ISSN 2658-1086

15 marca 6 (390) / 2020

Michał Misztal,

'KONIEC I BOMBA...' (NIENAWIDZĘ BAŚNIOWA. TOM 4: KONALI KRÓTKO I PŁACZLIWIE)

A A A
Podsumujmy trzy poprzednie tomy serii „Nienawidzę Baśniowa” Skottie’ego Younga: Gert dostaje się jako dziecko do tytułowej, przesłodzonej krainy i spędza tam całe lata, próbując wrócić do domu. Jej wściekłość rośnie – podobnie jak rosło moje znużenie, bo choć album otwierający ten krwawy cykl („I żyli długo i burzliwie”) był sympatyczną dawką czegoś świeżego, tak nie mogłem stwierdzić, że dwa kolejne wnosiły cokolwiek istotnego. Czy finał („Konali krótko i płaczliwie”) zmienia sytuację?

Mówiąc krótko: nieszczególnie. Odpowiedź nieco dłuższa: dwa wcześniejsze tomy przeczytałem jeden za drugim i chyba trochę przedawkowałem „Nienawidzę Baśniowa”, za to (na szczęście!) po dłuższej przerwie komiks przyswaja się zdecydowanie lepiej. Powtarzalność i wałkowanie tego samego rodzaju humoru aż tak nie męczą (tak, zdaję sobie sprawę z tego, że to raczej średni komplement). Jak wiemy z poprzednich odsłon serii, Gert nie żyje i trafiła do piekła, jednak dla naszej dzielnej seryjnej zabójczyni w ciele małej dziewczynki nie stanowi to większego problemu. Tym bardziej, że nawet przemierzone przez nią wzdłuż i wszerz (i pozbawione ogromnej liczby mieszkańców) Baśniowo znajdzie się w sytuacji wymagającej powrotu swojej dawnej królowej do świata żywych…

Kolejny tom, prawie te same żarty. Znowu świetne rysunki oraz kolory – i dla mnie właśnie one są głównym atutem serii. Nie będę krzyczał, że to jest słaby komiks. Twierdzę jedynie, że w moim przypadku wszystkie tomy po pierwszym okazały się raczej zbędną lekturą. Z tego powodu, jeśli ktoś przeczyta „I żyli długo i burzliwie”, po czym odpuści sobie resztę, moim zdaniem niewiele straci. Na pewno jednak trafią się osoby zachwycone jazdą bez trzymanki serwowaną przez Younga i chcące jeszcze więcej tego samego. Tacy czytelnicy nie powinny poczuć się zawiedzeni.

Nie sądzę, żeby tom „Konali krótko i płaczliwie” był w stanie zmienić czyjeś zdanie na temat „Nienawidzę Baśniowa”. Wierni czytelnicy pozostaną usatysfakcjonowani – rozumiem entuzjazm, naprawdę – z kolei ci liczący na to, że choć wcześniej trochę się wynudzili, pod koniec dostaną coś o wiele lepszego (sam się do nich zaliczam, choć moja nadzieja była bardzo cicha), cóż, otrzymają tylko i aż kolejną porcję tych samych prostych, ale miejscami skutecznych żartów. Na pewno warto sprawdzić początek serii, kolejne albumy – już na własne ryzyko. I zalecałbym spore przerwy w lekturze poszczególnych epizodów.
Skottie Young: „Nienawidzę Baśniowa. Tom 4: Konali krótko i płaczliwie” („I Hate Fairyland vol.4: Sadly Never After”). Tłumaczenie: Marceli Szpak. Non Stop Comics. Katowice 2019.