ISSN 2658-1086
Wydanie bieżące

15 kwietnia 8 (416) / 2021

Magdalena Piotrowska-Grot,

POLITYKA TEOLOGII (JOHN MILBANK: 'PRZEKROCZYĆ ROZUM SEKULARNY. TEOLOGIA I TEORIA SPOŁECZNA')

A A A
Czy książka Johna Milbanka pojawia się w polskim przekładzie zbyt późno? Biorąc pod uwagę obecne spory i debaty toczące się w Polsce wokół kościoła katolickiego, teologii, socjologii religii, przede wszystkim zaś wokół wiary, wydawałoby się, że niestety tak.

Współtwórca (wraz z Grahamem Wardem i Catherine Pickstock) ruchu teologicznego nazywanego radykalną ortodoksją jest w Polsce znany i cytowany w publikacjach zarówno socjologów, filozofów, jak i literaturoznawców. Ta różnorodność nie powinna dziwić, sam Milbank w swoich pracach łączy wszystkie te dziedziny z teologią właśnie. Prelegent w ramach debat, dotyczących kondycji duchowej współczesnego człowieka, usankcjonowania małżeństw par nieheteronormatywnych, ale także poświęconych kulturze postmodernistycznej czy pojęciu szczęścia, porusza te tematy z różnych perspektyw, nigdy nie pozostając w wąskich granicach jednej z dyscyplin – Milbank to właściwie badacz, którego należałoby określić mianem badacza kolażowego. Dlatego też książka, która w końcu trafia do rąk polskiego czytelnika, jest nie tylko niezwykle złożona, ale także uruchamia wątki i perspektywy, których niekoniecznie moglibyśmy się spodziewać. Sam tytuł – „Przekroczyć rozum sekularny. Teologia i teoria społeczna” – wskazuje już na pewne poruszane przez autora zakresy, ale nie zdradza nawet w połowie stopnia ich skomplikowania.

John Milbank jest badaczem kontrowersyjnym, przekracza utarte sposoby postrzegania kwestii społecznych i teologicznych (przede wszystkim nigdy właściwie nie oddzielając tych dwóch aspektów, religia i związana z nią teologia, to według niego zjawiska społeczne i ze społecznych przemian wynikające). Konstruuje więc swoją podstawową teorię, dotyczącą niemożności całkowitego pominięcia tego, co religijne, duchowe, magiczne, jednocześnie wyjaśniając wszystkie wybrane przez siebie zagadnienia (głównie ukazując różne perspektywy reprezentowane w poszczególnych dyscyplinach w debacie dotyczącej żywotności religii we współczesnym społeczeństwie, przede wszystkim poddając zaś analizowane przez siebie pisma i nurty krytycznej lekturze) w bardzo logiczny, uporządkowany sposób. Co niezwykle istotne, Milbank zarysowuje w kolejnych rozdziałach definicję teologii politycznej, która nie jest zbieżna z tradycyjnym rozumieniem terminu teologia: „Tak oto rodzi się zasadniczy kontrast pomiędzy teologią polityczną z jednej oraz postmodernistyczną i postnietzscheańską teorią socjologiczną z drugiej strony. Teologia godzi się na sekularyzację i na autonomię świeckiego rozumu; teoria socjologiczna w coraz zaś większym stopniu rozpoznaje sekularyzację jako coś paradoksalnego: sugeruje się tutaj, że nie sposób w pełni pominąć tego, co mityczno-religijne. Teologia polityczna jest intelektualnym ateizmem; postnietzscheańska teoria socjologiczna akcentuje praktyczną nieuchronność kultu” (s. 69). Towarzyszy temu swoisty narracyjny nadmiar, który jednocześnie jest przede wszystkim próbą swoistego opowiedzenia pewnych historii na nowo, konstruowania ich w służbie swoich idei i wniosków, co zresztą bardzo często zarzuca się przedstawicielom radykalnej ortodoksji. Opracowywane przez siebie teorie dotyczące społeczeństwa, przemian politycznych czy rozwoju teologii Milbank osadza w kontekście kulturowym, ukazując każdą z nich na tle długotrwałych procesów cywilizacyjnych, niemal zawsze cofając się w uzasadnieniach do tekstów starożytnych filozofów czy pism ojców Kościoła.

Kontrowersyjność jego poglądów objawia się nie tylko w sposobie postrzegania przez autora kwestii na przykład biologicznych czy cielesnych, ale właśnie w owym dość utylitarnym niejednokrotnie wykorzystywaniu źródeł i tekstów filozoficznych. Radykalnej ortodoksji nie można jednak mylić z radykalizmem w takim sensie, w jakim odczytujemy go w kontekście polskim, w kontekście radykalnych (w swoich poglądach i działaniach) przedstawicieli Kościoła katolickiego. Trudno wyłuskać z tej książki dominującą myśl przewodnią, ale Milbank zdaje się krążyć głównie wokół wątku sekularyzacji, a właściwie jej niemożliwości (co w kontekście Polski, w której sekularyzacja społeczeństwa nastąpiła przymusowo czasach PRL i nigdy tak naprawdę nie została przepracowana, zdaje się ważnym punktem odniesienia, o czym bardzo ciekawie pisała Agata Bielik-Robson [zob. Bielik-Robson 2016]), oraz wokół odróżnienia wiary i teologii (zwłaszcza tej, którą określamy mianem teologii politycznej): „Teologia jest tylko jeszcze jednym społeczno-historycznym spojrzeniem, tylko jeszcze jedną perspektywą pośród innych spojrzeń, wiara zaś, z jej zaangażowaniem w ową perspektywę, konstytuuje pewną metanarrację: to właśnie twierdzę, podczas gdy teologia polityczna (…) to kwestionuje” (s. 551). Milbank kwestionuje więc przede wszystkim sztuczne oddzielenie i autonomię sfer świeckiej i duchowej, cały czas wskazując na kolejne nitki połączeń pomiędzy nimi. Kiedy się nad tym zastanowić, nieco upraszczając oczywiście myśl badacza na potrzeby tego omówienia, należy zwrócić uwagę na dość oczywiste wnioski płynące z lektury. Prawda jest jednak taka, że u Milbanka zwraca naszą uwagę nie tyle myśl przewodnia, co rama modalna jego rozważań.

W związku z tym rozbudowaniem i mozaikowością dyscyplin niemal każdy może tutaj znaleźć dla siebie przestrzeń do polemiki – filozofowie, badacze myśli ekonomicznej, socjologowie, teologowie, wierzący, ateiści. Co ciekawe, zdarza się Milbankowi uciekać od dyskursu czysto naukowego i powracać na łono tego, który kojarzymy z wiarą, naukami Kościoła i tym, co mityczno-magiczne (to jednak specyficzne językowe konstrukty, za którymi tak naprawdę kryją się określone koncepcje).

Najciekawsze wątki omawianej książki to przede wszystkim te, które kompilują myśl teologiczną z polityką i ekonomią, przede wszystkim próbując ukazać naiwność myślenia, wedle którego ta pierwsza dziedzina związana jest jedynie z duchowością i pozostaje odległa od dwóch pozostałych. Milbank odziera teologię dość drastycznie z tego typu złudzeń, pokazując na przykład, jak wyraźnie koresponduje ona choćby z marksizmem – autor zauważa, że marksizm osadza religię na powrót w języku i myśleniu (zob. s. 411). Systemy te bowiem, choć w wielu punktach odmienne retorycznie i pozornie osadzone na innych podstawach, są tak naprawdę zbudowane na bardzo podobnych fundamentach, Karol Marks korzystał z języka religii i ekonomii, które zresztą także są ze sobą powiązane (o czym pisał między innymi Max Weber [zob. Weber 2015]).

Równocześnie Milbank dekonstruuje przekonanie, że można od teologii, jej języka i rządzących nią praw w ogóle uciec. W kulturze europejskiej nie jest to możliwe, nie da się bowiem przekreślić stuleci, w których to Kościół katolicki w sposób niezwykle zaangażowany i prężny niemal zarządzał rozwojem społecznym. Może właśnie dlatego należałoby wbrew pozorom uznać jednak, że najważniejsza książka brytyjskiego profesora pojawia się w polskim tłumaczeniu w najlepszym możliwym momencie (zresztą te watki, które z upływem czasie się zdezaktualizowały, wskazane zostały w przedmowie). O pełnej dezaktualizacji zaś nie można tu mówić, ponieważ wieloaspektowe i nieprzerwane spory pomiędzy teologiczną dominacją, wiarą zinstytucjonalizowaną jako podstawą funkcjonowania człowieka a postulatem zeświecczenia instytucji pożytku publicznego, a także pomiędzy sekularyzacją (nie do końca możliwą właściwie w wielu europejskich społecznościach) a postsekularyzmem są niemożliwe do rozstrzygnięcia i wciąż ewoluują.

Zarówno sposób, w jaki napisana jest książka Milbanka, jak i sama teoria społeczno-polityczno-teologiczna, którą badacz tworzy, nie ułatwiają odbioru tych treści. Sporo tu zawiłości, odwołań do wielu tekstów kultury, nurtów filozoficznych, procesów historycznych, wydarzeń kształtujących współczesny świat, dodatkowo interpretowanych przez autora w sposób wysoce zsubiektywizowany i utylitarny. Nadal jednak uważam, że książkę warto przeczytać, spróbować podążyć za mapowaniem zjawisk, zdarzeń i poglądów, które w dużym stopniu generują kształt współczesności i towarzyszącej nam debaty publicznej. Przede wszystkim dlatego, że pewne aspekty Milbank racjonalizuje, pozostając w obrębie procesu historycznego, pokazując, co doprowadziło nas i myślenie o religii czy teologii do punktu, niezwykle krytycznego, w którym dziś w tych kontekstach jesteśmy.

LITERATURA:

Bielik-Robson A.: „Cienie pod czerwoną skałą. Eseje o literaturze”. Warszawa 2016.

Weber M.: „Etyka protestancka i duch kapitalizmu”. Przeł. D. Lachowska. Warszawa 2015.

Woźniak R.: „Radykalna ortodoksja: próba definicji”. „Znak” 2010, nr 662-663. https://www.miesiecznik.znak.com.pl/6632010ks-robert-j-wozniakradykalna-ortodoksja-proba-definicji/.
John Milbank: „Przekroczyć rozum sekularny. Teologia i teoria społeczna”. Przeł. Michał Filipczuk. Wydawnictwo „Teologia Polityczna”. Warszawa 2020.