1 listopada 21 (381) / 2019

Sara Nowicka,

KOSMOS (PIOTR KLETOWSKI, PIOTR MARECKI, ANDRZEJ ŻUŁAWSKI: 'ŻUŁAWSKI. WYWIAD RZEKA')

A A A
Pierwsze wydanie wywiadu rzeki Piotra Kletowskiego i Piotra Mareckiego z Andrzejem Żuławskim, opublikowane wówczas pod nazwą „Żuławski. Przewodnik Krytyki Politycznej”, ukazało się w 2008 roku. Osiem lat po premierze ostatniego filmu autora, „Wierności” (2000), twórczość Żuławskiego miała być na nowo odkryta przez widzów festiwalu Nowe Horyzonty, zaś książkowy wywiad był swoistym dopełnieniem jego retrospektywy. Znaczenie tej wydanej w niepozornym, kieszonkowym formacie publikacji jest nie do przecenienia. To jedna z najważniejszych powstałych w Polsce książek filmoznawczych, która nie tylko dotyczy problematyki dzieł Żuławskiego i jego spojrzenia na sztukę, ale przede wszystkim uczy reżyserskiego rzemiosła, pokazuje kulisy pracy filmowej oraz dotyka fundamentalnych pytań o naturę świata i człowieczeństwa.

Przez jedenaście lat dzielących premierę pierwszego i drugiego wydania książki, odbiór Żuławskiego i jego twórczości przybierał różne formy. W 2010 roku, po premierze kontrowersyjnego „Nocnika”, reżyser stał się, nie pierwszy raz w swojej karierze, czołowym skandalistą i bohaterem prasy bulwarowej. Pięć lat później zrealizował swój ostatni film, „Kosmos”, na podstawie prozy Gombrowicza, do którego odwołuje się wielokrotnie podczas wywiadu z Kletowskim i Mareckim. Produkcja nie była sukcesem komercyjnym, jednak została dobrze przyjęta przez krytykę. Polska premiera filmu odbyła się kilka miesięcy po śmierci Żuławskiego, dlatego większość krytyków podkreślała spójność „Kosmosu” z dotychczasowym dorobkiem autora oraz genialny sposób, w jaki twórca pożegnał się z kinem i widzami. Nie sposób oprzeć się wrażeniu, że w większości recenzji pobrzmiewa echo lektury wywiadu rzeki z Żuławskim. Znajomość głównych tropów i motywów jego twórczości, zrozumienie zaplecza filozoficznego, estetycznego i etycznego oraz stylu reżysera przed wydaniem przewodnika Krytyki Politycznej wcale nie było takie oczywiste. Najlepszym przykładem jest recepcja „Szamanki” (1996), filmu, który został w Polsce odrzucony jako skandalizujący bełkot. Choć oskarżenia o „pseudointelektualizm” i „pseudoartystyczność” dotykają też „Mowy ptaków” (2019), zrealizowanego przez syna Żuławskiego filmu na podstawie jego ostatniego scenariusza, to nie ulega wątpliwości, że poetyka jego kina jest jednak coraz lepiej rozumiana. Świadczy o tym nie tylko zainteresowanie filmem, ale również Nagroda Specjalna Jury Młodzieżowego na Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni.

Twórczość Żuławskiego nie należy do łatwych. Może odstraszyć nieoczywistymi dialogami, trudnym do zniesienia natężeniem emocji czy niejasnym sposobem zachowywania się postaci. Filmy i książki, gdyż Żuławski sam siebie definiuje przede wszystkim jako pisarza, wymagają erudycji i życiowego doświadczenia. „Żuławski. Wywiad rzeka” to klucz do zrozumienia twórczości reżysera. Autor oraz zadający mu pytania Kletowski i Marecki tworzą spójne uniwersum dzieła Żuławskiego, analizują kolejne tropy i wpisują jego produkcje w kontekst historii kina. Bowiem nie tylko Żuławski i jego sztuka są bohaterami tej lektury. To także wszystkie filmy, książki i obrazy, które w jakikolwiek sposób wpłynęły na twórcę, ale również te, które wywarły znaczący wpływ na historię swojego medium. Najbardziej wartościowe są fragmenty, podczas których Żuławski zastanawia się nad samą istotą kina, nad jego celem. „To była ucieczka, azyl. Nie można zapomnieć, jak ludzie bezrobotni, którzy nie mieli nic, chodzili na Chaplina – raz, że on był taki sam jak oni, a dwa, że potrafił się wygłupiać, a oni już nie, bo im było zbyt smutno czy zbyt ciężko. Tak czy siak, odnajdywali się absolutnie w tym uniwersum Chaplinowskim. W latach, kiedy powstawało »Najważniejsze to kochać« i jeszcze trochę potem, kino wciąż było rozległym polem ucieczki dla różnego rodzaju nieszczęśliwych ludzi, frustratów, intelektualistów, czy studentów, którzy nie znaleźli po swoim kierunku roboty” (s.169) – w tym między innymi reżyser dostrzega najbardziej fundamentalną wartość kina. Sztuka, w ujęciu Żuławskiego, okazuje się sensem życia, czymś niezbędnym jak tlen. Jednak jest taka nie ze względu na swoją sztuczność, ale dlatego, że pozwala zrozumieć życie, pomaga w pełni je przeżyć. Obok erudycji cecha, która zdaje się być dla Żuławskiego najbardziej charakterystyczna, to moralność. Dlatego każde swoje działanie w jasny sposób tłumaczy, podobnie jak sens swojej reżyserskiej pracy, którym jest wyrwanie widzów z marazmu: „Ziemia, w którą się sieje, musi być meuble, rozruszana, nie można w uklepaną ziemię nic zasiać, tylko po to się ją orze i przewraca do góry nogami, żeby w stanie takiego rozmiękczenie, rozruszania przyjęła ziarno. Celem filmu jest rozruszanie publiki, która przychodzi. Ale rozruszanie uczuciowe, myślowe, nerwowe, zmysłowe pod każdym względem. Inaczej mówiąc, film nie zamyka się na sobie” (s. 295).

„Żuławski. Wywiad rzeka” to książka o życiu kinem i literaturą, ale też o tworzeniu kina i pisaniu. Nie bez kozery na okładce nowego wydania znajduje się hołd, który książce i Żuławskiemu składa Krzysztof Skonieczny, reżyser „Hardkor Disko” (2014) i „Ślepnąć od świateł” (2018). Książka ta jest poniekąd masterclassem, nie tylko reżyserskim, ale również operatorskim, montażowym, producenckim i aktorskim. Twórca „Szamanki” wskazuje, jak ważne jest techniczne zaplecze filmu, jak istotne okazuje się nauczenie się montażu i podstaw sztuki operatorskiej, by móc tworzyć w pełni autorskie kino. Kulisy kręcenia kolejnych produkcji otwierają przed czytelnikiem wrota do coraz ciekawszych historii i pokazują, jak wiele przypadku i kreatywności kryje się za każdym kadrem. Historia tworzenia filmu jest również historią społeczeństwa – Żuławski szkicuje obraz polskiego narodu w czasach komunizmu i po reformacji oraz francuskiego mieszczaństwa i proletariatu. To jedna z najważniejszych lekcji reżysera – kino nie wywodzi się z kina, tylko z życia. Nawet w tak surrealistycznych filmach jak „Opętanie” (1981) ważne było wiarygodne oddanie tła społecznego. Człowiek i prawda o nim są najważniejszym tematem i budulcem kina Żuławskiego. Bycie reżyserem wymaga nie tylko talentu, ale i odpowiedniej mentalności, empatii i psychologicznego zaplecza, które pomaga nie tylko tworzyć, ale i zdobyć budżet na kolejne produkcje. Jak mówi sam autor: „Mówiliśmy, że często mnie pytają młodzi ludzie, jak to się dzieje, że człowiek staje się reżyserem filmowym, i co to jest? Ja odpowiadam: reżyser filmowy to jest ktoś, kto musi okłamać absolutnie wszystkich dookoła prócz samego siebie” (s. 334).

Podobnie jak twórczość Żuławskiego nie należy do prostych, tak i sam autor jawi się przed czytelnikiem jako niezwykle wymagający rozmówca. Początki wywiadu pełne są starć i drobnych uszczypliwości pod adresem prowadzących wywiad. Z czasem pojawiają się momenty, kiedy pomiędzy rozmówcami pojawia się nić głębokiego porozumienia, pewnej wspólnoty myśli. To również sprawia, że lektura jest szczególnie interesująca – nie tylko jej treść fascynuje, ale i sam sposób prowadzenia rozmowy, relacja pomiędzy jej uczestnikami.

„Żuławski. Wywiad rzeka” przez lata nie stracił nic na swej aktualności. Podczas ponownej lektury niektóre pytania brzmiały, jakby były zadawane teraz, w odniesieniu do bieżących wydarzeń. Szczególnie istotne wydaje się pytanie, które w ostatnim czasie często powracało w debacie publicznej: czy artysta może wyrażać głośno swoje poglądy polityczne. Odpowiedź Żuławskiego na to pytanie jest niezwykle prosta: „Ja się na to zapatruję w sposób najprostszy i powiedziałem to panu. Istnieje życie miasta i to życie jest też moim życiem. Żyję w tym społeczeństwie, w tym kraju; póki jestem obywatelem, to znaczy spełniam funkcje obywatela, płacę podatki, mam święte prawo otworzyć mordę i mówić, co myślę” (s. 437). Warto zatem, nawet jeśli nie jest się fanem twórczości Żuławskiego, sięgnąć po ten wywiad. Nareszcie należycie wydany tom, z wieloma zdjęciami i materiałami prasowymi, to kronika pewnego rodu i pewnych czasów, ale przede wszystkim lekcja kina, której nie dostaniemy nigdzie indziej.
Piotr Kletowski, Piotr Marecki, Andrzej Żuławski: „Żuławski. Wywiad rzeka” (wydanie drugie). Wydawnictwo Krytyki Politycznej. Warszawa 2019.