Wydanie bieżące

15 stycznia 2 (362) / 2019

Mirosław Skrzydło,

MIASTECZKO PSYCHOPATÓW (PALCOJAD. TOM 1)

A A A
Mocno wyeksploatowany w masowej popkulturze wątek psychopatycznych morderców został wzięty na tapet przez utalentowanych twórców komiksowych – Joshuę Williamsona (scenariusz) i Mike’a Hendersona (ilustracje). Recenzowana seria „Palcojad” koncentruje się na osobliwych mieszkańcach miasteczka Backaroo, słynącego z największej liczby seryjnych zabójców w całych Stanach Zjednoczonych.

Wielce interesujący i przykuwający uwagę tytuł krwawej opowieści stanowi w rzeczywistości pseudonim groźnego oprawcy, Edwarda Warrena. Dystyngowany młodzieniec o przystojnej aparycji podejrzany jest o zabójstwo ponad sześćdziesięciu osób. Cech charakterystyczna jego mordów to obsesyjne ogryzanie palców ofiar do samej kości. Niespodziewanie Edward został uniewinniony i (ku wrogości) okolicznych mieszkańców postanowił ponownie osiąść w Backaroo.

Paradoksalnie pierwsze skrzypce w komiksie odgrywa zupełnie inna postać, a konkretnie mówiąc – niezawisły, zawieszony agent NSA, Nicholas Finch. Nieprzebierający w środkach śledczy został wplątany w śmiertelną aferę przez swego przyjaciela, agenta FBI, Eliota Carolla. Caroll wsławił się zatrzymaniem Warrena, na którego punkcie prawie oszalał. Po przybyciu na miejsce Warren odkrywa, że jego kompan zaginął, a w miasteczku pojawia się nowy psychopata. Pomoc w śledztwie otrzymuje od lokalnej pani szeryf Crane, która w przeszłości była dziewczyną Palcojada. Dochodzenie zatacza coraz szersze kręgi, pojawia się cały wachlarz barwnych postaci, a śmierć zbiera swe żniwa.

W rzeczonym dziele z bardzo dobrej strony prezentuje się galeria postaci, z których każda posiada swe mroczne oblicze. Finch nie zawaha się przed niczym, aby ocalić swego przyjaciela i schwytać seryjnego mordercę. Posunie się do czynów niegodnych funkcjonariusza, a z biegiem rozwoju fabuły zacznie objawiać się jego socjopatyczna natura. Szeryf Crane wydaje się jedyną rozsądną osobą w Backaroo, a jej intelekt, spostrzegawczość i analityczne myślenie może doprowadzić śledztwo do szczęśliwego finału. Nic bardziej mylnego, gdyż policjantka ciągle nie może pogodzić się z tym, że przed laty związała się z niebezpiecznym zwyrodnialcem.

Drugi plan zapełniony jest równie intrygującymi postaciami. Warto wyróżnić pyszałkowatego Raleigha Woodsa – właściciela sklepu z pamiątkami po seryjnych mordercach, młodą buntowniczkę Alice, wyrafinowanego Palcojada czy ekscentrycznego pracownika kostnicy, Morty’ego. Udanie wyglądają także sylwetki pozostałych morderców z Backaroo, przewijających się we wspomnieniach danych postaci. Warto także podkreślić kapitalny, epizodyczny występ samego Briana Michaela Bendisa, zbierającego materiały do swego nowego komiksu. W albumie znajdziemy ponadto smakowitą nowelę poświęconą kierowcy szkolnego autobusu, który przez dekady przewoził połowę lokalnych psychopatów.

„Palcojada” należy określić jako soczysty i mrożący krew w żyłach thriller psychologiczny, przesiąknięty mocnymi scenami, których nie powstydziliby się najwięksi mistrzowie tego gatunku (kłania się David Fincher, ale i Wes Craven). Niniejsze dzieło niepozbawione jest wątków humorystycznych spod znaku czarnej komedii oraz krytycznego spojrzenia na małomiasteczkową zaściankowość, ludzkie zacietrzewienie i bierność wobec otaczającego terroru. Ciekawie wypada utrzymana w nieco kreskówkowym tonie warstwa graficzna autorstwa Mike’a Hendersona. Sceny kolejnych brutalnych zgonów i okaleczeń dokonywanych przez seryjnych morderców zostały zilustrowane z pełną pieczołowitością. Wybornie prezentują się także szkice amerykańskiego grafika, proces powstawania poszczególnych plansz, a także galeria okładek alternatywnych, wśród których znajdziemy prace Charliego Adlarda, Wesa Craiga czy Mike’a Rootha.

Recenzowany komiks należy uznać za solidny thriller, pełen krwawych twistów fabularnych i wiarygodnych postaci. Słowem: prawdziwa makabra na długie, zimowe wieczory.
Joshua Williamson, Mike Henderson: „Palcojad. Tom 1” („Nailbiter: The Murderer Edition Volume 1”). Tłumaczenie: Jacek Żuławnik. Wydawnictwo Egmont Polska. Warszawa 2018.