Wydanie bieżące

1 maja 9 (369) / 2019

Maja Baczyńska,

ORGANY MIASTA SIEDLCE

A A A
Możliwość usłyszenia efektów pracy wykonawcy, który jest zarazem badaczem, stawia słuchacza w uprzywilejowanej sytuacji. Już nie tylko może on doświadczyć czy skonfrontować się z muzycznym absolutem, ale zarazem zrozumieć historyczny, a nie tylko stricte estetyczny powód, dla którego warto, aby z nim w ogóle obcował. Takim unikatowym doświadczeniem dla melomanów może być płyta „Organy Miasta Siedlce” w wykonaniu Małgorzaty Trzaskalik-Wyrwy. To nie tylko organistka i organoznawczyni, ale także konserwatorka-zabytkoznawczyni i niestrudzona popularyzatorka swojej pasji. Od 2000 roku związana jest z Siedlcami, gdzie prowadzi szeroko zakrojoną działalność na rzecz tamtejszych instrumentów. Jak pisze Mariusz Wrona w nocie wprowadzającej do płyty: najstarsze przekazy dotyczące Siedlec pochodzą ze średniowiecza, a dokładnie z 1448 roku. Wkład w rozwój tej miejscowości, której prawa miejskie nadano w 1547 roku, wnosiły kolejno rody: Siedleckich, Czartoryskich i Ogińskich. Na polu działalności artystycznej miasto wiele zawdzięcza Aleksandrze Ogińskiej, jednak kulturę muzyczną Siedlec konstytuuje dopiero w 1954 roku Konstanty Domagała – założyciel Społecznego Ogniska Muzycznego. Obecnie dzięki życzliwej współpracy z Wojewódzkim Urzędem Ochrony Zabytków, Kurią Diecezjalną Siedlecką i Zespołem Szkół Muzycznych w Siedlcach w mieście można podziwiać kolekcję jedenastu organów o zróżnicowanej stylistyce brzmienia i wyglądu, odznaczającą się wysoką wartością artystyczną. Nagrany przez Trzaskalik-Wyrwę album prezentuje brzmienie siedmiu instrumentów w repertuarze odpowiadającym ich stylistyce. Co istotne, w książeczce do płyty znajdują się zasadnicze informacje o każdym z instrumentów, ich dyspozycje oraz zdjęcia, dlatego album stanowi jednocześnie wspaniałą dokumentację naukową. Jeśli zaś odniesiemy się do samego wykonania poszczególnych kompozycji, to uderza finezja i precyzja, z jaką Małgorzata Trzaskalik-Wyrwa je prezentuje. Wśród wykonywanych utworów znajdziemy dzieła twórców z różnych rejonów Europy, są to „Koncert F-dur” BWV 978 i chorały Johanna Sebastiana Bacha (1685–1750), w tym szczególnie piękne „Largo” z „Koncertu” z towarzyszeniem Marka Caudle’a (wiolonczela) i Marka Toporowskiego (klawesyn), „Preludium, fugę i ciacconę C-dur” BuxWV 137 Dietricha Buxtehudego (1637–1707), „Preludium G” op. 38 nr 17 Władysława Żeleńskiego (1837–1921), „Sortie in G” z cyklu „Heures mystiques” op. 30 nr 2 Léona Boëllmanna (1862–1897), „Preludium, fugę i wariację” op. 18 Césara Francka (1822–1890), „Adagio z Sonaty fortepianowej F-dur” KV 332 W.A. Mozarta (1756–1791), „Chaconne in f” Johanna Pachelbela (1653–1706), „Fiori musicali” op. 12: „Messa della Domenica” (wybór) Girolamo Frescobaldiego (1583–1643), „Pastorale” Domenica Zipoli (1688–1726), „Suonatina” Padre Davide’a da Bergamo (1791–1863), „Suite du premier ton” (wybór) Jacquesa Boyvina (1649–1706), „Tiento de medio registro de dos tiples de segundo tono” Francisco Correa de Arauxo (1584–1654), „Pavana consu Glosa” Antonia de Cabezóna (1510–1566), „Toccata in g” Johanna Pachelbela (1653–1706) oraz miniatury z Warszawskiej Tabulatury Organowej (XVII w.) i z rękopisu z klasztoru sióstr klarysek w Starym Sączu. Choć dobór repertuaru jest różnorodny, podobnie jak prezentowane instrumenty i rejestracje („Pastorale” napisane przez Domenica Zipoli wprost zachwyca!), niektóre kompozycje mogą się wydać niewyrobionemu słuchaczowi nużące, zwłaszcza że wykonywane są na organach niekiedy o specyficznym stroju, co skądinąd stanowi ciekawostkę historyczną podobnie jak np. trzynastogłosowe organy Uniwersytetu Przyrodniczo-Humanistycznego z kolei korespondujące brzmieniowo z małymi organami słynnego Aristide’a Cavaillé-Colla. Niemniej jest w tym albumie siła, która wyrównuje wszelkie ewentualne „braki” – to kompletna i przemyślana koncepcja fonograficzna, stanowiąca zarazem wiedzę o istotnej części rodzimej kultury w pigułce.
Małgorzata Trzaskalik-Wyrwa: „Organy miasta Siedlce” [Chopin University Press 2019].