Wydanie bieżące

1 listopada 21 (357) / 2018

Anna Zaczkowska,

NIE ZAPOMINAJMY O PAMIĘCI (ASTRID ERLL: 'KULTURA PAMIĘCI. WPROWADZENIE')

A A A
Książka Astrid Erll „Kultura pamięci. Wprowadzenie” pod redakcją naukową Magdaleny Saryusz-Wolskiej i w przekładzie Agaty Teperek ukazała się w tym roku nakładem Wydawnictwa Uniwersytetu Warszawskiego, we współpracy z Niemieckim Instytutem Historycznym w Warszawie. Pierwsze wydanie książki („Kollektives Gedächtnis und Erinnerungskulturen Eine Einführung”) ukazało się po niemiecku w roku w roku 2005, drugie rozszerzone stało się postawą dla anglojęzycznego przekładu w roku 2011 („Memory in Culture”). Polscy czytelnicy mają okazję zapoznać się z tłumaczeniem pracy siedem lat po międzynarodowej, anglojęzycznej publikacji. Książka składa się z pięciu rozdziałów. Pierwszy poświęcono wynalezieniu pamięci kulturowej (krótkiej historii badań pamięci), a drugi dyscyplinom, które zajmują się badaniem pamięci. Kolejny jest rozdział „Pamięć i kultura”, w którym autorka przedstawia model semiotyczny badanego zagadnienia. Następne partie publikacji opowiadają o mediach i pamięci oraz o literaturze jako medium pamięci kulturowej. Całość uzupełniają wprowadzenie oraz zakończenie, w którym Astrid Erll stawia pytania o dalsze drogi rozwoju badań. Zwieńczeniem polskiego tłumaczenia pracy jest posłowie Magdaleny Saryusz-Wolskiej („Wędrówki pamięci według Astrid Erll”).

„Kultura pamięci” to bardzo dokładny przewodnik, wprowadzający czytelnika w interdyscyplinarne pole badań pamięci (pamięć według autorki jest społeczno-kulturowym fenomenem). Przewodnik ten pozwala poznać bogaty aparat pojęciowy związany z badaniami pamięci (memory studies). Autorka wymienia nawet najważniejsze terminy: „pamięć zbiorowa (le memoire collective), mnemosyne, storia e memoria, miejsca pamięci (le lieux de memoire), pamięć kulturowa vs. pamięć komunikacyjna, pamięć społeczna, kultury pamięci, pamiętanie kulturowe, społeczne zapominanie, umysł kulturowy, pamięć w epoce globalnej i pamięć transkulturowa” (s. 19).

W przypadku tej pracy nagminnie nadużywana fraza „książka przeznaczona dla szerokiego grona czytelników” okazuje się trafna. To jednocześnie podręcznik akademicki dla studenta, „niezbędnik” na półce nauczyciela, „ściąga” dla dziennikarza i publicysty. Dużą zaletę stanowi płynna, przejrzysta narracja i dobra kompozycja. Język publikacji nie jest hermetyczny, więc „Kulturę pamięci” naprawdę dobrze i przyjemnie się czyta (spokojna lektura na dłuższe popołudnie i jeszcze kawałeczek wieczoru). Przy tym tekst jest naprawdę gęsty, ponieważ daje czytelnikowi szerokie spektrum narzędzi metodologicznych oraz pojęć związanych z badaniem i rozumieniem współczesnej kultury. Taki uniwersalny „szwajcarski scyzoryk” z mnóstwem gadżetów, który spodoba się historykowi, literaturoznawcy, socjologowi oraz psychologom wszelkiej maści. Plusem jest konsekwentne wprowadzenie anglojęzycznych odpowiedników tłumaczonych terminów. Ten dodatkowy wysiłek tłumacza i redaktora naukowego wydaje się bezcenny dla badaczy, bo pozwoli w przyszłości uniknąć chaosu w terminologii (chociaż można by po cichutku westchnąć, że to standard w wydawnictwach akademickich na świecie, jednak na naszym podwórku – niekoniecznie).

Dyskusja nad tym, czym jest pamięć i czemu służy, kto i w jaki sposób staje się dysponariuszem pamięci, to dyskusja międzydyscyplinarna. Praktyki upamiętniania, o których pisze autorka, mają zasięg międzynarodowy i dotyczą każdego z nas. Erll przedstawiła diachronicznie najważniejsze propozycje badawcze dotyczące pamięci oraz ich krytykę. „Kultura pamięci” pozwala czytelnikowi zapoznać się z najważniejszymi teoriami tego kierunku badań. Od klasycznej propozycji Maurice’a Halbwachsa i koncepcji pamięci zbiorowej przez studium Aby’ego Warburga o mnemosyne po ideę miejsc pamięci Pierre’a Nory oraz pamięć kulturową (teorie Aleidy i Jana Assmanów).

Pamięć kształtuje nas i współtworzy naszą tożsamość. Jak pisze Erll: „(...) pamięć, pamiętanie i zapominanie są ze sobą związane zarówno na poziomie indywidualnym, jak i zbiorowym” (s. 23). Odczytując „Kulturę pamięci” z perspektywy kultury polskiej, można zauważyć, że współcześnie najostrzejsze konflikty Polaków wiążą się z tym, co mamy pamiętać i jak mamy pamiętać oraz kto ma prawo do tego, żeby pisać o pamięci. Historia najnowsza jest bezustannie polem bitwy o to, kogo zapomnieć, a kogo zapamiętać. W naszej kulturze pamięć ma szczególne znaczenie, ponieważ była najważniejszym mechanizmem obronnym, kiedy nie istniało państwo, a jednak istniał naród. Z punktu widzenia współczesnej kultury kluczowymi pojęciami są pojęcia zapamiętywania i zapominania. Edukacja polega przecież na zapamiętywaniu tego, co z punku widzenia twórców programu nauczania wydaje się najważniejsze. Jednak sam proces wyboru tego, co najważniejsze w danej kulturze do zapamiętania, okazuje się bardzo skomplikowany. Nie można go sprowadzić do odgórnie wyznaczonych tendencji. Patrząc przez pryzmat zapamiętywanie-zapominanie, można stwierdzić, że te kategorie wręcz zastąpiły uniwersalny podział na dobro i zło. Zresztą badania pamięci dotyczyły bardzo często Zagłady, reżimów totalitarnych, kolonializmu – pokazując, jaka jest pamięć jednostki i pamięć społeczna oraz jakie praktyki kulturowe wypracowano, żeby zapamiętać lub zapomnieć. Istniejemy – dopóki istnieje o nas pamięć. Określone wydarzenia istnieją w pamięci kulturowej, ponieważ jest potrzeba ich upamiętnienia.

Krótko podsumowując – świetna lektura, którą należy bardzo dobrze zapamiętać, bo Astrid Erll daje nam klucz do zrozumienia tego, jak w obrębie kultury funkcjonuje pamięć.
Astrid Erll: „Kultura pamięci. Wprowadzenie”. Wydawnictwo Uniwersytetu Warszawskiego. Warszawa 2018 [seria: Communicare].