ISSN 2658-1086
Wydanie bieżące

15 stycznia 2 (434) / 2022

Andrzej Ciszewski,

SKAZA (PACJENT)

A A A
Zaczyna się zgodnie z Hitchcockowską recepturą: mocne uderzenie na początek, a potem napięcie już tylko rośnie. Oto jesteśmy świadkami, jak policjanci dokonują aresztowania siedemnastoletniej Laury Grimaud, gdy ta – pokrwawiona i z kuchennym nożem w ręku – przemierza ulice podmiejskiego osiedla. W domu zatrzymanej funkcjonariusze dokonują makabrycznego odkrycia, znajdując siedem zasztyletowanych ofiar plus jedną niedoszłą. Kostusze udaje się wymknąć piętnastoletniemu Pierre’owi, doznającemu (obok licznych ran, także twarzy) urazu czaszki.

Młodzian zapada w śpiączkę, z której budzi się już jako dwudziestojednoletni mężczyzna. Sprawą cierpiącego na amnezję Grimauda interesuje się doktor Anna Kieffer, specjalistka w zakresie kryminologii i wiktymologii. W trakcie wspólnych sesji z protagonistą psycholożka próbuje dotrzeć do jego ukrytych wspomnień dotyczących przebiegu owej feralnej nocy. Czy pojawiający się w snach Pierre’a enigmatyczny „mężczyzna w czerni” jest zwykłą reakcją podświadomości na przeżytą traumę? A może chodzi o coś więcej?

Francuski scenarzysta i rysownik Timothé Le Boucher („Dni, których nie znamy”) powraca z kolejną powieścią graficzną, w której z powodzeniem podejmuje i gruntownie analizuje temat zależności między pamięcią a tożsamością, skrupulatnie zawiązując przy tym gęstą emocjonalną sieć między dramatis personae, stawiając jednocześnie na kreowanie aury erotycznego napięcia na linii Pierre-Anna.

Liczne sekwencje retrospekcji, partie oniryczne oraz te dające wgląd w pejzaż wewnętrznych pragnień protagonisty (w pewnym momencie przyjmującego na siebie rolę narratora) tworzą fascynującą mozaikę, urzekającą czytelnika także za sprawą swojej niebanalnej urody wizualnej. Uproszczona, schludna kreska; świetne sekwencje kadrów pozbawionych słownego komentarza, a do tego kapitalnie dobrana kolorystyka podkreślająca nastrój danej sceny: już samo pobieżne przeglądanie albumu dostarcza niemało frajdy, a zapewniam, że czas poświęcony na lekturę komiksu Le Bouchera z pewnością nie będzie zmarnowany.

Niespełna trzystustronicowy, zamknięty w twardej oprawie „Pacjent” to pasjonujący thriller psychologiczny (w którym nie brakuje emocjonujących zwrotów akcji ani solidnej porcji napięcia), ale także – angażująca już od pierwszych stron – opowieść o manipulacji. Gorąco polecam!
Timothé Le Boucher: „Pacjent” („Le Patient”). Tłumaczenie: Aleksander Donakowski. Non Stop Comics. Katowice 2021.