Wydanie bieżące

1 lutego 3 (363) / 2019

Natalia Kaniak,

NIEPOKOJĄCO PODOBNY DO BOGARTA* (PIJAK)

A A A
Hans Fallada to jeden z najpopularniejszych niemieckich literatów minionego wieku. Zamiłowanie tego twórcy do używek napędzało wybitnie bogaty w dramaty życiorys, obejmujący takie wydarzenia jak samobójcza śmierć szkolnego kolegi, pobyt w więzieniu, liczne kuracje odwykowe i przymusowe leczenie w klinice psychiatrycznej. Jego ostatnia powieść, „Każdy umiera w samotności”, cenzurowana w latach 40. przez niemieckiego wydawcę, w pełnym kształcie została wydana w Polsce dopiero w 2011 roku. Autor „Pijaka”, Jakob Hinrichs, jest niemieckim ilustratorem, okazjonalnym animatorem i projektantem graficznym. To twórca takich albumów jak „Der fliegende Proletarier” (w wolnym tłumaczeniu „Latający proletariat” wywiedziony z poematu Władimira Majakowskiego), „Traumnovelle” na podstawie prozy Arthura Schnitzlera (w Polsce ów literacki pierwowzór znany jest pod tytułem „Oczy szeroko zamknięte” lub „Jak we śnie”) czy zbioru komiksów „A Graphic Cosmogony”. Świetnie radzi sobie z przekładem literatury na medium komiksu i mimo swojego retro-stylu każdorazowo nadaje jej nowy, współczesny wydźwięk.

„Pijak” to historia alkoholika i narkomana Erwina Sommera, będąca jednocześnie wariacją na temat życia i twórczości Hansa Fallady, którego alkoholowe przygody opisane i narysowane zostały z rozmachem przypominającym ekscesy bohaterów Williama S. Burroughsa. I chociaż etanol nawet w największych dawkach nie zmieni rzeczywistości tak malowniczo jak inne, mocniejsze używki, Jakob Hinrichs ukazał życie Fallady/Sommera w nad wyraz psychodeliczny sposób. Erwin Sommer znaczniej bardziej przypomina jednak Dona Birnama ze „Straconego weekendu” (1945) Billy’ego Wildera niż protagonistę „Nagiego lunchu”. Czysta wódka działa na niego jak cudowna, poszerzająca świadomość oraz niwelująca Weltschmerz narkoza; morfina zaś, w typowy dla siebie sposób, goi zranioną dumę i ambicję.

Jakob Hinrichs w niebywale przejrzysty sposób opowiedział zagmatwaną i bogatą w niuanse historię. Unikając tandetnych chwytów, przedstawił skomplikowane losy Hansa Fallady: targanego nałogiem i chęcią tworzenia artysty. W szkatułkowej kompozycji zawarł dodatkowo wspaniale uniwersalną, jak i przybliżającą przedwojenną codzienność historię upadłego przedsiębiorcy. Wszystko to zaś podane w lapidarnym stylu charakterystycznym dla projektantów graficznych. Hinrichs bezbłędnie operuje kolorami i kształtami, miejscami nawiązując do niemieckich malarzy międzywojnia, w innych partiach zaś przywołując historię designu.

W „Pijaku” swoje miejsce znajdują zarówno truizmy na temat niemieckiej precyzji, jak i teoria Gesamtkunstwerku, ale największym atutem dzieła Hinrichsa nie jest wysublimowany dobór kolorów, ujmujący design czy misterna konstrukcja postaci. Siłą tego albumu jest sposób, w jaki autor opisuje najpospolitszy nałóg – alkoholizm. Motywacje, które popychają wielu ludzi do picia, doskonale wszystkim znane ze sztuki lub własnych doświadczeń, pokazane są tu w bardzo przekonujący sposób. Trudno stwierdzić, co mogło być do tego kluczem – połączenie dwóch różnych sobie postaci (artysty i biznesmena) czy fakt, że ich osobowości zlewają się w pewnym momencie w jedną, splatając przy tym ich charaktery, pobudki, pasje i rozczarowania. Hinrichs, kreśląc losy pozornie obcych sobie ludzi, przekonuje do współczucia, jak również przypomina istotne momenty w historii Europy, opisując je (dla wielu) z nieznanej dotąd perspektywy.

* Świetliki, „Casablanca” („Ogród koncentracyjny”, 1993).
Hans Fallada, Jakob Hinrichs: „Pijak” („Der Trinker”). Tłumaczenie: Mirosław Hacia. Wydawnictwo Non Stop Comics. Katowice 2018.