ISSN 2658-1086

15 września 18 (402) / 2020

Paulina Zięciak,

WYOBRAŹNIA ZABIERZE CIĘ WSZĘDZIE (ŻYDOWSKIE MUZEUM GALICJA: 'SZANCER, WYOBRAŹ SOBIE!')

A A A
Jan Marcin Szancer to jeden z najwybitniejszych i najbardziej rozpoznawalnych ilustratorów w Polsce. Trudno znaleźć kogoś, kto z twórczością Szancera nie miał do czynienia. Bo albo w domowej biblioteczce mieliśmy „Baśnie” Hansa Christiana Andersena z jego warstwą ilustratorską, albo ze szkolnej biblioteki wypożyczaliśmy „Akademię Pana Kleksa” lub zbiór wierszy „Brzechwa dzieciom” z jego oprawą graficzną, albo zaczytywaliśmy się w czasopiśmie dla dzieci „Świerszczyk”, które obfitowało w jego ilustracje, a na rynku wydawniczym istnieje (tak, istnieje) od 1945 roku i towarzyszy dzieciom kolejnych generacji.

Rysunki Szancera kształtowały wyobraźnię pokoleń i w dalszym ciągu mogą, a nawet powinny kształtować. Przybliżeniem jego twórczości zajęło się krakowskie Żydowskie Muzeum Galicja. Miejsce to dla takiego tematu na pierwszy rzut oka może wydawać się nieoczywiste, ale wystarczy sięgnąć do biografii artysty, by dowiedzieć się o jego żydowskim pochodzeniu. Co więcej, jak podaje muzeum w opisie wystawy: „jego biografia [jest] naznaczona dwiema wojnami światowymi i antyżydowskimi represjami”.

O artystycznej twórczości Szancera można by mówić długo. Pisał on bajki i felietony, zajmował się reżyserią, tworzył scenografie, projektował pocztówki, plakaty i znaczki pocztowe. O jego działalności ilustratorskiej można napisać równie wiele – w swoim życiu przygotował oprawę graficzną do około trzystu książek, a jego styl jest nie do pomylenia z żadnym innym, choć bardzo często stawał się i wciąż staje się inspiracją.

Za pomocą swoich ilustracji Szancer wprowadza nas do baśniowego świata. Świata minionych epok. Jego obrazy są bogate w szczegóły, tworzone z rozmachem i mocno rozbudowane, ale nie przeładowane. W pracach dominują malarskie, rozległe krajobrazy, obfitujące feerią barw. Nawet rysunki tworzone czarną kreską zostają bogato podmalowane, a te utrzymane w czerni i bieli – prezentują różnorodność detali i światłocienia. Tu wszystko jest zarówno baśniowe, jak i prawdziwe. Mimo że postaci są nad wyraz smukłe i ekspresyjne, to zarazem wydają się rzeczywiste, a na pewno rzetelnie przygotowane, łącząc tym samym bajkowy świat przedstawiony z realnym życiem i tym, co nas otacza.

Wystawa w Muzeum Galicja nie tyle przybliża twórczość Szancera, ile nią inspiruje, zaraża i zachwyca. Na ekspozycji znajduje się kilkadziesiąt oryginalnych prac artysty, jednak, co najważniejsze, to cała aranżacja interaktywnej przestrzeni wystawienniczej sama w sobie jest ilustracją. Mocno rozbudowana galeria angażuje nie tylko najmłodszych, choć to do nich przede wszystkim jest skierowana, ale również dorosłych. Odwiedzających zachęca się do rysowania, pisania, tworzenia, ale również patrzenia i słuchania. Z jednej strony goście muzeum stają się kreatorami bajki, z drugiej – jej bohaterami.

Przed wejściem na wystawę stajemy przed odwróconą miarką wzrostu, która tutaj przyjmuje formę miarki wyobraźni. Według niej im wyżsi jesteśmy, tym mniejszą wyobraźnią dysponujemy. Aby z upływem lat umiejętności wyobrażania sobie nie utracić, warto uczestniczyć w tego typu wystawach i wydarzeniach. Warto również czytać literaturę dziecięcą razem z najmłodszymi – wracać do klasyków, ale również szukać nowych, inspirujących wydań, które tak jak te z oprawą graficzną Szancera, mogą zyskać miano ponadczasowych i mistrzowskich, a być może nawet kształtujących i wychowujących pokolenia.
Szancer, wyobraź sobie!”. Żydowskie Muzeum Galicja. Kraków, 01.07.2020 – 15.07.2021.