Wydanie bieżące

1 maja 9 (369) / 2019

Przemysław Pieniążek,

SZUKAJĄC ODPOWIEDZI (LABIRYNT)

A A A
Góreck to antropomorficzna zabawka – (super)bohaterska figurka, która dostarczała Nico wiele radości, pomagając chłopcu choć na chwilę zapomnieć o codziennych udrękach. Teraz czerwonoskóry protagonista oraz narrator niniejszej opowieści coraz gorzej znosi nieobecność swojego przyjaciela, czując zwątpienie, smutek i gniew. Szukając odpowiedzi na trapiące go pytania, Góreck przemierza przestrzeń fantastycznego świata, stopniowo pogrążającego się w entropii.

„Labirynt” to pasjonująca opowieść o poświęceniu, szukaniu własnych korzeni oraz o potędze wyobraźni, będąca jednocześnie komiksowym listem miłosnym do „Niekończącej się historii” Michaela Ende i jej kinowej adaptacji dokonanej w 1984 roku przez Wolfganga Petersena. Podobieństwo Nico do Bastiana Baltazara Buksa (a jednocześnie do dzielnego Atreju) czy występująca w recenzowanym tomie postać smoka Falcora to nie jedyne aluzje do ponadczasowego dzieła niemieckiego pisarza.

Thiago Souto snuje nielinearną, wielowątkową narrację stopniowo odsłaniającą przed nami kolejne aspekty tej misternie utkanej fabuły niepozbawionej wątków filozoficzno-egzystencjalnych. Oniryczna opowieść drogi, parabola o trudach dojrzewania, introspektywne studium samotności oraz przepracowywania bolesnych doświadczeń (przemoc ze strony rówieśników, figura nieobecnego ojca) lub kameralna historia o przemijaniu i konieczności podejmowania wyzwań losu – „Labirynt” pełen jest interpretacyjnych ścieżek, którymi można podążać do woli.

Ta imponująca wizualnym rozmachem bajka dla młodszych i starszych zaświadcza także o artystycznym kunszcie Brazylijczyka. Autor stawia na swobodną kompozycję kadrów – kiedy trzeba, operuje wyciszonymi, zachęcającymi do kontemplacji całostronicowymi ilustracjami, by w innych partiach komiksu (na chwilę) zaproponować bardziej rygorystyczny podział stron. Ekspresyjna kreska Thiago Souto przypomina nieco styl Tony’ego Sandovala, szczególnie jeśli chodzi o ujęcia pejzażowe przesycone klimatem cudowności, grozy i melancholii. Wraz z Góreckiem przemierzamy tajemnicze zakątki niegdyś bajecznego, teraz skażonego atrofią i powolnym rozkładem świata (skrzącego się od psychoanalitycznej symboliki), którego niezwykłą plastyczność podkreśla także odpowiednio dobrana paleta barw.

Ukazujący się pod szyldem oficyny Mandioca album (wydany na dobrej jakości papierze i zamknięty w twardej, przyjemnej w dotyku okładce) z pewnością będzie ozdobą waszych zbiorów, ale gwarantuję, że nie zazna spoczynku na półce. Bo „Labirynt” jest historią, do której będziecie chcieli wracać.
Thiago Souto: „Labirynt” („Labirinto”). Tłumaczenie: Marek Cichy. Wydawnictwo Mandioca. Warszawa 2019.