Wydanie bieżące

15 lutego 4 (364) / 2019

Michał Misztal,

EKSPLOZJA (BĘKARTY Z POŁUDNIA. TOM 4: MOTYWACJA)

A A A
Przyszło nam poczekać na czwarty tom „Bękartów z Południa” – wiedziałem, że trochę to trwało, ale dopiero teraz dotarło do mnie, że poprzedni album, zatytułowany „Powrót do domu”, czytałem w okolicach lipca 2017 roku. Kawał czasu. Jak wynika z tekstu Jasona Latoura umieszczonego na końcu tego wydania, opóźnienie jest jak najbardziej uzasadnione: pytanie tylko, czy na pewno było na co czekać?

Do tej pory „Bękarty z Południa” były jednym z ciekawszych oraz mocniejszych komiksów w dorobku Jasona Aarona. Powtórka „Powrotu do domu” skutecznie przypomniała mi, z jak bezkompromisową, brutalną oraz wulgarną historią mamy do czynienia, przy czym scenarzyście udało się napisać to wszystko tak, że poszczególne sceny mogą zrobić na czytelniku ogromne wrażenie. Ileż to mieliśmy już komiksów, w których autorzy usilnie starali się wprawić odbiorę w osłupienie, niestety, bezskutecznie – tutaj taka sytuacja absolutnie nie powinna mieć miejsca. Poprzedni tom „Bękartów” był trochę jak iskra na beczce prochu: wcześniej Aaron dość długo powstrzymywał eksplozję, jednocześnie dając nam do zrozumienia, że w końcu przecież musi do niej dojść, a kiedy się to stanie, zniszczenia okażą się ogromne. Tą eksplozją jest właśnie „Motywacja”.

Pętla wokół szyi trenera Bossa robi się coraz ciaśniejsza, jednak nie ma on zamiaru iść na dno sam. Próbuje zresztą utrzymać się na powierzchni, za wszelką cenę i nie przebierając w środkach, robiąc rzeczy, których wstydzi się nawet taki łajdak jak on. Przed trenerem kolejne mecze, na wynik których czeka bardzo wiele osób (większość z nich raczej z nadzieją, że Boss przegra wszystko), ale nie są to jego jedyne problemy – jest przecież jeszcze córka kogoś, kogo lubiący nieczyste zagrania sportowiec zamordował kijem bejsbolowym, oraz pewien mężczyzna, który lubi strzelać, ale niekoniecznie z broni palnej…

W „Motywacji” każdy element układanki wskakuje na swoje miejsce, poszczególne wątki zostają zamknięte i, owszem, Aaron robi to wszystko z hukiem. „Bękarty z Południa” nie straciły pazura – jest to seria bardzo równa, niepozwalająca czytelnikowi na oddech, wypełniona interesującymi oraz ważnymi dla fabuły postaciami. Do tego wygląda świetnie i, co być może ważniejsze, niezwykle oryginalnie – kreska Latoura nie stanowi bowiem zaledwie tła dla scenariusza. Jest brzydka, charakterystyczna, razem z kolorami dopasowana idealnie do historii. „Motywacja” potwierdza, że „Bękarty z Południa” wypada znać.

A najlepsze jest to, że Aaron niby wszystko zakończył, ale jednak zostawił sobie furtkę do kontynuowania serii oraz gładkiego rozpoczęcia kolejnego rozdziału historii hrabstwa Craw. Bardzo chciałbym jeszcze tam wrócić.
Jason Aaron, Jason Latour: „Bękarty z Południa. Tom 4: Motywacja” („Southern Bastards: Gut Check”). Tłumaczenie: Robert Lipski. Wydawnictwo Mucha Comics. Warszawa 2018.