ISSN 2658-1086
Wydanie bieżące

1 kwietnia 7 (415) / 2021

Bartosz Marzec,

NOSTALGIA (METAMORFOZA PTAKÓW)

A A A
Jakoś tak nieswojo, kiedy dżingiel festiwalu Nowe Horyzonty rozbrzmiewa w domowym zaciszu. Nie pasuje do małej przestrzeni. Prowadzi myśl ku godzinom spędzonym we wrocławskim kinie, ku dniom upalnym i nocom upojnym. I choć niżej podpisanemu nieszczególnie doskwiera konieczność oglądania filmów w domu – zważywszy na wciąż niską kulturę kinową co poniektórych widzów – to jednak tęskno do festiwali prezentujących obrazy stworzone do oglądania na wielkim ekranie, w ciemnej sali, odseparowanej od codziennej krzątaniny.

Pozwalam sobie na ten nostalgiczny ton, ponieważ nostalgia i melancholia przenikają „Metamorfozę ptaków” Catariny Vasconcelos – obraz, który najpierw zachwycił widzów Berlinale (nagroda w konkursie „Encounters”), a później Nowych Horyzontów („Grand Prix” i „Nagroda Publiczności”). Film można obejrzeć na uruchomionej pod koniec lutego platformie Nowe Horyzonty VOD.

Cichym bohaterem „Metamorfozy ptaków” jest czas. Akcja – czy też „akcja” – rozciąga się na trzy pokolenia: rozpoczyna w epoce dyktatury Salazara, a kończy współcześnie, z upowszechnieniem smartfonów. Nie toczy się jednostajnie, raczej meandruje na wzór procesów pamięciowych, a przemiany polityczne, społeczne czy kulturowe pozostają na dalekim planie. „Metamorfoza ptaków” jest bowiem przede wszystkim intymną, w dużej mierze autobiograficzną opowieścią o dziejach portugalskiej rodziny. Wyciszonym tonem mówi o ziemi i wodzie, byciu i stawaniu się, o rodzicach i dzieciach, drzewach i ptakach. Właśnie myśląc o dzieciach, jedna z bohaterek przypomina sobie zdanie ujawniające ukryte napięcie między tym, co stałe, a tym, co zmienne: „(…) wszyscy mówią o gwałtowności rzek, które wszystko porywają, ale nikt nie mówi o przemocy brzegów, które je ograniczają”.

Trudno o streszczenie utworu Vasconcelos, wymyka się on językowi. To pewien paradoks, ponieważ obrazom towarzyszy niemal ciągła narracja spoza kadru – napisana przez samą reżyserkę, która wystąpiła w filmie wraz z członkami swojej rodziny. „Metamorfoza ptaków” nie wydaje się jednak przeładowana napisami. To dzięki różnorodności narracji prowadzonej z wielu punktów widzenia i składającej się – między innymi – z listów, rozmów oraz wspomnień. Listy trafiają na morze, do marynarza Henrique’a, i na ląd, gdzie Beatriz z pomocą gosposi wychowuje sześcioro dzieci (warto zwrócić uwagę na mapę odsłaniającą wyobraźnię geograficzną, całkowicie odmienną od wschodnioeuropejskiej). A myśli bohaterów niejednokrotnie kierują się także na drugą stronę Styksu…

Oryginalna, literacka narracja – z wyraźnymi pierwiastkami poezji i baśni – współgra ze starannie skomponowanymi obrazami, które przedstawiają sceny z codziennego życia, a także dzieła natury oraz kultury („[...] przedmioty mają własne, nieznane mi życie” – twierdzi Henrique). Czasem zostają zanurzone w świetle przypominającym malarstwo niderlandzkie, a innym razem – w świetle jakby bladym, matowym (część filmu została nakręcona na taśmie 16 mm). Bliskie kadry – w tym także detal – ukazują twarze i dłonie bohaterów na różnych etapach życia: od dzieciństwa do starości, dopełniając intymny ton tej niezwykłej opowieści. Potwierdza się zdanie Jeana Cocteau, według którego „Ptak śpiewa najlepiej na swoim drzewie genealogicznym” (cyt za.: Jodorowsky 2019: 6).

LITERATURA

Jodorowsky A.: „Tam, gdzie ptak śpiewa najlepiej”. Przeł. M. Lorenc. Białystok 2019.
„Metamorfoza ptaków” („A metamorfose dos pássaros”). Scenariusz i reżyseria: Catarina Vasconcelos. Obsada: Catarina Vasconcelos, Manuel Rosa, João Móra, Ana Vasconcelos, Henrique Vasconcelos, Inês Melo Campos. Portugalia 2020, 101 min.