ISSN 2658-1086

15 listopada 22 (406) / 2020

Michał Misztal,

TO NIE JEST MIEJSCE DLA ŚWIĘTOSZKÓW (CRIMINAL. TOM 3: GRZESZNICY / OSTATNI NIEWINNI)

A A A
Nadszedł czas na powrót do serii „Criminal” Eda Brubakera (scenariusz) i Seana Phillipsa (ilustracje) – wreszcie. Jeśli ktoś ma już za sobą lekturę poprzednich tomów, myślę, że wie, czego się spodziewać. Po pierwsze, zanurzenia się po szyję w świecie kryminalistów, od tych „z górnej półki”, po zmuszonych egzystować na samym dnie. Po drugie, świetnie napisanego i równie dobrze narysowanego komiksu. Ale czy na pewno trzecie polskie wydanie zbiorcze nadal trzyma poziom?

W środku ponownie zebrano dwie dłuższe historie. W pierwszej z nich sprawdzamy, co słychać u znanego już czytelnikowi Tracy’ego Lawlessa – jak pamiętamy, jako dłużnik Sebastiana Hyde’a, ostatnio mimowolnie został jednym z jego ludzi od brudnej roboty. Tyle że „współpraca” obu panów nie przebiega zbyt pomyślnie, a to dlatego, że Tracy, choć nie jest przecież świętoszkiem, wykonując zlecenia swojego szefa, wprowadza w życie swój własny kodeks moralny. Hyde, będący o krok od „podziękowania” podwładnemu, mimo wszystko wysyła go na ważną misję: Lawless ma sprawdzić, kto morduje lokalnych członków przestępczego półświatka – takich, którzy powinni być nietykalni. To zaledwie początek fabuły „Grzeszników”, ale już jest bardzo interesująco, a historia ma jeszcze wiele ważnych i wciągających wątków pobocznych.

Z kolei w „Ostatnim niewinnym” trochę oddalamy się od postaci, do których zdążyliśmy się już przyzwyczaić (choć nie zabraknie też kilku starych znajomych), i poznajemy Rileya Richardsa, który, przynajmniej na pierwszy rzut oka, zdecydowanie odbiega od typowego protagonisty komiksu „Criminal”. Ma ułożone życie, takie, którego pewnie zazdrościłby mu niejeden przestępca z historii, jakie mogliśmy przeczytać do tej pory w ramach recenzowanej serii. Może Richards ma nieco ciemniejszą stronę, ale trudno nazwać go przestępcą. Szybko przekonujemy się jednak, że jest coś jeszcze: Riley tak naprawdę nie czuje się szczęśliwy, ma za to plan, jak to zmienić, a jednocześnie nie skończyć z pustym portfelem… albo w więzieniu.

Mogę tylko potwierdzić to, co napisałem na początku: tak, to nadal jest świetnie napisany i narysowany komiks. W dodatku w „Ostatnim niewinnym” Phillips bawi się swoją kreską, upraszczając ją, kiedy przedstawiane są sceny z młodości Rileya, co stanowi ciekawe urozmaicenie pokazujące, że Brytyjczyk radzi sobie również ze stylistyką odmienną od tej, którą możemy zazwyczaj oglądać w jego pracach.

Myślę, że jest to najlepszy z dotychczasowych tomów „Criminala”. Uważam też, że nawet jeśli oczekiwaliście czegoś naprawdę dobrego, po lekturze i tak będziecie pod wrażeniem.
Ed Brubaker, Sean Phillips: „Criminal. Tom 3: Grzesznicy / Ostatni niewinni” („Criminal: The Sinners / The Last of the Innocent”). Tłumaczenie: Paulina Braiter. Mucha Comics. Warszawa 2020.