Wydanie bieżące

1 czerwca 11 (371) / 2019

Anna Katarzyna Dycha,

WPŁAW. BRZOSKA/MARCINIAK/MARKIEWICZ

A A A
Trio Brzoska/Marciniak/Markiewicz to muzyczny eksperyment łączący poezję z gitarą elektryczną i trąbką w otwartych kompozycjach i improwizacjach. Jak możemy przeczytać w materiałach wydawcy, muzyka Łukasza Marciniaka i Marcina Markiewicza swobodnie przepływa przez melogadaną poezję Wojciecha Brzoski. A o czym jest płyta? O tym, co się dzieje, kiedy leżąc na brzegu przemierzamy wpław parę lat. Już debiutanckie „Brodzenie” było fascynującą poetycko-muzyczną wędrówką, pełną poszukiwań i odkrywania nowych zakamarków. Można odnieść wrażenie, że na „Wpław” zanurzamy się jeszcze bardziej, choć zawartość – podobnie jak poprzednio – wypełnia dwanaście utworów.

Podróż „Wpław” rozpoczyna utwór „Dwóch mija się z psami” z fascynującą trąbką i niepokojącym klimatem. Po nim następuje wielkiej urody nagranie „Hans Christian Andersen podróżuje do Dalarny z napisem:”. Do zaskakującego wiersza – jak to często u Wojciecha Brzoski bywa – powstała ciekawa warstwa muzyczna z melodyjnym motywem. Stworzyły fascynującą całość, przesyconą klimatem podróży i baśniowości. W inny stan wprowadzają słuchacza „Braki”. To w tym wierszu padają słowa: „(Leżąc na brzegu/ przemierzasz wpław/ parę lat)”, które charakteryzują tę płytę. Z kolei „Czarna magia” muzycznie przenosi w rejony bluesowe. Wodne motywy najbardziej obecne są w dwóch utworach. Pierwszy to „Ujście” („Przed czterdziestu laty/ przywiał ich tu piasek/ i nadmorskie muszle kazały/ się kochać. dzwoniły z oddali”). Drugim jest „Kapitan i polifale” („z którego portu nadpłynie nasz statek „Zwycięstwo?”/ Z lewa czy z prawa/ naszego – lepszego czy jeszcze gorszego –/ wypłynie w morze/ potrzeb?”). Żwawe, choć krótkie są „Składniki obce”, w szybkim tempie utrzymany jest też „Klan” (z wykrzykiwanym w refrenie „Ku Klux Klan na Gartenstrasse straszy”, jest nawet poranny krzyk dziecka). Brzoska snuje swoje poetyckie historie. O jesieni w „Siedem warstw jesieni” („I jesień – pewnie już dwudziestoparoletnia./ Najlepsza w dziennym świetle”), malowaniu w „Nauce farbą” („Precyzyjna praca, platyna/ najpierw, przed czterdziestu laty / trzeba było namalować kwiaty”) czy medytowaniu („Leżeć w skale./ być skałą, patrzącą na inne skały”). Album zamykają znakomite „Najdłuższe światła świata”. Intensywność muzyki narasta, a w pamięci zostają wersy: „Mężczyzna, który o mały włos/ nie powiesił się na strunie / głosowej.”

Preparowana gitara, ożywcza trąbka, melodeklamacje i artystyczna otwartość czynią z tego albumu pozycję absolutnie wyjątkową i oryginalną.
Brzoska/Marciniak/Markiewicz: „Wpław” [Fundacja Kaisera Söze, 2019].