ISSN 2658-1086

15 września 18 (402) / 2020

Sara Nowicka,

SZTUKA W CZASACH ZARAZY (GALERIA SZTUKI WSPÓŁCZESNEJ BWA W KATOWICACH: 'SZTUKA_W_PRZESTRZENI')

A A A
Pandemia znacząco wpływa na nasz odbiór rzeczywistości i relację z przestrzenią publiczną. Czas lockdownu odzwyczaił nas od przebywania w miejscach pełnych ludzi. Zamykane były nie tylko galerie handlowe, ale też instytucje kultury i miejsca rozrywki. Powolne powracanie do wcześniejszych przyzwyczajeń jeszcze bardziej potęgowało uczucie obcości. Zmieniły się reguły życia społecznego. Tego, co znane, nagle musieliśmy się nauczyć od nowa. Wakacje, wizyta w kinie, koncert, a nawet pójście do lekarza wymagają dostosowania się do innych niż wcześniej zasad, obostrzeń, mających zminimalizować ryzyko zakażenia. W tych osobliwych realiach pojawił się projekt „sztuka_w_przestrzeni” realizowany przez Galerię Sztuki Współczesnej BWA w Katowicach, prowadzony w dwóch przestrzeniach: publicznej i wirtualnej. W projekcie pojawiają się prace dziewięciu artystów: Sławomira Brzoski, Małgorzaty Jabłońskiej, Marka Kusia, Piotra Lutyńskiego, Krystyny Pasterczyk, Jarosława Rodycza, Waldemara Rudyka, Adama Rzepeckiego i Piotra Szewczyka.

Projekt, którego kuratorami są Piotr Lutyński i Tomasz Dąbrowski, powstały według idei Ewy Kokot, bazuje na dominującym obecnie poczuciu dziwności. Czas zarazy wymaga od nas świeżego spojrzenia, otwartego umysłu, dostosowania się do nowych reguł. Projekt jest właśnie taką transformacją, nowym rozdaniem. W „sztuce_w_przestrzeni”, tak jak w życiu społecznym, zmieniają się dotychczasowe zasady. Ekrany reklamowe stają się przestrzenią artystyczną, sztuka, często inspirowana literaturą, teraz staje się punktem wyjścia dzieła literackiego. Widok prac Piotra Szewczyka czy Adama Rzepeckiego na ekranach ledowych umiejscowionych przy najbardziej ruchliwych ulicach miast aglomeracji śląskiej budzi zdziwienie, zgodnie z założeniami organizatorów. „sztuka_w_przestrzeni” zaskakuje i zachęca do zdefiniowania na nowo najważniejszych kwestii związanych z twórczością. Każdy z dziewięciu artystów biorących udział w projekcie, został poproszony o odpowiedzenie na pytania zawarte w kwestionariuszu, dotyczące podstawowych kwestii, m.in. czym jest sztuka, jaką funkcję pełni na początku XXI wieku, jakie wydarzenia w kulturze światowej i polskiej były inspiracją do działalności twórczej. Wypowiedzi autorów pozawalają na nowo przyjrzeć się istocie pracy twórczej, ale też wpisują tę aktywność w szerszy kontekst życia jednostki i społeczeństwa.

Obok relacji sztuka-przestrzeń publiczna, bardzo ważnym elementem projektu jest związek sztuki i literatury. Bartłomiej Majzel, poeta i prozaik, współzałożyciel grupy poetyckiej „Na dziko” do każdego dzieła sztuki stworzył literacką miniaturę. Wspólnym mianownikiem wszystkich tekstów jest motto, zaczerpnięte za każdym razem z innego wiersza Salvatore’a Quasimodo, włoskiego laureata literackiej Nagrody Nobla. Nastrój poezji autora „Ściany” przenika opowiadania Majzla – pełne niepokoju, odrealnione, charakteryzujące się poczuciem nieuchronnego końca. Należy jednak podkreślić, że każdy tekst został zainspirowany konkretną pracą artystyczną. Co szczególnie wartościowe, pisarz nie ogranicza się do powielania jednego typu relacji między sztuką a literaturą. W niektórych miniaturach pojawiają się ekfrazy, np. przy okazji tekstu odnoszącego się do pracy Małgorzaty Jabłońskiej: „Zanim wszedł do pociągu zauważył gigantyczny mural wypełniający całą ścianę dworca. Przedstawiał czarnowłosą kobietę na różnych etapach życia. Dziesiątki prostych obrazków zminiaturyzowanej czarnowłosej, jakby ktoś chciał ją przedstawić jako znak, symbol czegoś co minęło, co mijało właśnie teraz, lub miało minąć za chwilę. Na niektórych obrazkach przypominała dziecięcą lalkę, na innych posiadała cechy Madonny Sykstyńskiej, a zarazem zauważyć można było jakiś rys pop-artowej figurki. Miał wrażenie, że w głębi tej intymnej opowieści kryje się ktoś, kogo życie przerasta, kto walczy z dziesiątkami ról do odegrania, z których każda jest rolą pierwszoplanową, do której nie ma zaplanowanego zastępstwa”.

W innych wyobraźnia Majzla kreuje sytuacje, w której artystyczny obiekt wpływa na życie fikcyjnych bohaterów, jak w miniaturze dotyczącej „Wierszy przydrożnych” Waldemara Rudyka: „Po drodze napotykali wbite w ziemię drewniane bale wskazujące kierunek: niebo. Nie wiedzieli kto je umieścił w bezludnym terenie, ale zachwycali się nimi, czując że sprowadzą ich na właściwą drogę. Istotnie, następnego dnia dotarli do szutrowej drogi, którą doszli do niewielkiej osady. Tam ich drogi niespodziewanie rozeszły się”.

W innych interpretacjach do tekstu literackiego z dzieła sztuki przenosi detale – parafrazuje zdanie z obrazu (Adam Rzepecki, „Artyście trzeba wierzyć na słowo”), odwzorowuje światło lub wygląd przestrzeni (Jarosław Rodycz „Queens furniture”) czy, jak w przypadku tekstu do prac Marka Kusia, postaci ze świata sztuki czyni metaforycznym odbiciem rzeczywistości bohaterów literackich: „Czy nie wydaje ci się, że te postaci, to przecież my wszyscy: zagubieni, nasączeni raną, ale złączeni i zsynchronizowani w jakimś cudownym uścisku? szepnęła Ona, nieco przerażona tym widokiem i jeszcze mocniej wbiła się w jego plecy. Wyglądają jak gdyby płynęli, szepnął z uznaniem, nie wiedząc co powiedzieć i jak to wytłumaczyć. Ona wiedziała, że płyną donikąd”.

Majzel nie tylko nawiązuje do prac artystycznych, ale też buduje związki pomiędzy kolejnymi tekstami. Poszczególne opowieści składają się na spójny obraz historii o niej i o nim, parze zagubionej w czasie i przestrzeni, rozstającej się i wracającej do siebie. Pisarz konstruuje świat nieodgadniony dla przebywających w nim bohaterów, którzy, jak we śnie, nie potrafią odnaleźć się w pozornie znajomych miejscach, są w ciągłej podróży, a czas wymyka im się z rąk, pozostając po sobie nieoczywiste strzępy wspomnień i niepasujące do siebie wskazówki.

Teksty Majzla w doskonały sposób oddają dziwność dzisiejszej codzienności, podkreślają wrażenie dezorientacji i braku stabilności świata. Natomiast zebrane prace wprowadzają element nadzwyczajności w przestrzeń publiczną. Fotografie, mural, instalacje, obrazy i obiekty albo pokazują, ocierające się o absurd kontrasty (Adam Rzepecki, Jarosław Rodycz), albo wprowadzają je w tkankę miasta (zarówno wewnątrz instytucji, jak i w miejscach otwartych) swoim nieprzystawaniem do wyglądu przestrzeni, w której funkcjonują.

„sztuka_w_przestrzeni” to projekt artystyczny, który traktuje pandemię jako istotny wątek w wielowymiarowej wypowiedzi o współczesnej sztuce, potrzebie tworzenia oraz przenikaniu się sztuki, literatury i życia. To aktualna wypowiedź na temat tego, jak teraz wygląda nasz świat, która zamiast zaangażowania społecznego proponuje pogłębiony namysł nad podstawowymi pojęciami. Nowa rzeczywistość wymaga nowych definicji i świeżego spojrzenia, co doskonale zrozumieli realizatorzy pomysłu.

Projekt dofinansowano ze środków Narodowego Centrum Kultury w ramach programu „Kultura w sieci”.
sztuka_w_przestrzeni”. Galeria Sztuki Współczesnej BWA w Katowicach. Lipiec-październik 2020.

Projekt objęty patronatem medialnym "artPapieru".