ISSN 2658-1086
Wydanie bieżące

15 września 18 (402) / 2020

Anna Szumiec,

OPOWIEŚĆ O PEWNEJ CHUSTECZCE (MICHELLE MARLY: 'MADEMOISELLE COCO. MIŁOŚĆ ZAKLĘTA W ZAPACHU')

A A A
Mademoiselle Chanel, numer pięć należy do pani – oznajmił uroczyście Ernest Beaux z uśmiechem radości, zadowolony ze swego sukcesu (s. 259).
Niemal wiek temu na półki sklepów perfumeryjnych trafiły minimalistyczne szklane buteleczki z zapachem, który, mimo upływu czasu, uchodzi za ikonę luksusu. Perfumy syngowane nazwiskiem Gabrielle Bonheur Chanel, znanej wszystkim jako Coco, okazały się symbolem nowoczesnej, stylowej kobiety, zachwycającym całe pokolenia i znakomicie komponującym się z (kolejnymi!) trendami odzieżowymi. Wzbudzające wiele emocji idee założycielki domu mody nieustannie inspirują: jak zaznacza Natalia Jeziorek „Imperium stworzone przez Coco wciąż ma się dobrze, bo, jak mawiała projektantka: »moda przemija, styl pozostaje«. Z kolei Lagerfeld twierdzi, że »Coco Chanel urodziła się, rozumiejąc kobiety z epoki, która miała dopiero nadejść«” (Jeziorek 2019).

Elegancja formy projektów Gabrielle cieszy się niesłabnącą popularnością i sympatią – i to prawie 140 lat od narodzin rewolucjonistki stylu. O Chanel No. 5 krążą legendy: perfumy, pierwotnie mające ukazać się jako podarunki świąteczne dla najwierniejszych klientek, okazały się prawdziwą ikoną w przemyśle kosmetycznym. Michelle Marly (właściwie Micaela Jary, z zawodu dziennikarka), autorka publikacji „Mademoiselle Coco. Miłość zaklęta w zapachu”, dołączyła do grona osób zafascynowanych postacią projektantki, przedstawiając opowieść inspirowaną życiem Gabrielle. Książka została opublikowana przez Wydawnictwo Marginesy (warto zaznaczyć, że w wydawnictwie ukazał się kilka lat temu inny tytuł poświęcony Francuzce: „Coco Chanel. Sypiając z wrogiem” Hala Vaughana).

Przyczynkiem fabularyzowanej historii powstania kultowych perfum okazuje się, przerwana tragicznym wydarzeniem, relacja dwojga zakochanych, a także pewna chusteczka, przybyła do Wenecji z impresariem Siergiejem Diagilewem. Poszukiwania zatrzymanego na kawałku materiału zapachu używanego przez członkinie najznamienitszych rosyjskich rodzin stały się dla Coco – pogrążonej w żałobie po ukochanym mężczyźnie – wyzwaniem, na które nie szczędziła ani czasu, ani środków materialnych. Oczarowanie i zainspirowanie się tajemniczym aromatem prowadzi do wyboru kultowej receptury numer pięć, zaprezentowanej w pracowni Ernesta Beauxa jednej z najsłynniejszych kompozycji zapachowych świata, sztandarowej Eau de Chanel. Gabrielle, kobieta pochodząca z ubogiej rodziny, wychowywana głównie w sierocińcu oraz przez ciotkę, rozpoczynająca swoją pracę jako krawcowa i modystka, stworzyła imperium, którego Chanel No. 5 stało się prawdziwą perłą w koronie.

Co istotne, Marly podkreśla, że „Mademoiselle Coco” nie stanowi publikacji biograficznej sensu stricto: jak zaznacza pisarka „Moja powieść nie rości sobie pretensji do odkrycia i ujawnienia jednej jedynej prawdy. Jednakże mam nadzieję, że opisany w niej bieg wydarzeń na tyle odpowiada faktom, na ile to tylko możliwe. (…) W żadnej mierze nie jest to książka popularnonaukowa i nie taki był jej zamysł” (s. 393-394). Narracja autorki skupia się szczególnie na wewnętrznych rozterkach Gabrielle, związanych nie tylko z utratą ukochanego Arthura „Boya” Capela, ale też z relacjami z pochodzącymi z Rosji kochankami: kompozytorem Igorem Strawińskim oraz księciem Dymitrem Romanowem, dzięki któremu trafia na ślad poszukiwanego zapachu. Marly, przedstawiając niewielki przecież wycinek życiorysu Coco, zwraca uwagę na kwestie od lat intrygujące nie tylko miłośników mody: Chanel przypisywano wiele związków, często ze znanymi osobistościami (projektantka nigdy jednak nie wyszła za mąż). Temat relacji damsko-męskich wydaje się często dominować w powieści: trudno nie zgodzić się więc z jedną z recenzentek, która zaznacza, że książkę „(…) momentami czyta się jak powieść romansową, gdzie wątek stworzenia perfum oraz innych dokonań Chanel schodzą na drugi plan” (Cabaj 2020).

Atutem publikacji jest jej opracowanie graficzne. Okładka, przedstawiająca portret Gabrielle Chanel oraz nawiązująca do stylistyki Wydawnictwa Marginesy, z pewnością przyciąga uwagę potencjalnego czytelnika. Historię opowiedziana przez Marly dopełnia posłowie, mieszczące między innymi krótkie informacje biograficzne dotyczące bohaterów powieści – wśród nich można odnaleźć takie nazwiska jak Pablo Picasso, Jean Cocteau, François Coty… „Mademoiselle Coco” przestawia się jako opowieść o kobiecie pełnej kontrastów, targanej namiętnościami, ale skupionej na pracy, żywej legendzie stylu. Lektura książki może okazać się impulsem do zapoznania się ze szczegółową biografią projektantki, nieustannie wzbudzającą ogrom emocji.

Literatura:

Cabaj A.: „»Mademoiselle Coco. Miłość zaklęta w zapachu« Michelle Marly (recenzja)”. Dostęp: http://www.kulturatka.pl/2020/08/06/mademoiselle-coco-milosc-zakleta-w-zapachu-michelle-marly-recenzja/ [10.09.2020].

Jeziorek N.: „Kult Coco Chanel”. „Vogue” 19.08.2019. Dostęp: https://www.vogue.pl/a/kult-coco-chanel [10.09.2020].
Michelle Marly: „Mademoiselle Coco. Miłość zaklęta w zapachu”. Tłum. Urszula Pawlik. Wydawnictwo Marginesy. Warszawa 2020.