Wydanie bieżące

15 października 20 (380) / 2019

Przemysław Pieniążek,

GRA POZORÓW (CIAŁO I DUSZA)

A A A
Miłośnikom X muzy nazwisko Waltera Hilla z pewnością nie brzmi obco. Amerykański scenarzysta, reżyser i producent, który przed laty zasłużył sobie na miano niekwestionowanego mistrza mocnego, męskiego kina akcji, jest także jednym z hollywoodzkich twórców, którzy tchnęli nowe życie w skostniałą formułę westernu. „Kierowca” (1978), „Wojownicy” (1979), „48 godzin” (1982) czy „Nienawiść” (1987) to tylko przykładowe tytuły z listy ponadczasowych szlagierów Hilla, trzymającego producencką pieczę nad wszystkimi odsłonami filmowej franczyzy z ksenomorfami (nie zawsze) w rolach głównych.

Pod koniec lat siedemdziesiątych uwagę współtwórcy telewizyjnych „Opowieści z krypty” (1989-1996) przykuł skrypt zatytułowany „Tom Boy”, ukazujący perypetie szubrawca odpowiedzialnego za gwałt i morderstwo żony wybitnego chirurga plastycznego, dokonującego na przestępcy srogiej pomsty, polegającej na… operacyjnej zmianie płci. Na przestrzeni lat Hill kilkukrotnie mierzył się z frapującym tekstem, nanosząc kolejne poprawki, które jednak wciąż nie dawały scenariuszowi szans na realizację. Ostatecznie Amerykanin zdecydował się na rozwiązanie pośrednie: razem z Alexisem „Matzem” Nolentem i Jean-Francois Martinezem (pseudonim Jef) stworzył opowieść graficzną zatytułowaną „The Assignment”, znaną też jako „Corps et âme”.

Fabuła „Ciała i duszy” koncentruje się na perypetiach Franka Kitchena, płatnego zabójcy, który jest gwarantem dyskrecji oraz wyjątkowej skuteczności. Jedna z ostatnich ofiar eleganckiego cyngla (pełniącego w niniejszym komiksie obowiązki narratora) to Sebastian Kaye, model i projektant, który zapożyczył się u niewłaściwych ludzi. Frank wie, że jego styl życia oraz decyzje, które podejmuje, prędzej czy później obrócą się przeciwko niemu. Rzeczywiście: nieoczekiwana konfrontacja protagonisty z uzbrojonymi sługusami jego zleceniodawcy kończy się utratą przytomności, którą bohater odzyskuje w hotelowym łóżku. Spowity bandażami Kitchen z konsternacją spogląda na pozostawioną na krześle sukienkę oraz parę czerwonych szpilek. Ale prawdziwa niespodzianka czeka na Franka w łazience, gdzie decyduje się zdjąć opatrunki.

Francuski scenarzysta Matz, znany polskiemu czytelnikowi z bezkompromisowej serii „Zabójca” (ilustrowanej przez Luca Jacamona) czy popularnych gier komputerowych („Splinter Cell”, „Far Cry”), ma na swoim koncie także, współtworzoną z Colinem Wilsonem, sensacyjną opowieść graficzną „Du plomb dans la tête” (lub, jak kto woli, „Bullet to the Head”), którą w 2012 roku z powodzeniem zekranizował Walter Hill (vide: „Kula w łeb”). Z kolei Jef, rysownik i designer („Jim Morrison: Poet of Chaos”) współpracował z Matzem i Hillem przy serii „Triggerman”. Kreatywne trio postawiło w „Ciele i duszy” na zmyślną żonglerkę gatunkowymi schematami, łącząc elementy thrillera, erotyki oraz kina sensacyjnego klasy B. Owocem tych starań jest neo-noirowy dreszczowiec urzekający zarówno szatą graficzną (klimatyczna kolorystyka, znacząca rola detali, realistyczne ujęcia plenerowe, energetyzujące i wyestetyzowane sceny akcji), jak i nietuzinkowym podejściem do tematu zdrady, manipulacji oraz gry pozorów.

Na koniec warto dodać, że w przypadku „Ciała i duszy” historia zatoczyła koło. Niniejszy komiks posłużył bowiem za kanwę filmu „Mścicielka” (2016) w reżyserii, tak, zgadza się, Waltera Hilla. Ale nawet udział gwiazd srebrnego ekranu (Michelle Rodriguez, Sigourney Weaver) nie był w stanie uratować tego koszmarku, plasującego się po stronie najmniej udanych dokonań nestora kina. Czasem pewne rzeczy wyglądają dobrze tylko w formie maszynopisu bądź, jak w przypadku recenzowanego dzieła, pod postacią komiksu.
Walter Hill, Matz, Jef: „Ciało i dusza” („Corps et âme”). Tłumaczenie: Paweł Biskupski. Wydawnictwo Scream Comics. Łódź 2019.