ISSN 2658-1086

15 listopada 22 (454) / 2022

Magdalena Piotrowska-Grot,

PODEJŚCIA I PRÓBY. NIE(ROZ)POZNANY BRUNO SCHULZ

A A A
Na rok 2022 przypada jednocześnie 130 rocznica urodzin i 80 rocznica śmierci Brunona Schulza. Jednak decyzja Senatu, by rok 2022 ustanowić rokiem Schulzowskim, nieco zaskakuje, zbyt wiele w tej postaci kontrowersji, za dużo w literaturze i sztuce niedopowiedzeń, a jeszcze więcej kwestii wypowiedzianych i niewygodnych. Pozornie mroczny, hermetyczny świat opowiadań: metamorfozy ciała, transformacje i stany transgresyjne, ekstaza, gnoza, kabała, tajemnica i surrealizm. Wszystkie te elementy prawdopodobnie w oczach wielu osób nie czynią z twórcy odpowiedniego patrona.

To jednak odczytanie powierzchowne. Wiele u Schulza światła i pełni, całkiem sporo wiary, nieprzeniknionej i jednocześnie pięknej natury. Uzasadnienie zawarte w uchwale nie brnie jednak tak daleko: „W uchwale ustanawiającej Rok Brunona Schulza senatorowie przypominają, że w 2022 r. przypada 130. rocznica urodzin i 80. rocznica śmierci artysty. Zwracają uwagę, że jest on niewątpliwie jednym z najoryginalniejszych twórców polskiej kultury XX w., a jego utwory weszły do kanonu literatury światowej i są znane nawet w najodleglejszych kulturowo rejonach świata. Jak czytamy w uchwale, recepcja twórczości Brunona Schulza obejmuje nie tylko Polskę, Ukrainę czy Izrael, ale wiele innych krajów, gdyż jego opowiadania przełożono na ponad 45 języków, w tym ostatnio na: chiński, turecki, estoński, albański, grecki i wietnamski. Co roku powstają także liczne adaptacje teatralne opowiadań Brunona Schulza, dedykowane mu wystawy plastyczne czy koncerty i filmy. Senatorowie przypominają również, że Bruno Schulz przyjaźnił się z najwybitniejszymi polskimi pisarzami. »Jako człowiek o niezwykłej wyobraźni, inteligencji i kreatywności (…) z pewnością zasługuje na miano ambasadora polskiej kultury na świecie«” (www.senat.gov.pl).

Poza kreatywnością i nieposkromionym żywiołem wyobraźni, twórczość i biografia pisarza pełne są przede wszystkim gier, zagadek, niedopowiedzeń, niczym w liście adresowanym do Romany Halpern: „W tym się jednak Pani myli, gdy sądzi Pani, że do tworzenia potrzebne jest cierpienie. To jest stary utarty schemat – może czasem słuszny – ale w moim przypadku nie. Ja potrzebuję dobrej ciszy, trochę tajnej, pożywnej radości, kontemplatywnego łakomstwa na ciszę, na pogodę. Nie umiem cierpieć. Cierpienie mnie nie potęguje. A może się mylę” (Schulz 1975: 68). Jedno pozostaje pewne – którejkolwiek ze stron tej twórczości nie zdecydujemy się przyjrzeć bliżej, zdecydowanie nie otrzymamy wszystkich odpowiedzi, najprawdopodobniej zaś utoniemy w szeregu kolejnych pytań.

Brzmi to jak truizm, który wypowiedzieć można w kontekście niemal każdej, złożonej działalności artystycznej, ale pytania stawiane przez badaczki i badaczy tej twórczości nie tylko pozostają bez wyczerpującej odpowiedzi, ale otwierają przed czytelnikami/czkami nieskończone możliwości interpretacyjne. Jak pisze Michał Paweł Markowski: „Kłopot z rozumieniem pojawił się zresztą od samego początku w recepcji utworów Schulza. W 1938 roku jeden z krytyków napisał, że trudność w ich czytaniu polega na tym, iż nie istnieje w nich »najgłębsza warstwa ukrytych znaczeń« i czytelnik nie potrafi znaleźć do nich klucza. (…) A jednak trudno pozostawić dzieło Schulza niezinterpretowane” (Markowski 2007: 172).

Owej pokusie ulegają kolejne osoby, także autorka i autor szkiców opublikowanych w aktualnym numerze dwutygodnika. Świadomi tego, jak wiele zostało już powiedziane i jak złudna może to być pokusa, przyglądają się wybranym detalom, śledzą pojedyncze motywy i zapraszają czytelniczki oraz czytelników do spotkania z tą niezwykłą i niewyczerpywalną twórczością.

LITERATURA:

Markowski M.P.: „Polska literatura nowoczesna. Leśmian, Schulz, Witkacy”. Kraków 2007.

„Patroni roku 2022”. https://www.senat.gov.pl/aktualnoscilista/art,14333,patroni-roku-2022.html.

Schulz B.: „Księga listów”. Warszawa 1975.