1 listopada 21 (381) / 2019

Andrzej Ciszewski,

'DAWNO, DAWNO... KIEDYŚ!' (JOHANNES SCHACHMANN. ŻYCIE I CZASY)

A A A
Najpotężniejszy czarnoksiążnik w Lidze Hanzeatyckiej pochodzący z rodziny o długich tradycjach kupiecko-magicznych. Posiadacz dwóch egzemplarzy Świętego Graala. Równie mroczny, co gderliwy i nadęty mistrz wiedzy tajemnej mający na swoich usługach sympatyczną wróżkę Frumentinę oraz drużynę krasnoludków z obrotnym Haraldsonem na czele. Długowieczny mag prowadzący ożywione dysputy z zapeklowaną, wyjątkowo gadatliwą głową Czyngis-chana. Oto przed Państwem Johannes Schachmann!

Perypetie brodatego alchemika, debiutujące onegdaj na łamach zinu „Warchlaki”, są efektem bardzo owocnej współpracy scenarzysty Mateusza Piątkowskiego z rysownikiem Jackiem Kuziemskim. Teraz, dzięki Wydawnictwu 23, przezabawne, utrzymane w duchu slapsticku nowelki komiksowe ukazują się w formie twardookładkowego zbioru.

Mumia Lenina opowiadająca krasnoludkom bajki (po których przedstawiciele małego ludu zgłaszają Johannesowi 21 postulatów grożąc przy okazji strajkiem), poszukiwanie Oka Horusa, w ramach którego Schachmann musi aplikować na stanowisko sprzątacza w korporacji Mongołów, mistyczny pojedynek stoczony przez protagonistę z magiem Ambrosiusem Stormem o (nieznośnie błyskającą) Włócznię Świętego Maurycego, pozbawiona słownego komentarza przejmująca historia (w znacznym stopniu) ukazana z punktu widzenia golemki czy retrospektywne spojrzenie na czupurną młodość bohatera – brzmi ciekawie? A to tylko niektóre z atrakcji, jakie czekają na śmiałków gotowych zgłębić treść tomu o życiu i czasach wielkiego indywidualisty, który (podobnie jak jego noszący kryzę adwersarz) wiele zawdzięcza autentycznej postaci Bartłomieja Schachmanna, żyjącego na przełomie XVI i XVII wieku gdańskiego burmistrza, podróżnika i alchemika.

Komizm w trzech postaciach (sytuacyjny, postaci i słowny), przeróżne odniesienia do historii i (pop)kultury, kapitalne puenty oraz cartoonowa, czarno-biała kreska gwarantują przesympatyczną lekturę, do której chce się wracać. Ot, stężony zastrzyk dobrego humoru –  na zbliżającą się jesienną szarugę jak znalazł
Mateusz Piątkowski, Jacek Kuziemski: „Johannes Schachmann. Życie i czasy”. Wydawnictwo 23. 2019.