Wydanie bieżące

15 lipca 14 (374) / 2019

Magdalena Piotrowska-Grot,

CZYTANIE MIEJSCA (AGNIESZKA CZYŻAK: 'PRZESTRZENIE W TEKŚCIE, W PRZESTRZENI TEKSTÓW. INTERPRETACJE')

A A A
W literaturoznawstwie, jak w każdej innej dyscyplinie naukowej, w danym momencie, w danym kręgu czytelników obowiązują określone mody. Przez jakiś czas taką tematyczną i metodologiczną dominantę w polskim literaturoznawstwie stanowiło zagadnienie przestrzeni, miejsca, bardzo różnie rozumianej geopoetyki – oczywiście kwestie te powracały w myśleniu o literaturze z różnym natężeniem od końca lat sześćdziesiątych, ale ostatnie dziesięciolecie zdaje się dla tej płaszczyzny lekturowej najintensywniejsze. W ramach pokłosia owej mody cały czas jeszcze pojawiają się publikacje zawierające przeróżne formy aplikacji socjologicznego, architektonicznego a nawet neurobiologicznego spojrzenia na przestrzeń miast, miasteczek czy wsi i ich odzwierciedlenia w literaturze czy wpływu na kształt poszczególnych dzieł literackich.

Agnieszka Czyżak, autorka książki „Przestrzenie w tekście, w przestrzeni tekstów. Interpretacje” ma świadomość, jak sama pisze, nad-obecności zwrotu topograficznego w dyskursie krytyczno- i historycznoliterackim. Skupia się na literackich narracjach o przestrzeni miejskiej i wyraźnie, za Małgorzatą Mikołajczak, opowiada się po stronie „kontrhegemonicznej” lokalności przeciwstawionej „dominującej, narodowej narracji” (s. 12).

Książka podzielona została na trzy części. Na pierwszą składają się szkice ukazujące literackie ujęcia przestrzeni miejskiej z różnych perspektyw. Pojawiają się obrazy większych miast, prowincji, miejscowości turystycznych, poszczególnych ulic. Zróżnicowana okazuje się także analizowana perspektywa przedstawienia. Przestrzeń ukazana jest z lotu ptaka lub opisany zostaje wycinek miejsca rozpoznany horyzontalnie, oczami zakorzenionego w niej od lat mieszkańca lub Innego, będącego w danym miejscu tylko przejazdem. Ta część książki, choć interpretacje są właściwie poprawne, zawiera opracowania najbardziej wtórne. Obudowane znaną terminologią, nie przynoszą jednak żadnych nowych rozwiązań czy innowacyjnych perspektyw lekturowych.

Zdecydowanie lepiej, choć nie idealnie, prezentują się na tym tle dwie kolejne części. Druga to szkice zmieniające sposób czytelniczego oglądu tekstu. Autorka rezygnuje z dość pobieżnie rozumianej geopoetyki i nie śledzi już sposobów literackiego obrazowania i opisywania przestrzeni, a ukazuje przestrzenie tekstu – w tekście wykreowane, traktowane właśnie jako abstrakcyjne, osobne, tekstowe byty noszące w sobie jedynie ślad realnego. Wchodzimy więc na grunt utopii i heterotopii, dekonstrukcji pozornie znanego, analizy pisarskich strategii (tu wyróżnić należy tekst poświęcony zbiorowi Darka Foksa „Debordaż”).

Ostatnie szkice tej części, głównie poświęcone właśnie poezji Darka Foksa czy Marty Podgórnik, stanowią niejako wprowadzenie, czy może bardzie przymiarkę, do ostatniej, trzeciej, części tekstów interpretacyjnych, zatytułowanej „Granice i mapy”. Dotyka ona problematyki najaktualniejszej. Autorka porusza się w przestrzeni wszelkich „geografii narodowych”, graniczności (fizycznej i metafizycznej), wchodzi w problematykę wolności i narodowej tożsamości pojawiającej się w dziełach literackich, bardzo ostrożnie, ale zauważalnie (unikając przy tym otwartego ideologicznego zaangażowania) zagłębia się w kwestie uchodźctwa, rozmycia granic, w końcu wkraczając także w rejony ekokrytyki i posthumanizmu. Ostatniej części książki nie wyróżniają jednak tylko nowsze strategie lekturowe czy aktualność tematów. Są zwyczajnie lepiej napisane, przenikliwe, skupione na tekście, ale także na implikowanych przez dany utwór szeregach ważkich kontekstów kulturowych i społecznych.

Poszczególne szkice wzbogacone zostają także o istotną refleksję metaliteraturoznawczą, zdradzającą świadomy dobór narzędzi poprzedzony namysłem i przeglądem możliwych rozwiązań, co, niestety, nie jest w dzisiejszych czasach metodologiczną oczywistością. Wprowadzając czytelnika w temat literackich reprezentacji wydarzeń czarnobylskich, ale także zarysowując kategorię „ekocyd”, autorka dokonuje na przykład takiej teoretycznej ewaluacji (przybliżając jednocześnie czytelnikowi myśl Cary’ego Wolfe’a i jego krytyki sztucznego pluralizmu subdyscyplinowego): „Posthumanizm w szerszym ujęciu byłby więc nie tyle, czy nie tylko, manifestacją uwrażliwienia na różnicę oraz empatii wobec rozszerzonej kategorii Innego, ile językiem pozwalającym na poszerzenie badawczej samoświadomości, uznanie i zrozumienie wszelkich dyskursywnych ograniczeń tworzonych teorii (fragmentarycznych projektów metodologicznych)” (s. 181).

Te uwagi, wplecione w rytm interpretacji danego tekstu, są niezwykle cennymi elementami całej książki. Zmuszają do namysłu, dekonstruują w pewien sposób proces badawczy, jednocześnie udowadniając, że taki proces w ogóle miał miejsce. To także refleksje bardzo sprawnie w tekst wkomponowane, dające ogląd etapów procesu lekturowego i przedstawiające zmieniającą się dynamicznie metodologię badań. Zabrakło jednak nieco zarysowania tła, nie bardzo wiemy, jakie przemiany doprowadziły do stanu obecnego metodologicznego nadmiaru –Czyżak zaznacza, że początki zwrotu przestrzennego to przełom lat sześćdziesiątych i siedemdziesiątych, ale nie śledzi dalszego rozwoju wypadków (zabrakło na przykład pogłębionej refleksji dotyczącej „geografii wyobrażonej” czy oikologii), wspomina o „lękach” strukturalistów, o roli semiotyki, ale nie uzupełnia tej refleksji wystarczająco. Nie mam na myśli przestudiowania wszystkich etapów zwrotu przestrzennego, ale pewien zarys kolejnych etapów zmian. Jednocześnie, skoro autorka korzysta z terminu „przestrzeń tekstu”, warto byłoby się odnieść dokładniej do właśnie strukturalistycznej proweniencji tego hasła, między innymi wykorzystywanego przez Edwarda Balcerzana.

Jeżeli chodzi o materiał literacki, to mamy do czynienia z bardzo szerokim przekrojem. Szkice dotyczą zarówno dzieł poetyckich, jak i prozatorskich – od Juliana Tuwima, poprzez Aleksandra Wata, Tadeusza Różewicza, Barbarę Piórkowską, Piotra Sommera, Szczepana Twardocha, po twórczość Marty Podgórnik, Andrzeja Sosnowskiego czy Krzysztofa Vargi.

Tak dokonana selekcja staje się oczywiście źródłem różnorodności, ale wprowadza w książkę także pewien chaos. Nie do końca wiemy, może poza częścią trzecią, dlaczego Czyżak decyduje się właśnie na te przykłady. Zachowany jest jedynie klucz tematyczny i czytelnik odnosi wrażenie, że – nie do końca słusznie – do jednego zbioru wtłacza się dzieła tak odległe. Absolutnie rozumiem, jakie korzyści przynosi właśnie takie nielinearne, niechronologiczne zestawianie twórców i tekstów z różnych okresów historycznych, odmiennych kręgów kulturowych, ale zabrakło wyartykułowania, jaki właściwie cel przyświecał Czyżak w komponowaniu tego zestawienia. Pozostawiając niestety cień wątpliwości i sugestię, czy nie jest to po prostu kwestia przypadku. Klucz tematyczny nie zawsze bowiem stanowi odpowiedź wystarczającą.

Podsumowując, trzeba zauważyć, iż dla jednego czytelnika wielość rozwiązań będzie stanowiła wartość, inni uznać mogą omawianą publikację za dość chaotyczny zbiór publikowanych wcześniej artykułów, nie do końca sprawnie wbudowanych w całość, mającą przecież stanowić pewne komplementarne studium. Książka, zgodnie z tytułem, zawiera głównie interpretacje poszczególnych tekstów, ewentualnie kompleksu utworów danego autora, stanowiących reprezentację danego miejsca czy relacji literackiego „ja” wobec konkretnej przestrzeni. W sposób sprawny wzbogacona została o, miejscami naprawdę świetnie pogłębioną, oprawę teoretyczną, która, na szczęście, nie zdominowała praktyk interpretacyjnych, niepotrzebnie odrywając wywód od tekstu literackiego. Autorka operuje narzędziami i strategiami lekturowymi umiejętnie, wprowadzając dany dyskurs w celu lepszego oglądu tekstu, nie zaś po to, by popisać się znajomością dziesiątków opracowań (choć da się dostrzec pewne braki w bibliografii – przykładowo Marc Augé i Michel Foucault wspomniani są tylko raz, Walter Benjamin pojawia się tylko w kontekście Marka Bieńczyka i flaneryzmu, brakuje odniesień do tekstów Edwarda Balcerzana, Justyny Tabaszewskiej). W dwóch pierwszych częściach książki może nieco rozczarowywać brak indywidualnej ścieżki interpretacyjnej i wyraźne powielanie schematów znanych nam już odczytań, Czyżak niejednokrotnie niepotrzebnie brnie w oczywistości, które nie prowadzą do odkrywczych interpretacji, ale nie można przy tym zarzucić jej zupełnie błędnych czy nietrafionych wniosków. W sposób subtelny, pozbawiony agitacyjności odnosi się do kwestii granic, gościnności, wciąż kulturowo nieoswojonego spotkania z Innym. Aplikuje do lektury podłoże teoretyczne, ale robi to sprawnie i w sposób niewymuszony, tworząc swoistą mapę powiązań pomiędzy tekstem literackim, badawczą praktyką a kontekstem społeczno-politycznym. „Przestrzenie w tekście, w przestrzeni tekstów. Interpretacje” to nie publikacja rewolucjonizująca literaturoznawstwo, ale książka ta stanowi pokłosie badań zmieniających się przez czterdzieści ostatnich lat i zbiór dobrych praktyk lekturowych. Nie zatrzęsie w posadach światem badaczy i czytelników literatury, ale też, a to ważne, nie przynosi czytelnikowi rozczarowań czy serii błędnych, pochopnych odczytań.
Agnieszka Czyżak: „Przestrzenie w tekście, w przestrzeni tekstów. Interpretacje”. Wydawnictwo Naukowe UAM. Poznań 2018.