ISSN 2658-1086
Wydanie bieżące

1 stycznia 1 (385) / 2020

Kamila Czaja,

'PRAWDZIWY KOT RENESANSU' (GARFIELD. TŁUSTY KOCI TRÓJPAK. TOM 3-6)

A A A

Równo rok temu omawiałam dwa pierwsze tomy „trójpakowego” wydania garfieldowych pasków Jima Davisa. Kolejne dwanaście miesięcy przyniosło jeszcze cztery tomy. W szóstym zbiorze włochaty cynik kończy dziesięć lat. Dla niego to wtedy dużo, chociaż z dzisiejszej perspektywy – zaledwie wstęp do długiej, oby jak najdłuższej, egzystencji. Co znaleźć można w książkach obejmujących lata 1982-1989?


Więcej tego, co już znamy. I to właśnie wspaniale! W stałości motywów, postaci, humoru i filozofii tkwi siła „Garfielda”. Równocześnie nie ma mowy o monotonii, bo powracające tematy wciąż zaskakują jakimś przesunięciem w akcentach albo niezmierzoną wyobraźnią Davisa. Stąd tak doskonale wypadają kolejne warianty moich ukochanych kocich udręk: poniedziałków i diet. Gdy sądzimy, że widzieliśmy już wszystko, poniedziałek znajduje nowe metody tortur, a na pytanie, jak stracić na wadze bez diety, Garfield błaga Jona: „Amputuj mi coś” (t. 5, s. 5). I chociaż Arlene kpi, gdy w kontekście talentów bohatera do spania i jedzenia mówi: „Prawdziwy kot renesansu” (t. 3, s. 44), to zarówno Garfield, jak i jego twórca naprawdę imponują wszechstronnością i pomysłowością.



Nie zabrakło ciekawych bohaterów na drugim planie. Do Jona, jego rodziców i brata, Odie’ego, Nermala (którego wciąż za mało), Arlene, Irmy i Liz dołączają czasem choćby Babcia czy odnaleziona po latach kocia rodzina Garfielda. Znaczącą rolę gra też cudowna gadająca waga, a raz pojawia się tu nawet… Snoopy! Poza tym ponownie nie zawodzi gęsta intertekstualność. Robert Shaw, Pablo Picasso, Herman Melville albo wręcz Biblia idą tu ręka w rękę z „Alicją w Krainie Czarów” czy „Casablancą”. Fantastyczny tłumacz, Piotr W. Cholewa, ma co robić i czym się bawić – na przykład tam, gdzie nawiązanie do „The lady doth protest too much, methinks” z „Hamleta” byłoby mało czytelne, proponuje… fragment „Chorego kotka” Stanisława Jachowicza (zob. t. 3, s. 172). Wystarczy zresztą zerknąć do stopki, by się przekonać, jakie cuda Cholewa robi z tytułami części zawartych w każdym tomie.

I oczywiście cały ogrom złotych myśli! Istnieje nawet quiz, „Who Said It: Sartre, Camus, or Garfield the Cat?” – a nieoczywistość odpowiedzi mówi wszystko. Brutalny przekaz często podany jest w kocim kontekście, tragizm życia wyrazi więc fraza: „Zawsze kończy mi się mleko, zanim skończy się ciasteczko!” (t. 4, s. 251), a namowy Jona: „Garfield, przesypiasz życie. Cały świat czeka, żebyś go zdobył” skwitowane zostaną: „Świetnie, niech mi go przyślą do łóżka” (t. 5, s. 32). Obok filozoficznych nawiązań w rodzaju: „Jestem głodny, więc jestem” (t. 5, s. 278), odkrycia, że sumienie tak naprawdę wygląda „dla każdego jak jego matka” (t. 4, s. 38), oraz przepięknie sformułowanych złośliwości („Koty to poezja w ruchu. Psy to bełkot na postoju” [t. 6, s. 93]) znajdziemy tu jednak także sporo pozytywnego przekazu.



Garfield ma bowiem dużo dobrych rad, nie tylko cynicznych. Rozważając pytanie, co jest świetnego w lenistwie, trafnie zauważy: „A gdyby tak wybuchła wojna i nikt się nie zjawił?” (t. 5, s. 230). Nieraz, kiedy już wstanie z legowiska, przypomina o czekających wokół możliwościach: „Zadziwiające, ile można osiągnąć, kiedy się nie wie, czego nie można” (t. 3, s. 8). Stawia pod znakiem zapytania własny nihilizm: „Szczęśliwi ludzie muszą wiedzieć coś, czego my nie wiemy” (t. 5, s. 205), ale i uczy samoakceptacji, bo doskonale mu z tym, że jest „gruby, leniwy i cyniczny” (t. 3, s. 109). Czasem, gdy mamy jakieś zahamowania, wszyscy powinniśmy sobie powiedzieć: „Śmieszność jest w oku patrzącego” (t. 3, s. 171).

Co nie zmienia faktu, że komiksy o Garfieldzie są, po upływie paru dekad, po prostu nadal bardzo śmieszne. Zaskakujące pointy, cudowny absurd (warto zwrócić uwagę na rozbudowany żart z roletą [zob. t. 5, s. 127-131)], połączenie ironicznej aforystyki z czystym slapstickiem, w którym nawet to, że ktoś dostaje tortem w twarz, da się rozegrać pomysłowo. Może trochę tu stereotypów płciowych i klasowych (jak wiejskie życie rodziny Jona), które momentami rażą, ale nawet to Davis jakby przewidział i sam takie miejsca w innych paskach rozbraja, na przykład gdy Jon sam zauważa: „Moja matka – stereotyp” (t. 4, s. 178). Ale bywa czule, gdy Garfield na Boże Narodzenie co roku robi sobie przerwę od cynizmu. W tomie piątym pojawia się z kolei wątek amnezji, który może wzruszyć.



Jak na pozornie prostą konstrukcję pasków i nastawienie jednak na żarty słowne bądź sytuacyjne dużo tu wizualnych eksperymentów. Gry perspektywą, zabawy przestrzenią i ramkami – choćby gdy pasek ugina się pod ciężarem Garfielda (zob. t. 3, s. 257) – i piękne abstrakcyjne drobiazgi, gdy symbolizująca pomysł żarówka się przepala (zob. t. 3, s. 39), oznaczający sen dymek z literą „Z” już czeka na nadchodzącego kota (zob. t. 5, s. 210) albo nawet obraca się na bok razem z Odie’em, stając się… „N” (zob. t. 6, s. 87).

Z okazji Nowego Roku życzę nam więc jeszcze więcej Garfielda, polecając przy okazji jego okołonoworoczną diagnozę: „Jadłem, spałem i nie osiągnąłem niczego społecznie wartościowego. Jestem z siebie taki dumny” (t. 6, s. 103). A na co dzień trzymajmy się także innej złotej myśli: „Nikt nie traktuje mnie poważnie. Nawet ja”. Kto to powiedział: Garfield czy Oscar Wilde*?

* Odp. Garfield (t.5, s. 69).
Jim Davis: „Garfield. Tłusty koci trójpak. Tom 3” („Garfield. Fat Cat 3-Pack. Vol. 3”): „Garfield się rozsiada” („Garfield sits around the house”), „Garfield przechyla szalę” („Garfield tips the scales”), „Garfield traci stopy” („Garfield loses his feet”). Tłumaczenie: Piotr W. Cholewa. Wydawnictwo Egmont Polska. Warszawa 2019.
 
Jim Davis: „Garfield. Tłusty koci trójpak. Tom 4” („Garfield. Fat Cat 3-Pack. Vol. 4”): „Garfield i wielkie sukcesy” („Garfield makes it big”), „Garfield się toczy” („Garfield rolls on”), „Garfield idzie coś zjeść” („Garfield out to lunch”). Tłumaczenie: Piotr W. Cholewa. Wydawnictwo Egmont Polska. Warszawa 2019.
 
Jim Davis: „Garfield. Tłusty koci trójpak. Tom 5” („Garfield. Fat Cat 3-Pack. Vol. 5”): „Garfield – strawa dla ducha” („Garfield food for thought”), „Garfield przełyka swoją dumę” („Garfield swallows his pride”), „Garfield o szerokim zasięgu” („Garfield worldwide”). Tłumaczenie: Piotr W. Cholewa. Wydawnictwo Egmont Polska. Warszawa 2019.
 
Jim Davis: „Garfield. Tłusty koci trójpak. Tom 6” („Garfield. Fat Cat 3-Pack. Vol. 6”): „Garfield się wypełnia” („Garfield rounds out”), „Garfield głodny wieści” („Garfield chews the fat”), „Garfield rozkłada talię” („Garfield goes to waist”). Tłumaczenie: Piotr W. Cholewa. Wydawnictwo Egmont Polska. Warszawa 2019.