ISSN 2658-1086
Wydanie bieżące

15 lipca 14 (398) / 2020

Magdalena Kempna-Pieniążek,

DZIKI I LUDZIE (SEZON POLOWAŃ)

A A A
Zamiast błękitnego nieba i złocistych plaż – niebezpieczny i gęsty las; zamiast letniego słońca – mrok zimnej, mglistej nocy; zamiast wielobarwnego tłumu turystów – bezimienna masa przemykających gdzieś w tle imigrantów; zamiast zbrodni w afekcie – zabójstwo popełnione z najbardziej prymitywnego strachu. „Sezon polowań” zdecydowanie dystansuje się względem stereotypowych ujęć włoskiego pejzażu oraz kultury. W swoim objętościowo skromnym, ale emocjonalnie niepokojącym dziele Emiliano Pagani i Bruno Cannucciari w bezpretensjonalny sposób wykorzystują konwencję country noir, aby skonstruować tyleż uniwersalną, co zanurzoną w aktualnych problemach Europy opowieść o naturze – także tej ludzkiej.

Pod względem fabularnym „Sezon polowań” oparty jest na scenariuszu opresji i konfliktów, z obowiązkowym zwrotem akcji sugerującym konieczność zrewidowania wstępnych przypuszczeń i oczekiwań dotyczących postaw bohaterów. Pojawiające się w rzeczywistości przedstawionej w komiksie sztandarowe opozycje (natura/kultura, życie/śmierć, męskie/żeńskie, psy/koty, konserwatyzm/liberalizm, tolerancja/nietolerancja) wydają się skonstruowane głównie po to, by przebiegające między nimi podziały mogły zostać nie tyle nawet zakwestionowane, co zatarte. Zabieg ten sygnalizuje już organizacja przestrzeni, w której rozgrywa się akcja.

Oto na obrzeżach prowincjonalnego miasteczka, a zarazem na skraju gęstego lasu usytuowane jest niewielkie ekologiczne gospodarstwo prowadzone przez trzy kobiety o skomplikowanej, a nawet awanturniczej przeszłości. Tendencja do odwracania znaczeń, charakterystyczna dla „Sezonu polowań”, przejawia się nie tylko w tym, że to, co ulokowane na peryferiach (gospodarstwo), staje się centrum konfliktów, a zarazem sceną najważniejszych wydarzeń, lecz także w operacjach dokonanych na symbolice tej przestrzeni. Jako miejsce ulokowane między miasteczkiem (system norm, kulturą) a lasem (wolnością, naturą) farma Emmy, Giulli i Tiziany mogłaby być ostoją nadziei na zintegrowanie ze sobą dwóch światów i dwóch odmiennych etosów (kultywowania tradycji i nowoczesnej świadomości ekologicznej). Tak się jednak nie dzieje. Zbrodnia, do jakiej dochodzi na jej terenie, a także rozkład tworzącej je mikrospołeczności, sygnalizują raczej, że jakiekolwiek próby opartego na idealistycznych przesłankach pokojowego koegzystowania z naturą są wynikiem błędnego przeświadczenia, że przyroda także takiej koegzystencji pragnie. Bohaterki „Sezonu polowań” marzą o życiu w harmonii z naturą, ta jednak odpowiada na ich pełne miłości i zachwytu spojrzenie inwazją ślimaków przyciąganych zapachem kociej karmy oraz obojętnym wzrokiem samicy dzika, posłusznej instynktowi przetrwania. Jak bowiem informuje już pierwsza plansza, las to miejsce, w którym „kierunki przestają istnieć”; to rzeczywistość, w której ludzkie prawa już nie obowiązują, a wspólnym językiem zamieszkujących ją stworzeń jest przemoc.

Noirowy klimat „Sezonu polowań” w dużej mierze opiera się na ponurej wizji ludzkiej kondycji. Człowiek w ujęciu Paganiego i Cannucciariego to istota stojąca na granicy dwóch światów: przyrody, z której pod względem biologicznym się wywodzi, oraz kultury, którą sam stworzył. Nie jest istotne, czy te dwa komponenty, składające się na fenomen znany jako „ludzka natura”, znajdują się ze sobą w stanie harmonii. Ważniejszy wydaje się fakt, iż ich połączenie skazuje człowieka na status wiecznego wygnańca, istoty zarówno wyobcowanej ze świata przyrody, jak i niezdolnej w pełni odnaleźć się w świecie kultury. Jako najbardziej niebezpieczna spośród postaw, które można przyjąć w takiej sytuacji, w „Sezonie polowań” ukazywana jest tendencja do projektowania na naturę własnych (w dużej mierze zideologizowanych) wyobrażeń; rozsądniejszym rozwiązaniem wydaje się przyjęcie założenia, że wejście do lasu (czyli wnikanie w naturę) to wkraczanie na obce terytorium.

Z taką koncepcją koresponduje estetyka tomu. Niezaprzeczalna uroda utrzymanych w odcieniach szarości kadrów ma w sobie coś zimnego i surowego. Kreślony precyzyjną kreską świat nie pozwala się w sobie zadomowić, a starannie konstruowane portrety postaci służą raczej obserwacji niż emocjonalnemu utożsamianiu się z bohaterami. Ostatecznie bowiem głównym tematem „Sezonu polowań” jest obcość. Obcy jest las, który otacza miasteczko; obcy są imigranci, o których w komiksie mówi się z lękiem lub odrazą, choć w kadrze nigdy ich nie widać; obcością naznaczone są też relacje łączące postaci, które powinny się znać, a w gruncie rzeczy niewiele o sobie nawzajem wiedzą.

„Sezon polowań” to lektura, którą nie każdemu czytelnikowi łatwo będzie zaakceptować. Pagani i Cannucciari zadają wiele niewygodnych pytań, m.in. o to, na czym fundowana jest ideologia ekologiczna, jaka w gruncie rzeczy jest postawa „cywilizowanej” Europy względem imigrantów i w jaki sposób różnice klasowe wciąż odpowiadają za upowszechnianie się stereotypów i lęków z nimi związanych. Niektórym przesłanie tej opowieści może się wydać nader konserwatywne (może nawet mizoginistyczne), innym – nazbyt pesymistyczne. Z pewnością jednak „Sezon polowań” okaże się dziełem zapadającym w pamięć – jeśli nie za sprawą swojej tematyki, to dzięki sugestywnym kadrom, które – tak jak przyroda ukazana w komiksie – pozwalają się sobą zachwycać o tyle, o ile nie spojrzy się zbyt głęboko w panoszący się w nich mrok.
Emiliano Pagani, Bruno Cannucciari: „Sezon polowań” („Stagione di caccia”). Tłumaczenie: Jacek Drewnowski. Timof comics. Warszawa 2020.