ISSN 2658-1086
Wydanie bieżące

1 kwietnia 7 (391) / 2020

Julian Strzałkowski,

(BEZ)POŚREDNIA KONFRONTACJA Z NIEŚWIADOMOŚCIĄ (CARL GUSTAV JUNG: 'CZERWONA KSIĘGA')

A A A
Wśród czytelników ogromnym zainteresowaniem cieszą się książki o charakterze biograficznym i autobiograficznym. Ludzie chętnie sięgają do zbiorów listów, dzienników, pamiętników, naukowych i popularnonaukowych opracowań, a także fabularyzowanych publikacji dotyczących interesujących postaci ważnych dla rozwoju naszej cywilizacji i kultury. Ze względu na formę i treść perełką wśród tego typu tomów okazuje się niedawno wydana w języku polskim „Czerwona księga” (nazywana też „Liber Novus” – Nowa Księga) XX-wiecznego psychiatry i myśliciela Carla Gustava Junga. Dzieło to trudno bowiem jednoznacznie zaklasyfikować gatunkowo, a co więcej, było ono uznawane za najbardziej znaczącą z dotychczas niewydanych publikacji w historii psychologii (zob. Samitowski 2014: 27). W końcu jednak Polacy dzięki tłumaczom, Jerzemu Prokopiukowi i Jerzemu Korpantemu, oraz krakowskiemu wydawnictwu Vis-à-vis Etiuda mogą choć połowicznie zapoznać się z tą szczególną książką. Wydana została ona bowiem w wersji okrojonej, pozbawionej wizualnej oprawy oraz obrazów autora.

„Mój najtrudniejszy eksperyment” – kulisy powstania „Czerwonej księgi” oraz kwestie związane z publikacją

„Czerwona księga” to zapis snów, wizji, halucynacji oraz fantazji, których doświadczył Jung w latach 1912-1916 i które nazwał w swojej autobiografii „konfrontacją z nieświadomością” (Jung 1999: 177-207). Początkowo autor zbierał materiał w tak zwanych „Czarnych Księgach” (czy też „Czarnych zeszytach”), które dopiero potem zaczął przerabiać ze sprawozdawczej formy w bardziej przystępną dla lektury: „Jung zakupił oprawiony w czerwoną skórę, opasły 600-stronicowy zeszyt o formacie 29 x 39 cm, do którego zaczął przepisywać oryginalny tekst z Czarnych zeszytów, obficie zdobiąc go – wzorem średniowiecznych manuskryptów – licznymi, niezwykle barwnymi iluminacjami i miniaturami oraz pięćdziesięcioma trzema całostronicowymi ilustracjami. Sam wytwarzał pigmenty i barwniki, którymi następnie, jak dawni skrybowie, malował i pisał za pomocą gałązek średniowiecznym niemieckim gotykiem. Stworzył malowidła o wysokim jak na rzekomy brak predyspozycji kunszcie artystycznym, a na pewno niezwykle oddziałujące na wyobraźnię czytelnika” (Samitowski 2014: 32). Ta sumienna praca autora trwała szesnaście lat, potem natomiast została przerwana. Wznowił ją w latach pięćdziesiątych, ale książka nie została dokończona – dopisek z 1959 roku kończy się w połowie zdania wielokropkiem.

„Czerwona księga”, przed nadaniem jej ostatecznego kształtu, była kilka razy przepisywana, redagowana, dzielona i uzupełniana o komentarze, warto jednak zaznaczyć, że, jak zauważa Sonu Shamdasani (osoba odpowiedzialna za wydanie opracowanie publikacji): „Dokładne porównanie pokazuje, że fantazje te były wiernie powtarzane, jedynie z niewielką redakcją i podziałem na rozdziały. Tak więc sekwencja fantazji w »Liber Novus« niemal zawsze dokładnie odpowiada »Czarnym Księgom«” (Shamdasani 2019: 47).

Osoby zainteresowane Jungiem bardzo często mogły usłyszeć informacje, jakoby „Czerwona księga” była na tyle osobista, że nie miała nigdy zostać wydana. Tekst Shamdasaniego pokazuje jednak, że autor już od 1922 roku rozważał wydanie „Liber Novus”. Konsultował się w tym celu z zaufanymi osobami, które miały różne zdanie na temat tego przedsięwzięcia. Jung sam bał się niezrozumienia, lecz trudno powiedzieć, czy to właśnie ta obawa zatrzymała go przed wydaniem. Wiadome jest, że zaniechał swoich zamiarów po ataku serca z 1944 roku. Potem zaś uważał, że tak naprawdę nigdy nie skończył tego dzieła. Następnie skupił się na pracy z Anielą Jaffé nad „Wspomnieniami, snami, myślami”, pozwalając jej korzystać z „Czerwonej księgi” przy tworzeniu tej publikacji. Współautorka jedynie dość oszczędnie przytoczyła niektóre treść „Liber Novus” w rozdziale „Konfrontacja nieświadomości”. Poza tym jednak publikacja tego dzieła musiała poczekać aż do 2000 roku, kiedy to Stowarzyszenie Spadkobierców Junga przekazało jego wydanie Shamdasaniemu.

Forma, struktura i opracowanie wydania polskiego

Po angielsku wyszły dwie wersje książki – jedna graficznie opracowana i opatrzona ilustracjami na wzór oryginału i druga zwierająca jedynie tekst („Reader’s Edition”) oraz dziewięć czarno-białych zdjęć mandali wykonanych przez Junga. Polska edycja to tłumaczenie drugiego wariantu. Powód takiej decyzji wydawniczej wydaje się zrozumiały, jeśli zobaczymy, że zagraniczne ogólnoświatowe wydanie pełnej wersji kosztuje około 200 dolarów. W Polsce koszt ten pewnie byłby bliski zatem 500 złotych, a choć nabywcy by się znaleźli, to z pewnością nie można mówić w tym kontekście o jakimś dobrym zysku dla wydawnictwa, które zdecydowałby się na taki krok. Pocieszeniem dla rodzimych czytelników jest to, że istnieje możliwość zobaczenia na zagranicznych stronach internetowych większości obrazów z „Czerwonej księgi”. Wyszukiwanie zdjęć i skanów mogą ułatwić zaznaczone w publikacji miejsca, w których powinna znajdować się ilustracja o konkretnym numerze.

Tekstowa struktura polskiego wydania „Liber Novus” jest treściowo identyczna jak w oryginale. Przed głównym tekstem mamy więc przedmowy, legendę skrótów stosowanych w tekście, podziękowania, dziewięćdziesięciostronicowy tekst Shamdasaniego prezentujący postać Junga i ważne informacje dotyczące dzieła, a także notę redakcyjną przedstawiającą powody sposobu i chronologii prezentowania materiału. Właściwa treść składa się z czterech części: „Liber Primus” (w tłumaczeniu Jerzego Prokopiuka), „Liber Secundus”, „Prufungen” „Słowo końcowe” i „Dodatki” (w tłumaczeniu Jerzego Korpantego). Zostają one w bardzo kompetentny sposób uzupełnione o przypisy odsyłające do naukowych prac Junga, protokołów ze spotkań Polskiego Towarzystwa Psychologii Analitycznej, rodzinnych archiwów, listów, a także różnych, pochodzących ze szkiców, wariantów wybranych fragmentów. Warto zaznaczyć, że „[s]amo tłumaczenie, redakcja i opatrzenie wstępem działa zajęły dr Sonu Shamdasaniemu przeszło siedem lat” (Samitowski 2014: 32).

Najbardziej znacząca z dotychczas niewydanych książek – zakulisowy wpływ „Czerwonej księgi”

„Niewiele jest niepublikowanych dzieł, które wywarły tak duży wpływ na społeczną i intelektualną historię XX wieku co »Czerwona księga«, czyli »Liber Novus« (Nowa Księga) Junga. Uznana przez Junga za rozprawę zawierającą same jądro jego późniejszych dzieł, od dawna uznawana za kluczową dla zrozumienia ich genezy. Jeśli jednak pominąć nieliczne wyjątki, pozostawała niedostępna dla badaczy” (Shamdasani 2019: 19). Takie słowa możemy przeczytać na początku poprzedzającego treść książki tekstu Shamdasaniego. Jung bowiem traktował swoje doświadczenia jako osobisty eksperyment – do prezentowanych treści podchodził fenomenologicznie, natomiast po okresie konfrontacji z nieświadomością zaczął ich opracowywanie w sposób naukowy, przy użyciu analizy porównawczej z materiałów zebranych podczas pracy klinicznej oraz studiowania tekstów o charakterze mitologicznym. Stąd też „Czerwona księga”, choć nieznana przez ogół, wpływała niejako zakulisowo na kształt XX-wiecznej myśli, psychoterapii i historii psychologii.

Ciekawym doświadczeniem podczas lektury jest odnajdywanie jeszcze nienazwanych i nieopracowanych elementów struktury psychicznej proponowanej przez Junga. Mamy więc na przykład „ducha głębi”, czyli nieświadomość zbiorową, „duch tego czasu”, a więc świadomość, z kolei „Salome” i inne postaci żeńskie to personifikacje animy, podczas gdy męskie, posiadające często diabelskie cechy osobowości to kompleksy i cienie. Pojawia się też archetyp starego mędrca w postaci Eliasza czy też skrzydlatego na poły mitologicznego starca Filemona. Sam Jung natomiast ciągle konfrontuje się z napotkanymi postaciami i sytuacjami, starając się pogłębić wiedzę o sobie i swojej duszy. Doprowadza go to do syntezy rozmaitych przeciwieństw, a więc pokonywane są kolejne stopnie procesu dochodzenia do samoświadomości nazwanego potem przez autora indywiduacją. Shamdasani pisze: „Tak więc »Liber Novus« daje nieznane dotychczas objaśnienia najtrudniejszych aspektów »Gesammelte Werke« Junga. Bez przestudiowania »Liber Novus« nie mamy po prostu możliwości zrozumienia genezy późnego dzieła Junga, ani całkowitego oglądu, co próbował osiągnąć. Jednocześnie »Gesammelte Werke« można po części uważać za bezpośredni komentarz do »Liber Novus«. Oba wyjaśniają się nawzajem” (Shamdasani 2019: 100). Dalej jednak zaznacza: „Najlepiej byłoby, gdybyśmy »Liber Novus« i »Czarne Księgi« potraktowali raczej jako dzieło prywatne niż paralelne do jego publicznego opus naukowego; pozostawały one różne, mimo że to drugie niejako karmiło się pierwszym i z niego czerpało” (Shamdasani 2019: 104).

 „To duch głębi zmusił mnie do wypowiedzenia tych słów” – treść i sposób obrazowania „Czerwonej księgi”

„Czerwona księga” to w gruncie rzeczy opis osobistej inicjacji psychologicznej autora i tak też trzeba tę książkę traktować. Jung podkreśla to w słowach: „Moja droga nie jest waszą drogą, a więc nie mogę was pouczać” (s. 124). Dalej zachęca innych do podjęcia własnej drogi, która mimo wszystko poprowadzi ich do wspólnoty: „Niech każdy szuka własnej drogi. Ta droga prowadzi do wzajemnej miłości w społeczności. Ludzie ujrzą i poczują podobieństwo i wspólnotę łączącą ich drogi” (s. 125). Podążamy więc jego drogą, która w przyszłości zaowocuje teorią naukową, na razie jednak jest czystym doświadczeniem procesu, któremu poddaje się psycholog. Ten sposób podejścia do psychiki i jej wytworów również został potem przełożony przez Szwajcara na metodę pracy terapeutycznej i nazwany aktywną imaginacją. W kontekście osobistej drogi Jung uważał „Czerwoną księgę” za swoją własną biblię, a stworzenie podobnej rzeczy zalecał również znajomym i pacjentom.

Sposób obrazowania przyjęty przez autora jest bardzo eklektyczny w wyrazie. Mimo że Polacy nie otrzymują wersji z obrazami, to sam tekst potrafi zaskoczyć różnorodnością prezentowanych treści. Mamy więc motywy dramatyczne, gdzie występuje podział na role, innym razem znajdujemy coś w stylu poezji, kiedy cały jeden fragment zawiera podzielone na wersy inkantacje dotyczące przywrócenia siły zranionemu bogowi. Zdecydowaną przewagę ma jednak struktura poematu prozą, gdzie kunsztowne słownictwo zostaje połączone z metaforami i symbolizmem. Oto przykłady: „Jestem przerażony, ale chcę być przerażony, gdyż tobie, moja duszo, przysięgłem, że ci zaufam, także wtedy, kiedy prowadzi mnie poprzez szaleństwo. Jak mam dzielić z tobą twoje Słońce, jeśli nie wypiję do dna gorzkiego napoju snu? Pomóż mi, bym nie udławił się własną wiedzą. Pełnia mojej wiedzy zagraża mi, może na mnie runąć. Moja wiedza ma tysiąc głosów, armię ryczącą jak lwy; powietrze drży, kiedy mówią, a ja jestem bezbronną ofiarą. Trzymaj mnie z dala od nauki, tych zmyślnych wyjaśnień, tego złego więziennego dozorcy, który krępuje dusze i zamyka w celach pozbawionych światła” (s. 153) oraz: „Tym razem była to wizja, której nie chciałem ujrzeć, okropność, której nie chciałem przeżyć. Ogarnia mnie chorobliwe uczucie nieprzezwyciężonej, wywołującej nudności odrazy. Perfidnie podstępne węże wypełzają powoli, ze złowieszczym szelestem, z kępy suchych, skarłowaciałych krzewów, inne, leniwe i ospałe, zwieszają się z gałęzi, poskręcane w ohydne węzły i sploty. Wzbraniam się przed wejściem w tę tak monotonnie ukształtowaną i niepozorną dolinę, w której nie ma niczego poza kępami zasuszonych niemal na kamień zarośli i krzewów” (s. 353).

Shamdasani słusznie zatem widzi w sposobie obrazowania „Czerwonej księgi” XX-wieczny ruch kulturowy, gdzie: „(…) pisarze zbliżali się badań psychologów. (…) Wciąż szukano nowych form, by móc przedstawić rzeczywistość doświadczenia wewnętrznego na drodze odnowy duchowej i kulturowej” (Shamdasani 2019: 20). Na gruncie polskim możemy na przykład widzieć podobieństwo „Liber Novus” do twórczości Stanisława Przybyszewskiego. Co ciekawe, w badaniach naukowych pojawiają się wnioski, iż młodopolanin w swojej twórczości wyprzedził obserwacje Junga, mówiąc nieco innym językiem o takich rzeczach jak nieświadomość zbiorowa, cień, Jaźń, czy też archetypy animy i animusa (zob. Boniecki 1993: 96-101; Matuszek 2008: 31, 60-61, 64, 84, 105, 160, 170, 395; Strzałkowski 2016: 348-352).

Innymi ciekawym tropami literackim wyróżnionymi przez Shamdasaniego w kontekście „Czerwonej księgi” są sposób pisania inspirowany „Tako rzecze Zaratustra” Friedricha Nietzschego oraz podobieństwo koncepcyjne z „Boską Komedią” Dantego. Jung jednak „unikał rozpatrywania swoich dzieł jako sztuki” (Shamdasani 2019: 73). Widział w nich natomiast realizację funkcji ludzkiej psychiki do tworzenia symbolu, dzięki któremu każdy człowiek (na przykład podczas snu) był w stanie pośrednio poznać i doświadczyć treści nieświadome. Tylko ten aspekt interesował go w jego przeżyciu, z którego zrodziło się dzieło „Liber Novus”. Dlatego też jego ścieżką było rozwijanie naukowej koncepcji psychologicznej, nie zaś zostanie artystą.

***

„Czerwona księga” to z pewnością wyjątkowa publikacja wśród wszystkich innych o charakterze autobiograficznym. Posiada niewątpliwe walory artystyczne, które mogą zainteresować każdego miłośnika twórczości modernistów takich jak Gustav Meyrink, Tadeusz Miciński czy Stanisław Przybyszewski. Warto jednak pamiętać, że sam Jung nie nazwałby jej sztuką, lecz świadectwem pewnego eksperymentu psychologicznego, który naprowadził go na sformułowanie własnej teorii naukowej. Na pewno nie każdy będzie w stanie przeczytać tę książkę ze względu na specyficzny, czasami nieco biblijny styl, lecz z pewnością jest to lektura obowiązkowa dla osoby, która chce poznać kolejne oblicze szwajcarskiego psychologa. Jeżeli w recenzji autobiografii Junga pisałem o „możliwości intelektualnego i emocjonalnego obcowania z genialnym umysłem, a do tego sposobności smakowania pięknego, literackiego języka” (Strzałkowski 2019), to w kontekście tej publikacji użyłbym na koniec tego samego wyrażenia, lecz zaproponowałbym jedną zmianę – po słowie „możliwości” dodałbym „prawdziwie intymnego”.

LITERATURA:

Boniecki E.: „Struktura »Nagiej duszy«. Studium o Stanisławie Przybyszewskim”. Warszawa 1993.

Jung C.G.: „Wspomnienia, sny, myśli. Spisane i podane do druku przez Anielę Jaffé”. Przeł. R. Reszke, L. Kolankiewicz. Warszawa 1999.

Matuszek G.: „Stanisław Przybyszewski – pisarz nowoczesny. Eseje i proza – próba monografii”. Kraków 2008.

Samitowski B.: „»Czerwona księga« a inicjacja Junga”. „ALBO albo. Problemy psychologii i kultury. Jedność przeciwieństw – Jung nieznany” 2011, nr 3-4.

Shamdasani S.: „Liber Novus: Czerwona Księga C.G. Junga” W: C.G. Jung: „Czerwona Księga”. Kraków 2019.

Strzałkowski J: „Historia samourzeczywistniającej się nieświadomości”. "„artPAPAIER” 2019, nr 23. http://artpapier.com/index.php?page=artykul&wydanie=383&artykul=7628.

Strzałkowski J.: „Koncepcja duszy Stanisława Przybyszewskiego na tle wybranych szkół psychologii głębi”. W: „Doczesne przygody ciała i ducha”. Red. B. Kuklińska, M. Gudowska, A. Gudowski. Lublin 2016.
Carl Gustav Jung: „Czerwona księga. Tekst”. Oprac. Sonu Shamdasani. Przeł. Jerzy Prokopiuk, Jerzy Korpanty. Wydawnictwo Vis-à-vis Etiuda. Kraków 2019.