ISSN 2658-1086

15 listopada 22 (406) / 2020

Andrzej Ciszewski,

PAMIĘĆ LITERATURY (PERRAMUS. W PŁASZCZU ZAPOMNIENIA)

A A A
„Perramus” duetu Juan Sasturain/Alberto Breccia to powstająca w latach 1982-1989 groteskowa satyra polityczna utrzymana w metafikcyjno-parabolicznej formule. Oryginalnie dzieło ukazywało się na łamach francuskiego magazynu „Circus”, choć z powodzeniem znajdowało czytelników także na innych europejskich rynkach. Poszczególne epizody cyklu łączyły się w „albumy graficzne” przeważnie składające się z ośmiu ośmiostronicowych odcinków poprzedzonych prologiem i zwieńczonych epilogiem. W wydanym pod szyldem Non Stop Comics opasłym twardookładkowym woluminie znalazły się wszystkie cztery albumy utkane – zarówno na poziomie scenariusza, jak i warstwy wizualnej – z nawiązań do historii Argentyny oraz południowoamerykańskich dyktatur. Jednym z kluczowych źródeł inspiracji dla tego utworu był kres najkrwawszego reżymu wojskowego, zapoczątkowanego 24 marca 1976 oraz przynoszącego ze sobą siedem lat cenzury i represji.

Bohaterem „Perramusa” jest enigmatyczny mężczyzna, który pewnej nocy budzi się nagi w łóżku Margarity, wymazującej protagoniście pamięć. Pozbawiony przeszłości i tożsamości polityczny dysydent (przybierający personalia tytułowego producenta płaszczy – jednym z nich się przyobleka) wyrusza w równie fantasmagoryczną, co absurdalną podróż, mając do dyspozycji stary przewodnik po mieście Santa María oraz książkę traktującą o materii snów i względności czasu. Szukając prawdy o sobie samym, Perramus – wspierany przez lotnika Ezequiela „Wroga” Gorritiego oraz Washingtona Sosę, pracownika rzeźni zwanego także „Canelonesem” lub „Czarnym” – wykonuje jednocześnie misję polegającą na wymazywaniu śladów istnienia innych dysydentów, których niegdyś protagonista pozostawił na pastwę losu.

Poszczególne odsłony tetralogii napisanej przez Juana Sasturaina – argentyńskiego prozaika, poetę i scenarzystę komiksowego – różnią się od siebie poziomem dramaturgii, konwencją oraz stężeniem intertekstualnych smaczków. Księga pierwsza („W płaszczu zapomnienia”) to, zgodnie z intencją autorów, komiksowy hołd składany przygodzie, literaturze detektywistycznej i prozie Borgesa, którego porte parole odgrywa w recenzowanym dziele zasadniczą rolę. Opowieść o rewolucji płynnie łączy się tu z refleksjami na temat prawdy i (meta)fikcji, których katalizatorem jest między innymi wątek dotyczący wizyty bohaterów na osobliwym planie zdjęciowym, gdzie powstają zwiastuny nigdy niezrealizowanych filmów.

Klimat mrocznej groteski charakteryzuje także drugą księgę omawianego cyklu („Dusza miasta”), w której twórcy przedstawili nie tylko symboliczną walkę bohaterów o tytułową esencję Santa Maríi. Jednak, na co zwracają uwagę autorzy, owa walka nie dotyczy ezoteryki. „Dusza jest zapisana w pamięci, wartościach i uczuciach mieszkańców, a jej odzyskanie nierozerwalnie wiąże się z losami tych jednostek, bez wątpienia modelowych i niepowtarzalnych; filarów nieskończonej rzeczywistości, podpór mostu, przez który wszyscy przechodzimy” (s. 92).

Udane zbilansowanie elementów humorystycznych z tragicznymi cechuje także księgę trzecią („Wyspa Guana”) ukazującą okoliczności, w których Borges otrzymuje (!) Nagrodę Nobla – warto wspomnieć, że niniejsza odsłona cyklu powstała jeszcze za życia twórcy „Fikcji” (tutaj przemianowanych na „Frykcje”) – jak również dokumentującą perypetie bohaterów zmuszonych do lądowania na tytułowej wyspie, której dożywotnim prezydentem mianował się znany już czytelnikom Whitesnow. Partyzanckie akcje w wykonaniu załogi Cyrku Inteligentnych Clownów oraz wywrotowa działalność profesora Mastershita zdecydowanie podbudowują humorystyczny aspekt tego bardzo dynamicznego epizodu, w którym nie brakuje jednak sporej dawki goryczy.

Natomiast finalna odsłona serii („Ząb za ząb”) jest mocno surrealną opowieścią, która w warstwie fabularnej ma wiele wspólnego z konwencją heist movie. Pamiętając o roli, jaką mity i symbole odgrywają w procesie kształtowania rzeczywistości, autor „Powszechnej historii nikczemności” (a właściwie jego komiksowy odpowiednik) wysyła Perramusa, Wroga i Czarnego na poszukiwanie zębów Carlosa Gardela, bez których czaszka nieodżałowanego króla tanga nie może emanować pośmiertnym uśmiechem. Fidel Castro, Gabriel García Márquez i złowieszczy Frank Sinatra to tylko niektóre z barwnych postaci spotykanych przez bohaterów komiksu podczas ich eskapady do Buenos Aires, Las Vegas, Hawany, Paryża, Londynu, Nowego Jorku oraz Tokio.

Alberto Breccia (1919-1993) urodzony w Montevideo, lecz od trzeciego roku życia mieszkający w Buenos Aires rysownik-samouk, znany między innymi z bardzo owocnej współpracy ze scenarzystą Héctorem Germánem Oesterheldem („Sherlock Time”, „Mort Cinder”), przygotował na potrzeby „Perramusa” malarską, skrzętnie wykorzystującą technikę kolażu oprawę wizualną opartą na dynamicznej grze światłocieniowej. Czerń, biel i różne odcienie szarości to podstawowe komponenty, z których korzysta Breccia, tworząc groteskowe (wygląd Marszałków przypominających zasuszone mumie lub żywe trupy), w wielu miejscach wyraźnie odwołujące się do tradycji ekspresjonistycznej ilustracje imponujące poziomem szczegółowości, jak i te opierające się na kompozycjach z rozmytych plam. Reasumując: ważna, choć niełatwa lektura!
Juan Sasturain, Alberto Breccia: „Perramus. W płaszczu zapomnienia” („Perramus”). Tłumaczenie: Iwona Michałowska-Gabrych. Non Stop Comics. Katowice 2020.