1 grudnia 23 (359) / 2018

Jan Zając,

FILOZOFIA NADMIARU (ANDRZEJ LEDER: 'BYŁ KIEDYŚ POSTMODERNIZM...')

A A A
W swojej najnowszej książce, zatytułowanej „Był kiedyś postmodernizm… Sześć esejów o schyłku XX stulecia”, Andrzej Leder podejmuje się rozważenia najistotniejszych momentów formacji myślowej i filozoficznej, wytworzonej przez kulturę późnej nowoczesności i hiperkapitalizmu przełomu XX i XXI wieku. Choć opublikowany przez Wydawnictwo Instytutu Filozofii i Socjologii PAN tom jest zbiorem tekstów częściowo wcześniej publikowanych, składają się one na spójną opowieść. Badacz wykorzystuje w niej znany doskonale swoim czytelnikom typ wywodu filozoficznego, opierającego się silnie na narzędziach psychoanalizy, by poddać pod rozwagę rozmaite konsekwencje głównej tezy książki, wspólnej dla większości zawartych w niej esejów i głoszącej, że świat schyłku XX stulecia to świat nadmiaru i przesytu, z którym człowiek nie potrafi sprawnie sobie poradzić.

Diagnoza egzystencjalna, kluczowa dla propozycji Ledera, formułowana jest przez niego z perspektywy historii idei. Choć psychoanalityk stwierdza we wstępie do swojej pracy, że prezentowane przez niego eseje są „pełnym niepokoju badaniem granic pewnej myśli z samego jej wnętrza” (s. 15), zajmuje wobec postmodernizmu pozycję dystansu. Traktuje postmodernizm (który – zgodnie z tytułem tomu – „był kiedyś”) jako zamknięty, choć posiadający, rzecz jasna, swoje antecedencje i konsekwencje, rozdział historii ludzkiej myśli, którego końcowa granica rozciągać miałaby się „pomiędzy wydarzeniem płonących wież World Trade Center a upadkiem Lehman Brothers” oraz „rzezią następującą po arabskiej wiośnie” (s. 9). Chodziłoby więc o okres rozciągający się przez całą drugą połowę XX wieku, ale przedłużonego i wdzierającego się niejako na obszar początku wieku XXI. Z tego względu „Sześć esejów…” uznać można za komplementarne względem poprzedniej publikacji Ledera, „Rysy na tafli”, w której autor dokonywał psychoanalizy filozofii ubiegłego wieku.

Sześć pomieszczonych w tomie esejów wytwarza siatkę pojęciową, pozwalającą zorganizować dyskutowany odcinek historii idei. W pierwszym z nich, zatytułowanym „Siła w epoce ponowoczesnej”, badacz rozważa kwestię dialektyki przemocy, pozwalającej zachować podmiototwórczy charakter zarówno siły, jak i krzywdy. Dialektyka ta zostaje jednak zawieszona przez myśl postmodernistyczną, w ramach której dokonało się wyparcie siły i, logicznie mu towarzyszące, rozplenienie poczucia krzywdy, w efekcie którego „dialektyka utraciła »moc jednoznaczną« i stała się pretekstem do jałowego moralizowania. Jedynym wyróżnikiem, który pozwalał legitymizować kolejne, często zadziwiające konstrukcje teoretyczne (…) było wszechogarniające poczucie krzywdy” (s. 25). Diagnozowane przez Ledera wyparcie z kultury drugiej połowy XX wieku całego agonicznego potencjału, stanowiące efekt uboczny zakazu postawionego przed antagonistycznymi tendencjami człowieka, skutkuje w interpretacji badacza niczym nieograniczonym rozrostem partykularyzmów, które nie są w stanie wchodzić ze sobą nawzajem w żadną formę dialogu.

Jest to jedno z oblicz rozrostu, który bardziej szczegółowo opisuj Leder w drugim eseju – „Nadmiar i przesyt. W rozdętej bańce teraźniejszości”. To rozdęcie ma mieć w interpretacji badacza aspekt ekonomiczny, medialny, filozoficzny, ideologiczny etc., a więc przyjmuje charakter nowego, właściwego społeczeństwom Zachodu paradygmatu kulturowego, wyraźnie odcinającego się od kultury niedostatku, typowej dla całej właściwie historii ludzkości. W modelu tym głównym problemem przestaje być zdobywanie zasobów czy informacji, staje się nim natomiast ich filtrowanie. Jak argumentuje Leder, dotyczy to również tej większości, która wciąż musi toczyć walkę o zasoby, ponieważ przeformułowaniu uległo całe pole społeczne. Badacz podkreśla także, że głównym problemem nie jest sam (zasadniczo nieskończony i nieustannie pęczkujący) nadmiar, ale brak psychicznych kompetencji do organizowania go i nawigowania w nim, związany z tym, że procedury wychowawcze, ideologiczne i formacyjne nie nadążają za tą zmianą.

Tytułowy „Narcyz” trzeciego z zawartych w książce esejów staje się, w kontekście kultury przełomu XX i XXI wieku, figurą człowieka postawionego wobec owego nadmiaru. „W przesyconym świecie sam przesyt staje się jego [Narcyza – J.Z.] zwierciadłem” (s. 86), podkreśla autor. Pojęcia narcyzmu służy Lederowi również do przeprowadzenia za Simone Weil fenomenologicznego badania pogardy. W tym miejscu wywód powraca do kwestii siły i krzywdy, pozwalając filozofowi odróżnić pogardę, powiązaną ze skonfrontowaną ze słabością siłą, od pogardy krzywdzonego, czyli resentymentu i pogardy odcinającej się od świata, czyli zblazowania.

Wątki te rozwija Leder w tekście „Nienawiść jako czynnik kształtujący sferę symboliczną”. Zaproponowana zostaje tu interpretacja psychoanalityczna inspirowana dwojako, bo nawiązująca zarówno do lacanizmu Slavoja Žižka, jak i do myśli Ericha Fromma. W tym duchu Leder argumentuje, że właśnie w okresie, kiedy nienawiść najmocniej wykluczona była z dyskursu, miała na niego największy wpływ: „w społeczeństwach, w których długotrwała »gra na libido« doprowadziła do przesytu, a jednocześnie język nienawiści wyparty został z przestrzeni publicznej i dyskursu, wpływ popędu śmierci okazał się szczególny. Wyparta nienawiść nie jawiła się poprzez bezpośrednie wybuchy wściekłości, rzadkie były mordercze akty czy nawet otwarta przemoc symboliczna. Nienawiść była raczej źródłem tego, co Erich Fromm nazwał »chroniczną nudą«” (s. 112). Leder podkreśla, że z perspektywy psychoanalitycznej relacja pomiędzy popędami życia i śmierci stanowi grę o sumie niezerowej, tak że wzrost czy ekspansja libido nie oznacza proporcjonalnego ograniczenia thanatosa. W ramach tej wykładni dojrzały podmiot nie wypiera swojej agresywności, lecz jest w stanie pozytywnie ją zagospodarować.

W eseju „Władza obrazów” Leder zwraca uwagę na kwestie obrazowania i reprezentacji, skupiając się zarówno na nowomedialnym przesyceniu obrazami, jak i na istotnym problemie etycznego przedstawiania krzywdy i cierpienia, poddając pod rozwagę pytanie, jaka może być inna niż nowy ikonoklazm odpowiedź na przesycenie pola społecznego obrazami przemocy. Porusza w tym miejscu również zagadnienie etyki uprawiania dyskursu o Holokauście.

Ostatni z zawartych w książce esejów – „Czarne mleko pijemy…, czyli o trudzie”, dotyka kwestii późnokapitalistycznej dewaluacji trudu. Mimo nieprzerwanej dla większości ludzi konieczności wykonywania ciężkiej pracy, kultura przełomu XX i XXI wieku wyzbyła się ideologicznego, religijnego czy jakiegokolwiek innego systemowego uzasadnienia ludzkiego trudu, nie tylko doprowadzając do eskalacji poczucia bezsensu, ale też usankcjonowując bierną skargę na tę bezsensowność. W efekcie człowiek pozbawiony zostaje zarówno wiary w cel swoich starań, jak i możliwości buntu, jeżeli tego celu nie dostrzega. Esej ten, nawiązujący do wcześniej poruszanych tematów, kontynuujący i podsumowujący wątki, kończy się terapeutycznym w duchu psychoanalizy wezwaniem nadziei, każącym teraz, po końcu postmodernizmu, na nowo poszukiwać takich narracji i struktur społecznych, które umożliwią okiełznanie potwornej realności świata.

Eseje składające się na książkę Ledera formują spójną całość, dając raczej wrażenie ciągłego wywodu niż sześciu odrębnych całostek. Poruszają się w tej samej siatce pojęciowej, zarówno z perspektywy metodologicznej (psychoanaliza i fenomenologia), jak i tematycznej: siła i krzywda, pogarda i narcyzm, nadmiar i przesyt etc. Pozwalają jednocześnie na głęboki wgląd w mechanizmy niedawno minionej epoki oraz na krytykę jej współczesnych konsekwencji. W związku z tym jednak ich perspektywa czasowa zdaje się nieco zachwiania, dystans historyka idei, który Leder próbuje wobec postmodernizmu utrzymać, momentami kurczy się, kiedy wywód filozofa dotyka kwestii jak najbardziej aktualnych, a związanych z późnokapitalistyczną ekonomią czy nowymi technologiami. Autor utrzymuje jednak zawsze szczelinę pomiędzy swoją myślą a filozofią postmodernistyczną, przedstawioną tu jako projekt pozbawiony nadziei. Balansująca pomiędzy konserwatyzmem a postępowością propozycja Ledera zawsze wzywa do poszukiwania form organizacji społeczeństwa i dyskursu, które będą w stanie tę nadzieję przywrócić.
Andrzej Leder: „Był kiedyś postmodernizm… Sześć esejów o schyłku XX stulecia”. Wydawnictwo IFiS PAN. Warszawa 2018 [seria: Archiwum Warszawskiej Szkoły Historii Idei. Studia].