Wydanie bieżące

1 stycznia 1 (361) / 2019

Maciej Duda,

KIEDY PODMIOT STAJE SIĘ DLA SIEBIE PRZEDMIOTEM (JUDITH BUTLER: 'PSYCHICZNE ŻYCIE WŁADZY. TEORIE UJARZMIENIA')

A A A
„Władza, która inicjuje podmiot, nie jest w stanie zachować ciągłości z władzą, która oznacza sprawczość podmiotu” (s. 17). To zdanie Judith Butler zapisała przed 1997 rokiem. Na tłumaczenie tych słów czekaliśmy dwadzieścia lat. Te dwie dekady wypełniły tłumaczenia innych, późniejszych rozpraw filozofki. Toteż „Psychiczne życie władzy. Teorie ujarzmienia” traktować możemy jako uzupełnienie tego, co o Heglu, Nietzschem, Althuserze, Foucaulcie i Freudzie przeczytać mogliśmy w tłumaczeniach pozostałych rozpraw autorki „Żądania Antygony”.

Powyższy rząd nazwisk sugeruje, że na kartach „Psychicznego życia władzy” Butler splotła elementy filozofii, teorii społecznych i psychoanalizy. Zderzenie dwóch ostatnich stało się kontynuacją czy próbą pogłębienia po foucaltowsku rozumianego „ujarzmienia”, które w przypadku autora „Nadzorować i karać” bardzo rzadko opisywane było w kontekście życia psychicznego jednostki. Ujarzmienie, przedstawiane jako zwrot podmiotu przeciwko niemu samemu, dla Butler wiąże się z aktami samokrytyki, wyrzutami sumienia i melancholią. Z tego powodu filozofka postawiła istotne pytania o to, w jakim stopniu konstytuowanie podmiotu wymaga regulacyjnego formowania psychiki oraz jak połączyć opisywany przez Foucaulta dyskurs władzy z dyskursem psychoanalizy.

Równie ciekawa jest proponowana przez Butler lektura samego Freuda. Krytyka jego hipotez nie opiera się tu na logicznej egzegezie, lecz na działaniu, które autorka nazwała rodzajem kulturowej interwencji w teorię psychoanalityczną. Owa interwencja jest wynikiem zastanowienia nad zbieżnością tego, co Freud pisał o nieopłakanej i niemożliwej do opłakania stracie (melancholia), a „położeniem osób żyjących w kulturze, w której opłakiwanie homoseksualnego przywiązania przychodzi z tak wielką trudnością” (s. 128). Butler interesuje tu oczywiście kontekst powstawania czy odkrywania kulturowo pojętej męskości i kobiecości. Czytając tzw. społeczne pisma Freuda, skupiła się na kwestii pracy sumienia i wyrzeczenia. Przyjrzała się temu, jak praktyka wyrzeczeń wpływa na budowanie zakazu oraz jak ten ostatni – zakaz – łączy się z wyborem i/lub odrzuceniem miłosnego obiektu. Obserwacje filozofki ujawniają kilka istotnych paradoksów, które towarzyszą konstruowaniu płci kulturowej, m.in. założenie, że to właśnie akt wyrzeczenia się homoseksualności nadaje moc samej homoseksualności, wzmacniając ją jako „władzę wyrzeczenia” (s. 132). Co ważne, ów schemat powstawania naturalizowanej płci kulturowej Butler ujawnia zarówno na przykładzie budowania heteroseksualnej męskości, jak i kobiecości. W ten sposób jednocześnie nawiązała do pism Freuda oraz pokazała spektrum genderowych (re)konstrukcji, nie zawężając ich do zainteresowań krytyki feministycznej. Ten ostatni schemat nie jest i nigdy nie był naleciałością samej Butler, niestety w przypadku polskich badań wyrastających z myśli autorki „Uwikłanych w płeć” stał się dość wyraźny. Doskonale unaocznia to struktura „Encyklopedii gender. Płeć w kulturze” (2014), gdzie prym wiodą hasła związane z kwestiami kobiet i feminizmem, a studia nad męskościami zostały zmarginalizowane.

Kluczowym fragmentem „Psychicznego życia władzy” wydaje się rozdział „Melancholia płci, odrzucone utożsamienie”, w którym autorka zamieściła następujące słowa: „Heteroseksualny mężczyzna staje się mężczyzną (naśladuje, cytuje, przywłaszcza, przyjmuje status mężczyzny), którego »nigdy« nie kochał, »nigdy« nie opłakiwał. Heteroseksualna kobieta staje się kobietą, której »nigdy« nie kochała, »nigdy« nie opłakiwała. W tym sensie najdobitniej inscenizowana płeć kulturowa jest w istocie znakiem i symptomem wszechobecnego zaprzeczenia” (s. 137). Komentarzem do powyższych słów stał się tekst Adama Phillipsa „Postać w ruchu”, wraz z odpowiedzią autorki włączony do cytowanego rozdziału opisywanego tomu. W ten sposób czytelniczki i czytelnicy prześledzić mogą sekwencję wymiany myśli Freuda, Butler, Phillipsa wypowiadającego się z pozycji współczesnego psychoanalityka i ponowną odpowiedź filozofki. Cały sekwens obrazować ma dialog na temat melancholii, płci kulturowej i performatywności prowadzony z perspektywy klinicznej i spekulatywnej, czyli obrazować to, co z metodologicznego punktu widzenia wydaje się niemożliwe. Socjologiczna czy queerowa krytyka myśli freudowskiej rzadko spotykała i spotyka się z życzliwym przyjęciem przedstawicieli klinicznej psychoanalizy, a zaprezentowana wymiana zdań klinicysty i filozofki prowadzi do postawienia kluczowych pytań dotyczących homo- i heteroseksualnego pragnienia oraz utraconych przywiązań interpretowanych jako stanowiące dla obowiązujących nas kulturowo wzorów męskości i kobiecości. Dla tego dialogu warto sięgnąć po „Psychiczne życie władzy”.

Konkludując, od ponownej lektury „Świadomości nieszczęśliwej” Hegla, przez pisma Nietzschego i Althussera, po twierdzenia Freuda i Foucaulta, przyglądając się teoriom ujarzmienia, Butler stawia szereg pytań o przecięcia władzy i psychiki. Dzięki temu pokazuje, że niebezpieczeństwem władzy nie są widoczne dla wszystkich zakazy czy represje. Przeciwnie, w rozpoznaniach filozofki to właśnie możliwość podmiotowego istnienia oraz miłości, czyli najbardziej intymny aspekt naszego (?) istnienia, stają się zależne od władzy. Ten pesymistyczny wniosek łagodzi fakt, wedle którego butlerowską lekturę pism filozoficznych opisać możemy jako lekturę dekonstrukcyjną, a to niesie potencjał przesunięć, niestabilności, więc i buntu przeciw wszelkiej władzy. A jak ów bunt poprowadzić? Na to pytanie odpowiadają inne, późniejsze pisma filozofki, które na polskim rynku, przez niechronologiczne tłumaczenie, stały się wcześniejsze. Mam tu na myśli opublikowane w 2017 „Zapiski o performatywnej teorii zgromadzenia”.
Judith Butler: „Psychiczne życie władzy. Teorie ujarzmienia”. Przeł. Tomasz Kaszubski. Wydawnictwo Krytyki Politycznej. Warszawa 2018 [seria: Idee, t. 65].