ISSN 2658-1086

1 grudnia 23 (383) / 2019

Przemysław Pieniążek,

KRYMINALNE ZAGADKI BERLINA (ZŁOTY BERLIN)

A A A
Berlin A.D. 1929. Komisarz Gereon Rath z powodów dyscyplinarnych zostaje przeniesiony z Kolonii do miejscowego wydziału obyczajowego. Prosta z pozoru sprawa szajki zajmującej się produkcją filmów pornograficznych staje się zaczynem prywatnego śledztwa, w trakcie którego protagonista będzie musiał stawić czoło rosyjskiej mafii, handlarzom narkotyków, ale także berlińskiej policji. Słowem: wszystkim, którzy mają chrapkę na pewien dobrze ukryty skarb.

Arne Jysch – reżyser filmowy, grafik i storyboardzista – z powodzeniem zaadaptował powieść „Śliska sprawa” Volkera Kutschera, pierwszą z siedmiu książek o perypetiach łebskiego śledczego rozwiązującego kryminalne zagadki Republiki Weimarskiej. Twórca „Wave and Smile”, zafascynowany obfitującą w zwroty akcji fabułą, wyrazistymi charakterami oraz doskonale oddanym w powieści klimatem tamtych lat, niezwłocznie skontaktował się ze wspomnianym pisarzem, otrzymując pełne wsparcie ze strony autora literackiego pierwowzoru. W tym miejscu należy zaznaczyć, że komiks Jyscha powstawał niezależnie od realizowanego na potrzeby niemieckiej telewizji serialu „Babylon Berlin” (2017) z Volkerem Bruchem w roli głównej. Reżyserowany między innymi przez Toma Tykwera małoekranowy przebój – prawa do emisji programu sprzedano do ponad dziewięćdziesięciu krajów, w USA natomiast tytułem zainteresowała się platforma Netflix (w Polsce serial dostępny jest na HBO GO) – jako punkt wyjścia również wykorzystuje fabułę liczącej ponad pięćset stron „Śliskiej sprawy”, z której Jysch zaczerpnął najpotrzebniejszy materiał dla swojej dwustustronicowej powieści graficznej.

Podobnie jak Kutscher, autor „Złotego Berlina” wiele uwagi poświęcił na rzetelne odtworzenie realiów niemieckiej stolicy doby końca lat dwudziestych (także w aspekcie społeczno-politycznym), wnikliwie studiując najróżniejsze materiały źródłowe, wśród których znalazły się albumy fotograficzne ukazujące tytułowe miasto z okresu 1918-1939. Pieczołowicie ukazana urbanistyczno-architektoniczna panorama Berlina, dochowanie wierności w rekonstrukcji obowiązujących wówczas modowych trendów czy specyfiki wystroju wnętrz, bezbłędnie uchwycony klimat dekadenckich lokali rozrywkowych, wiarygodnie przedstawione nowinki technologiczne i motoryzacyjne, a do tego zwracanie uwagi na detale manifestujące się na poziomie nagłówków gazet, treści reklamowych czy grafik użytkowych – Jysch wykonał naprawdę solidną pracę.

Zarówno na poetykę, jak i styl narracji „Złotego Berlina” niemały wpływ miały filmy Alfreda Hitchcocka, choć do źródeł inspiracji autor tej graficznej powieści zalicza „Asfalt” (1929) Joe Maya, „Ludzi w niedzielę” (1930) Roberta Siodmaka i Edgara G. Ulmera oraz „M-Mordercę” (1931) Fritza Langa. Nieco uproszczony, choć z ducha realistyczny styl, w jakim Jysch portretuje bohaterów utworu (pierwowzorem komiksowego Ratha – pełniącego obowiązki moralnie niejednoznacznego narratora – był aktor Michael Fassbender, podczas gdy doktor Marlow do złudzenia przypomina nestora kina Maxa von Sydowa), idzie tu w parze z iście filmowym kadrowaniem (zabawa perspektywą, zmiennością planów i różnymi punktami widzenia), doskonale sprawdzającym się nie tylko w energetyzujących scenach akcji. Wykonane tuszem, lawowane na szaro ilustracje świetnie współgrają z klimatem opowieści, będącej pozycją obowiązkową dla miłośników retro-noirowych kryminałów.
Arne Jysch: „Złoty Berlin” („Der nasse Fisch”). Tłumaczenie: Anna Kierejewska. Wydawnictwo Marginesy. Warszawa 2019.