ISSN 2658-1086

15 listopada 22 (454) / 2022

Przemysław Pieniążek,

ZAMKNĄĆ ROZDZIAŁ (POWRÓT PSZCZOŁOJADA)

A A A
„Powrót pszczołojada” to debiutancka powieść graficzna Aimée de Jongh – holenderskiej ilustratorki, twórczyni animacji oraz autorki komiksów, którą polski czytelnik poznał za sprawą znakomitych „Dni piasku”. Tym bardziej cieszy fakt, że powstające w roku 2013 czarno-białe, inicjalnie rysowane tuszem i pędzlem (ostatecznie artystka zdecydowała się jednak na pełne wykorzystanie technik cyfrowych) pierwsze dzieło Holenderki okazuje się równie udane co jej późniejszy majstersztyk.

Bohaterem recenzowanego komiksu jest Simon Antonisse, właściciel nierentownej księgarni, którą odziedziczył po zmarłym ojcu. Choć nigdy nie marzył o kontynuowaniu rodzinnego biznesu, bohater jest gotowy na wszystko, byle nie stracić sklepu. Nawet lukratywna propozycja podkupienia miejsca przez sieciową księgarnię (inicjatywie bardzo mocno sekunduje żona Simona, Laura, mając na uwadze ich niepewną przyszłość) nie jest w stanie skusić Antonisse’a, który pewnego wieczoru udaje się do położonej wśród leśnych ostępów chaty pełniącej rolę składziku na książki.

W drodze powrotnej mężczyzna zatrzymuje się przed przejazdem kolejowym, gdzie czeka na podniesienie szlabanu. Z rosnącym przerażeniem Simon obserwuje, jak na tory wchodzi kobieta, stając oko w oko z nadjeżdżającym pociągiem. Bohater próbuje powstrzymać nieznajomą przed popełnieniem samobójstwa – niestety, same słowa nie wystarczają. Bycie świadkiem drastycznej śmierci w połączeniu z poczuciem, że nie zrobiło się wszystkiego, by zapobiec tragedii, sprawia, że protagonistę zaczynają prześladować koszmary. Na domiar złego Simon wraca wspomnieniami do czasów szkolnych, gdy jako młody pasjonat ornitologii przyjaźnił się z Ralfem – chłopcem prześladowanym i bitym przez klasowych oprawców. Przypadkowo poznana nastolatka o imieniu Regina wprowadza do życia Antonisse’a nieoczekiwaną chwilę spokoju zwiastującą jednak prawdziwą emocjonalną burzę.

„Powrót pszczołojada” to kameralna narracja o nieprzepracowanej traumie i trudnej nauce życia z konsekwencjami podejmowanych wyborów. Aimée de Jongh przypomina, że piekło to inni, choć niejednokrotnie na najgorsze katusze skazujemy się sami. „Czasem, aby przetrwać, trzeba zacząć od nowa” (s. 102) – przekonuje Simon, przywołując specyfikę egzystencji tytułowego ptaka, będącego nośnikiem symbolicznych znaczeń podbudowujących dramaturgiczny aspekt utworu.

Rewelacyjne efekty światłocieniowe, bardzo sugestywnie kreowana aura melancholii i napięcia (zawierająca szczyptę fantasmagorii) oraz umiejętne operowanie kadrami pozbawionymi słownego komentarza (choć słowo niewątpliwie odgrywa w recenzowanym tomie ważną rolę) sprawiają, że dzieło Aimée de Jongh przykuwa uwagę już od pierwszych stron i z powodzeniem podtrzymuje ją aż do samego końca.

Gorąco zachęcam do sięgnięcia po ten nietuzinkowy, zamknięty w miękkiej okładce i wydany w po(d)ręcznym formacie komiks, na podstawie którego w 2017 roku Stanley Kolk zrealizował telewizyjny, pełnometrażowy film „De terugkeer van de wespendief/The Return of the Honey Buzzard”, gdzie w postać Simona wcielił się Benja Bruijning.
Aimée de Jongh: „Powrót pszczołojada” („The Return of the Honey Buzzard”). Tłumaczenie: Olga Niziołek. Lost In Time. Nieledew 2022.