Wydanie bieżące

15 marca 6 (366) / 2019

Przemysław Pieniążek,

DZIEWCZYNY, CHYBA (NIE) JESTEŚMY JUŻ W CLEVELAND (PAPER GIRLS. TOM 5)

A A A
Przygoda życia Erin, Tiffany, MacKenzie i KJ – rezolutnych nastolatek ze Stony Stream zajmujących się rowerowym kolportażem gazety „The Cleveland Preserver” – trwa w najlepsze. Wyrwane wprost z roku 1988 bohaterki mają już za sobą szereg czasoprzestrzennych podróży, w finale czwartego tomu „Paper Girls” trafiając do mieniącej się neonami futurystycznej metropolii, która mimo wszystko wygląda dla Mac zaskakująco znajomo. Czy w bajecznej bibliotece protagonistki znajdą odpowiedzi na część nurtujących je pytań, w tym to najważniejsze – czy można zmienić własne przeznaczenie?

Nie będzie przesady w stwierdzeniu, że „Paper Girls” – wybuchowa mieszanka opowieści inicjacyjnej, przygody, dreszczowca i fantastyki w duchu Kina Nowej Przygody – to jedna z najlepszych serii w scenopisarskim portfolio Briana K. Vaughana. Amerykanin ponownie serwuje nam elegancko skrojoną, skrzącą się od szeroko rozumianej intertekstualności perypetię z udziałem zadziornych protagonistek, tradycyjnie dużo uwagi poświęcając dialogom. Dialogom w równym stopniu skrzącym się od pokręconej nowomowy (charakterystycznej dla wypowiedzi reprezentantów odległej przyszłości, której jednym z przejawów jest eksponowany w poprzednich albumach język młodzieży opracowany przez liternika Jareda K. Fletchera), co uroczo naturalnych i okazjonalnie podlanych soczystymi bluzgami, skądinąd świetnie dookreślających i tak już wyraziste profile gazeciarek.

W piątym tomie przebojowego cyklu nie zabrakło znanych już czytelnikowi drugoplanowych postaci: smakowitym kąskiem jest wątek dotyczący relacji łączącej brodatego „Wielkiego Ojca” (konsekwentnie tropiącego bohaterki niniejszego komiksu) z sędziwą Wari. Laureat Nagrody Eisnera dba także o to, aby relacje między dziewczęcym kwartetem ciągle ewoluowały, czego doskonałym przykładem jest wątek przyjaźni łączącej KJ z MacKenzie. Współtwórca „Ex Machiny” zdrowo miesza w dramaturgicznym tyglu sprawiając, że lektura „piątki” gwarantuje równie dużo emocji, co dotychczasowe odsłony recenzowanej serii, która swój sukces zawdzięcza nie tylko pisarskiej smykałce Vaughana.

Etatowy rysownik „Paper Gilrs” Cliff Chiang ponownie wyczarowuje za pomocą lekkiej, nieco uproszczonej kreski kalejdoskopowo zmieniające się porządki czasoprzestrzenne, fantazyjne pojazdy, kostiumy i artefakty, z powodzeniem nadając obliczom bohaterek naprawdę sporą gamę emocji. Oniryczna, niepokojąca bądź celowo budząca aurę nostalgii szata graficzna wiele zyskuje dzięki cieszącej oko kolorystyce przygotowanej przez Matta Wilsona. Mówiąc krótko: będące sporym wyzwaniem translatorskim „Paper Girls” to jeden z koronnych tytułów w coraz bogatszej ofercie Non Stop Comics. Jeśli jeszcze go nie znacie, czym prędzej nadróbcie zaległości.
Brian K. Vaughan, Cliff Chiang, Matt Wilson, Jared K. Fletcher: „Paper Girls. Tom 5” („Paper Girls. Volume 5”). Tłumaczenie: Bartosz Sztybor. Wydawnictwo Non Stop Comics. Katowice 2019.