ISSN 2658-1086
Wydanie bieżące

15 listopada 22 (406) / 2020

Edyta Gryksa,

KILKA SŁÓW O WEGETARIANIZMIE W STAROŻYTNOŚCI (DAMIAN MISZCZYŃSKI: 'SPRAWIEDLIWOŚĆ WOBEC ZWIERZĄT W UJĘCIU PLUTARCHA Z CHERONE')

A A A
„Przestańcie, śmiertelni, kalać swe ciała bezbożnym pokarmem! Macie przecież płody ziemi, macie jabłka, od których uginają się gałęzie, i nabrzmiałe sokiem winogrona, macie słodkie zioła i jarzyny, które dojrzewają i miękną pod wpływem ognia. Nie brakuje wam ani mleka, ani miodu pachnącego tymiankiem. Ziemia hojnie darzy was swoim bogactwem, dostarcza wam delikatnych pokarmów i bezkrwawych posiłków. Dzikie zwierzęta zaspokajają głód mięsem, jednak nie wszystkie: konie, owce i bydło żywią się trawą. Lecz te, które mają dziką i okrutną naturę, armeńskie tygrysy i gwałtowne lwy, niedźwiedzie i wilki, rozkoszują się krwawymi ucztami. Ach, jakaż to zbrodnia we własnych wnętrznościach grzebać cudze, tuczyć swe żarłoczne ciało innym ciałem i żyć jako żywa istota dzięki śmierci drugiej żywej istoty!” (Owidiusz 1995: ks. 15, ww. 75-91).

 

Zagadnienia związane z wegetarianizmem od dawna zajmują ważne miejsce w naukowych i codziennych dyskusjach. Forma diety, a zarazem wyraz ludzkiej troski o życie zwierząt niejednokrotnie zyskiwały szerokie zainteresowanie, a ich początków należy się doszukiwać już w starożytności. Echa zaangażowania w walkę o dobro zwierząt, rezygnację z mięsnego konsumpcjonizmu

czy przedłożenie ludzkiej etyki i moralności ponad własne potrzeby i przyzwyczajenia niejednokrotnie wybrzmiewają na kartach dzieł autorów antycznych, filozofów i myślicieli. Temat ten nie był obcy także Porfiriuszowi i Plutarchowi, których spostrzeżenia i opinie analizuje w swojej książce Damian Miszczyński. Podkreśla on, że rozważania nad ewentualnym dopuszczeniem sprawiedliwości międzygatunkowej podejmowano niejednokrotnie. Analizy poszczególnych dzieł pozwalają wykazać swoistą dychotomię opinii. Ideę sprawiedliwości między gatunkiem zwierzęcym a ludźmi znacząco deprecjonują Arystoteles, Chryzyp i Epikur. Inne stanowisko zajmują z kolei Porfiriusz i Plutarch (zob. s. 8).

„Sprawiedliwość wobec zwierząt w ujęciu Plutarcha z Cheronei”, wraz z tłumaczeniem i komentarzem fragmentów kluczowych dla omawianego zagadnienia dzieł, jest wartościowym kompendium pozwalającym przenieść wciąż aktualny problem na kanwę antycznych rozważań. Autor książki wybrał na warsztat traktaty „O jedzeniu mięsa” Plutarcha z Cheronei oraz „O wstrzemięźliwości od jedzenia zwierząt” Porfiriusza. Starannie opracowane tłumaczenie opatrzone interesującymi przypisami znacząco rozbudowuje kluczowe kwestie, zachęcając jednocześnie do sięgnięcia po kolejne dzieła antyczne o podobnej tematyce. Swoje poglądy o wegetarianizmie, a także o relacji ludzi i zwierząt wyrażali m.in. Seneka Młodszy („List CVIII”), Arystoteles („Zwierzęta i niewolnictwo” w „Polityce” [1.2.1254b-1255a]); Plutarch („O zmyślności zwierząt” w „Moraliach”). Ciekawe wzmianki nawiązujące do diety wegetariańskiej znaleźć można także u Homera („Odyseja” [9.82-104]), Herodota („Dzieje” [4.177]), Diodora Sycylijskiego („Biblioteka Historyczna” [3.23-24]), a także Owidiusza („Metamorfozy” [15.77 nn]).

Plutarch, uznawany za głównego reprezentanta helleńskiego humanizmu i greckiej idei paidei, to moralizujący pedagog opierający swoje nauki na przesłaniach różnorodnych nurtów filozoficznych. W jego dziełach dostrzec można wpływ myślicieli szkół: platońskiej, arystotelesowskiej, cynickiej, stoickiej, epikurejskiej czy sceptyckiej (zob. Korus 2005: 246-247). Szukając optymalnych drogowskazów pozwalających żyć godnie, a po śmierci osiągnąć jedność z bogiem, koncentruje się cnotach, odpowiednim rozwoju umysłowym i fizycznym, a także na zasadach etycznych i religijności. Choć ostatni ze wspomnianych aspektów przejawia się w jego przekonaniu o słuszności zakazu zabijania i zjadania zwierząt, które – podobnie jak ludzie – mają prawo do życia, jego argumenty opierają się także na innych dziedzinach. On sam, o czym wspomina autor książki (zob. s. 7), był prawdopodobnie wegetarianinem, co znacząco podnosi wartość jego opinii jako znawcy i praktyka.

Podobnie jak Plutarch, na straży sprawiedliwości w relacjach ludzi i zwierząt stanął Porfiriusz. Urodzony w Tyrze w 233 roku n.e. uczeń Plotyna, wegetarianinem został prawdopodobnie pod wpływem Ameliusza – neoplatonika i neopitagorejczyka, współpracownika Plotyna. Jego doksograficzne dzieło zachowało się w czterech księgach (ostatnia urywa się w miejscu, w którym autor zapowiada przejście do omówienia wegetarianizmu filozofów). Traktat De abstinentia dedykowany jest Firmusowi Kastrycjuszowi. Jego powstanie datuje się na lata 268-270 (Joseph Bidez). Nie brak jednak badaczy, którzy sugerują jej przesunięcie do roku 271 a nawet nieco później (Jean Bouffartigue, Michel Patillon). Grecki tytuł dzieła Peri apochēs kojarzyć należy z czasownikiem apechō (wstrzymuję się od), który wybrzmiewa w tekście we frazie apochē tōn empsychōn (powstrzymywanie się od istot ożywionych) (zob. Porfiriusz 2018: 18-22). Poddając analizie teksty, wybrane na warsztat przez Miszczyńskiego, należy zauważyć kontrast, jaki uwydatnia się w emocjonalnym ujęciu tematu zaproponowanym przez Plutarcha w zestawieniu z rzeczową i szczegółową argumentacją Porfiriusza, który przedstawia nie tylko własny punkt widzenia, lecz także odwołuje się do akademików (obrona wegetarianizmu) pozostających w opozycji do epikurejczyków, perypatetyków czy stoików (zwolenników diety mięsnej). Antytetyczne pary pozwalają Tyryjczykowi prowadzić wywód w sposób logiczny i skłonić czytelnika do zastanowienia (zob. Porfiriusz 2018: 23).

Praca Damiana Miszczyńskiego została podzielona na cztery części, z których pierwszą stanowi rzetelne wprowadzenie i analiza zagadnienia sprawiedliwości wobec zwierząt w wybranych ustępach dzieł Plutarcha z Cheronei: De sollertia animalium i De esu carnium. Pod uwagę wzięte zostały kryteria leksykalne i kontekstualne bezpośrednio związane z ideą sprawiedliwości. Na pierwszy plan wysuwają się kluczowe argumenty starożytnego filozofa, którego zdaniem bezmięsna dieta jest niejako gwarantem umysłowej czystości i zachowania zdrowego ciała. Podkreślić należy, że Plutarch zdaje się kojarzyć sprawiedliwość wobec zwierząt z obserwowalną u nich miłością do potomstwa (zob. s. 13) i bierze pod uwagę możliwość wykorzystywania zwierząt w życiu codziennym, przy czym nie ma w tym przypadku usprawiedliwienia dla krzywdy, pogardy czy jakiegokolwiek innego okrucieństwa. Nie daje autor w żadnym wypadku zgody na zjadanie zwierząt, wyraźnie podkreślając, że rezygnacja z takiej możliwości wcale nie wpłynie na pogorszenie ludzkiej egzystencji: „A przecież nie zginie życie ani nie utracimy środków do niego, jeśli ludzie nie będą mieli półmisków ryb lub gęsich wątróbek ani nie będą zarzynać wołów i koźląt na ucztę (…)”(s. 18).

Dalsza lektura części analitycznej pozwala nam wyodrębnić kolejne argumenty stawiane przez filozofa, tym razem w dziele „O jedzeniu mięsa”. Wszelkie rozważania w należy odnieść do początków tradycji jedzenia mięsa związanych z panującym dawniej głodem. W chwili, kiedy ludziom niczego nie brakuje, a prym wiodą dostatek i urodzaj, Plutarch nie znajduje wytłumaczenia dla dalszego praktykowania mięsnego konsumpcjonizmu. Ciekawy zabieg retoryczny w formie jednozdaniowej mowy będącej jednocześnie próbą przetłumaczenia zwierzęcych jęków w niekonwencjonalny sposób uzasadnia jego stanowisko: „Dla małego kawałka mięsa pozbawiamy duszę słońca, światła, tego czasu życia, dla których narodziła się i istnieje. Z kolei o ich jękach i piskach myślimy, że to tylko nieartykułowane odgłosy, a nie błagania, prośby i mowy obrończe, podczas gdy każde z nich mówi »Odwołuje się nie do tego, co wywiera na tobie konieczność, lecz do twej bezczelności. Zabij, żeby zjeść, nie odbieraj mi życia, by się delektować«” (s. 23).

Jedyna furtką, jaką pozostawia sobie Plutarch dla usprawiedliwienia przemocy wobec zwierząt, jest ich zabicie wynikające z konieczności (w chwili, kiedy zagrażają człowiekowi) i zjedzenie w sytuacji zagrożenia życia i głodu, kiedy nie istnieje możliwość wyżywienia się pokarmem innego pochodzenia. Jednocześnie usilnie nawołuje filozof do łagodnego obchodzenia się ze zwierzętami i zmniejszenia liczby zabijanych zwierząt (zob. s. 31).

W kolejnych częściach Miszczyński prezentuje bogatą literaturę przedmiotu, z której korzystał podczas prowadzonych badań, po czym przechodzi do przedstawienia polskiego tłumaczenia wspomnianych już wcześniej dzieł. Zainteresowanych filozofią wegetarianizmu, starożytną ideą rezygnacji z mięsa oraz przedstawianą przez antycznych pisarzy argumentacją zachęcam do zapoznania się z niniejszą pozycją. Prowadzony przez autora wywód jest wartki, a jednocześnie trafny i precyzyjny. Umiejętnie, z wykorzystaniem filologicznego warsztatu, przedstawia Miszczyński najważniejsze kwestie, odpowiednio je interpretując i kontrastując z opiniami innych znawców tematu. To ważna publikacja, która – w moim przekonaniu – nie zawiedzie czytelników pragnących zgłębić starożytne tajniki i zapoznać się z interesującymi faktami oraz stanowiskami zajmowanymi w odniesieniu do idei wegetarianizmu.

LITERATURA:

Korus K.: „Plutarch z Cheronei”. W: „Literatura Grecji starożytnej. Proza historyczna – krasomówstwo. Filozofia i nauka. Literatura chrześcijańska”. Red. H. Podbielski. Lublin 2005.

Owidiusz: „Metamorfozy”. Przeł. S. Stabryła. Wrocław 1995.

Porfiriusz z Tyru: „O wegetarianizmie”. Wprowadzenie, przekład, komentarz: E. Osek. Warszawa 2018.
Damian Miszczyński: „Sprawiedliwość wobec zwierząt w ujęciu Plutarcha z Cheronei oraz przekład kluczowych źródeł do wegetarianizmu w starożytności wraz z komentarzem. Plutarch »O jedzeniu mięsa« i Profiriusz »O wstrzemięźliwości od jedzenia zwierząt«”. Wydawnictwo Naukowe Sub Lupa. Warszawa 2020.