Wydanie bieżące

1 marca 5 (365) / 2019

Wiktoria Tombarkiewicz,

ŚLICZNA DYSTOPIA (FAWORYTA)

A A A
Nominowany w aż dziesięciu kategoriach tegorocznej edycji rozdania Oscarów, nagrodzony statuetką za najlepszą rolę kobiecą Olivii Colman, najnowszy film Yorgosa Lantimosa przez krytyków bywa określany mianem komedii, co wydaje się niezupełnie zgodne z jego charakterem. Absolutnie urzekająca wizualnie kostiumowa produkcja nie jest też klasycznym filmem historycznym. Na kanwie autentycznych wydarzeń osnuta została bowiem przypowieść o uniwersalnej wymowie.

Ocena panowania Anny, ostatniej królowej Anglii z dynastii Stuartów, w poprzednich dziesięcioleciach uległa przewartościowaniu. Władczyni, dotychczas uznawana za słabą i niezdecydowaną, obecnie postrzegana jest przez pryzmat skutecznej polityki i rozkwitu kulturalnego, jakie miały miejsce w latach jej rządów. W filmie poznajemy Annę jako kobietę nękaną licznymi dolegliwościami, zmagającą się z traumą aż siedemnastu zakończonych niepowodzeniem prób obdarzenia Wielkiej Brytanii dziedzicem. Wspaniałej Olivii Colman udało się wykreować niezwykle sugestywną, wielowymiarową i pełną sprzeczności postać królowej, jednocześnie słabej i świadomej swej władzy, często poddającej się manipulacjom, ale kiedy trzeba – niezależnej i zdolnej do odważnych, samodzielnych decyzji, której sprawne funkcjonowanie uniemożliwia nieustanne użalanie się nad sobą i bulimiczne zachowania. Siedemnaście królików – świadectwo nieudanych starań o zapewnienie monarchii sukcesora – nie doprowadzi już żadnej Alicji do Krainy Czarów. Przetrzymywane w klatce służą rozpamiętywaniu minionych nieszczęść i wywoływaniu współczucia u zobowiązanych do witania się z nimi gości.

Na postrzeganie władczyni ogromny wpływ miały wydane po jej śmierci wspomnienia najwyższej w dworskiej hierarchii dworzanki, Sary Churchill (w tej roli Rachel Weisz). Fabuła filmu koncentruje się na swoistym trójkącie połączonych miłością i grą o władzę kobiet – na dworze pojawia się krewniaczka Sary, Abigail Hill (Emma Stone), której stopniowo udaje się wkraść w łaski Anny i wyeliminować rywalkę. Widz wciągnięty zostaje w rozgrywkę pełną fałszu, podstępów i nieczystych zagrań. Żadna z postaci nie budzi sympatii, każda, kierując się chęcią realizacji własnych interesów, jest gotowa na wszystko. W samym centrum władzy mamy do czynienia z motywacjami odległymi od odpowiedzialności za losy kraju, ważniejsze okazują się personalne przepychanki i egoistyczne kaprysy. Postępowanie Sary można rozpatrywać w kategoriach poświęcenia w imię racji stanu, zwycięża jednak Abigail, kierująca się płytką żądzą dominacji.

Dwór jawi się jako siedlisko zepsucia i dekadencji. Jego niemal absolutna izolacja od zewnętrznego świata prowadzi do poszukiwania dziwacznych sposobów radzenia sobie z wolnym czasem. Określona liczba osób zamknięta na ograniczonym obszarze staje się doświadczalną próbą, na której obserwować możemy jak przez szybę wynaturzenia, do jakich prowadzi luksus i świadomość (pozornie) nieograniczonej wolności. Nie musząc o nic zabiegać, dworzanie, by zabić poczucie dojmującej nudy, troszczą się o swój wygląd, co daje raczej karykaturalny efekt, oddają się organizacji wyścigów kaczek i zawodów w obrzucaniu się pomarańczami nago. Ukazaniu moralnego upadku służy eklektyczna konstrukcja przedstawionego świata z elementów anachronicznych i zaczerpniętych z różnych epok, a często wręcz wymyślonych przez twórców – jak dziwaczny taniec czy niezwykle efektowne, ale wykonane przy zastosowaniu zupełnie współczesnych materiałów kostiumy. Barokowy przepych zostaje doprowadzony do skrajności.

Uderza tu poczucie bezgranicznej i dojmującej samotności. Bohaterowie są odrębnymi bojownikami w walce o własną pozycję, ich relacje podszyte są nieufnością i wrogością, traktują się nawzajem instrumentalnie. Obraz kobiet u władzy nie napawa optymizmem – uczucia, wahania nastroju, animozje i prywatne problemy całkowicie determinują decyzje, mające wpływ na funkcjonowanie całego państwa: o zawieraniu i zrywaniu politycznych sojuszy, podatkach, a nawet prowadzeniu wojny. Oburzone osoby o feministycznym zacięciu mogą jednak znaleźć pocieszenie w fakcie, że polityka w wykonaniu mężczyzn wcale nie prezentuje się lepiej. Przeciwstawienie świata zniewieściałych, karykaturalnych mężczyzn silnym, zdeterminowanym kobietom to jeden z najważniejszych wątków filmu – w scenariuszu nie znalazło się miejsce na żadną retrospekcję dotyczącą zmarłego męża Anny, a jedyny mężczyzna z potencjałem na samca alfa – lord Marlborough – jest praktycznie nieobecny.

Samotność, izolacja, instrumentalizacja międzyludzkich relacji i niemożność nawiązania związku opartego na autentycznym uczuciu to problemy eksplorowane przez Lantimosa także w poprzednich filmach. Zakorzeniona tematycznie i stylistycznie w dotychczasowym dorobku reżysera, zrealizowana z rozmachem i bogata wizualnie ,,Faworyta” stanowi jednak nową jakość i przez wielu zapewne zostanie okrzyknięta jego najlepszym filmem.
,,Faworyta” (,,The Favourite”). Reżyseria: Yorgos Lantimos. Scenariusz: Deborah Davis, Tony McNamara. Obsada: Olivia Colman, Rachel Weisz, Emma Stone. Produkcja: Irlandia, Stany Zjednoczone, Wielka Brytania 2019, 119 min.