Wydanie bieżące

15 listopada 22 (358) / 2018

Michał Misztal,

DAWNO, DAWNO TEMU... (NIENAWIDZĘ BAŚNIOWA. TOM 1: I ŻYLI DŁUGO I BURZLIWIE)

A A A
Skottie Young ilustrował między innymi publikowaną przez Marvel Comics (a pisaną przez Erica Shanowera) serię opartą na cyklu o czarodziejskiej krainie Oz – i trzeba przyznać, że było w tych komiksach na co popatrzeć. Poćwiczywszy rysowanie fantastycznych istot oraz lokacji, Amerykanin postanowił stworzyć swoją własną baśniową krainę (na swój sposób zbierającą w jednym miejscu wszystkie tego rodzaju światy), a następnie wrzucić tam małą, słodką dziewczynkę. Dodajmy, że Gert, bo tak nazywa się główna bohaterka tej historii, nie trafia do Baśniowa z własnej woli. Co gorsza, zostaje tam uwięziona na niemal trzy dekady, w ciele, które nie zestarzało się choćby o jeden dzień. W takiej sytuacji nie powinno nikogo dziwić, że pewnego dnia Gert, nieustannie poszukująca klucza otwierającego drzwi do jej świata, traci cierpliwość i postanawia dojść do swojego celu po trupach. Czy taki komiks może się nie udać?

W „I żyli długo i burzliwie” jest zabawnie i kolorowo, zaś autor daje upust swojej szalonej i nieskrępowanej pomysłowości – szczególnie widocznej przy tworzeniu dziwnych miejsc oraz mieszkańców Baśniowa, jak również w niezliczonych sposobach Gert na pozbawianie ich życia. Seria Younga to szalona i niezwykle atrakcyjna jazda bez trzymanki, przy której można czuć się trochę jak w czasie lektury najlepszych komiksów z Lobo publikowanych w latach 90. przez TM-Semic. Nie ma tu miejsca na refleksję (może poza jedną: na miejscu Gert większość z nas prawdopodobnie sama chciałaby zabić wiele występujących w „Nienawidzę Baśniowa” postaci), jest za to czysta zabawa z dodatkiem LSD i prawdopodobnie jeszcze kilku innych narkotyków.

Dodajmy, że tłumaczeniem zajął się niezawodny Marceli Szpak. Udowodnił już, że przekład „luźniejszego” – choć przecież zupełnie innego niż u Younga – języka jest mu nieobcy (patrz: „Czary Zjary” Simona Hanselmanna). Tutaj również staje na wysokości zadania, doskonale radząc sobie z nadużywanymi przez protagonistkę wypowiedziami takimi jak „Fluff You” czy „Muffin Huggin’” oraz ogólnie z nie zawsze typowym wysławianiem się postaci zaludniających miejsce, do którego trafiła Gert.

„Nienawidzę Baśniowa” to świetna rzecz, jednak jeśli miałbym życzyć sobie czegoś w kolejnych tomach serii, byłoby to coś więcej niż tylko zabawa w zabijanie oraz pokazywanie, że istoty zamieszkujące magiczne krainy wcale nie są tak miłe i słodkie, jak część czytelników z pewnością pamięta z dzieciństwa. Może jakiś zwrot akcji? Choć lekkie skomplikowanie fabuły? „I żyli długo i burzliwie” to bardzo udany początek, ale obawiam się, że opierając się wyłącznie na zaproponowanym schemacie, cykl Younga może nie utrzymać równego poziomu.
Skottie Young: „Nienawidzę Baśniowa. Tom 1: I żyli długo i burzliwie” („I Hate Fairyland Vol. 1: Madly Ever After”). Tłumaczenie: Marceli Szpak. Wydawnictwo Non Stop Comics. Katowice 2018.