ISSN 2658-1086
Wydanie bieżące

1 sierpnia 15-16 (471-472) / 2023

Andrzej Ciszewski,

PASAŻE ŻALU (BALLADA DLA SOPHIE)

A A A
Portugalski scenarzysta komiksowy Filipe Melo spełnia się także w zawodzie muzyka (pianista), ale i reżysera filmowego, będąc między innymi współtwórcą 20-minutowego horroru „I’ll See You In My Dreams” (2003). Z kolei w portfolio argentyńskiego ilustratora Juana Cavii znajdziemy prace wykonywane w charakterze dyrektora artystycznego oraz scenografa pracującego przy reklamach, teledyskach, przedstawieniach teatralnych czy filmach kinowych, takich jak chociażby „Sekret jej oczu” (2009) Juana José Campanelli. Kreatywny tandem Melo-Cavia dał się nam poznać za sprawą znakomitego, kameralnego albumu „Jedzenie/Picie”. Teraz duet powraca na polski rynek z kapitalną powieścią graficzną „Ballada dla Sophie”, której akcja rozpoczyna się w Cressy-la-Valoise A.D. 1997.

Do drzwi posiadłości należącej do Juliena Duboisa (światowej sławy pianisty) puka Adeline Jourdain: młoda dziennikarka z „Le Monde”, która ma przeprowadzić wywiad z sędziwym maestro spędzającym ostatnie lata swojego życia u boku gospodyni Marguerite oraz kota Maurice’a. Dubois robi wszystko, by zniechęcić do siebie bohaterkę, której jednak udaje się przełamać opór zgorzkniałego odludka, udzielającego jej wywiadu. Wywiadu będącego de facto do bólu szczerą opowieścią o wielkiej karierze opłaconej kłamstwami, zdradami i ekscesami. Opowieścią, w której szalenie istotną rolę odgrywa niegdysiejszy rywal Juliena, wirtuoz klawiatury, François Samson.

Parabola o zgubnym dążeniu do perfekcji bez względu na koszty (także moralne); historia niespełnionej miłości; studium żalu, poświęcenia i zawiedzionego zaufania; opowieść o poszukiwaniu przebaczenia oraz szansie na odkupienie: to tylko niektóre z możliwych odczytywań „Ballady dla Sophie”, w której retrospektywne sekwencje (okraszone partiami pierwszoosobowej narracji) dają wgląd w dzieciństwo, młodość i dorosłość protagonisty, uwikłanego w toksyczną relację z apodyktyczną matką oraz bezwzględnym ojczymem. Ukazując najróżniejsze okoliczności, w jakich przecinały się losy Duboisa (robiącego „komercyjną”, pozbawioną artystycznych ambicji karierę jako klawiszowe bożyszcze Eric Bonjour) i Samsona, Melo snuje emocjonującą, wielowątkową opowieść, przywołującą także kontekst II wojny światowej (okupacja Francji przez hitlerowców; temat kolaboracji; wątek obozów koncentracyjnych).

Zwiewna, uproszczona kreska Cavii prowadzi nas przez kolejne sekwencje kadrów, w sugestywny, pieczołowity sposób przedstawiających zmieniające się scenerie wydarzeń, ale także koncentrujących się na ukazaniu jak największej skali emocji przemykających przez oblicza dramatis personae. Subtelna, ciepła kolorystyka (z przewagą zieleni) towarzysząca scenom rozgrywającym się we współczesności przetykana jest chłodniejszymi barwami (ze szczególnym uwzględnieniem niebieskiego oraz jasnego odcienia fioletu) zarezerwowanymi dla paneli dokumentujących przeszłość ambiwalentnego narratora. Przykuwające uwagę kadrowanie oraz obecność scen o mocno onirycznym posmaku sprawiają, że „Ballada dla Sophie” (która wzrusza, budzi uśmiech, ale i skłania do refleksji) mogłaby posłużyć za storyboard dla nietuzinkowej animacji w duchu realizmu magicznego. Gorąco polecam!
Filipe Melo, Juan Cavia: „Ballada dla Sophie” („Balada para Sophie”). Tłumaczenie: Jakub Jankowski. Mucha Comics. Warszawa 2023.