ISSN 2658-1086
Wydanie bieżące

1 września 17 (473) / 2023

Andrzej Ciszewski,

BATALIE WŚRÓD FAL (WIELKIE BITWY MORSKIE: AKCJUM/GRAVELINES. NIEZWYCIĘŻONA ARMADA/JUTLANDIA)

A A A
„Wielkie bitwy morskie” to nie lada gratka dla osób zainteresowanych militarnymi konfliktami, których przełomowe batalie rozegrały się wśród spienionego żywiołu. Za fabularnymi sterami tej nietuzinkowej serii stoi Jean-Yves Delitte („Krew Tchórzy”, „Black Beard”), malarz-marynista Belgijskiej Marynarki Wojennej oraz Członek Tytularny Akademii Sztuk i Nauk Morskich. Zgodnie z artystyczną koncepcją przyjętą przez tego belgijskiego scenarzystę oraz rysownika, kluczowe dla każdej opowieści (okraszonej partiami trzecioosobowej narracji) są perypetie konkretnych dramatis personae ukazane na tle starannie udokumentowanych wydarzeń, natomiast każdy album wchodzący w skład tej wielotomowej serii wieńczy dodatek historyczny przygotowany przez samego Delitte’a. Poniżej kilka słów o wybranych tytułach wchodzących w skład rzeczonej serii, w których stonowany, chwilami wręcz minorowy klucz kolorystyczny dobrany został przez Douchkę Delitte.

Świt Cesarstwa Rzymskiego („Akcjum”)

W roku 44 p.n.e. morderstwo Juliusza Cezara doprowadziło republikę rzymską do wojny domowej, której jeden z kluczowych rozdziałów rozegrał się na Morzu Jońskim 2 września 31 roku p.n.e. w pobliżu miasta Akcjum. Wówczas naprzeciw siebie stanęły siły morskie Oktawiana Augusta oraz Marka Antoniusza sprzymierzonego z Kleopatrą.

Rzeczona batalia stanowi finalną część tego komiksu, w którym Delitte sumiennie zarysowuje genezę konfliktu między antagonistami, ukazując Oktawiana jako wyrachowanego i ambitnego polityka, sukcesywnie podkopującego publicznie reputację swojego oponenta. Równocześnie Belg koncentruje się na przedstawieniu (nie tylko) uczuciowej relacji łączącej Antoniusza z Kleopatrą, którzy – pragnąc uchronić Egipt przed wojną – decydują się ubiec działania militarne Rzymu.

W ramach snutej tu narracji autor przeplata ze sobą doniesienia z obu obozów, wykazując, jak zgromadzone przez kochanków przeważające siły (zdolne obrócić w proch flotę aroganckiego władcy) utraciły swój potencjał na skutek wewnętrznych sporów, ale i długotrwałej bezczynności (półroczna blokada w Zatoce Ambrakijskiej), głodu i zmęczenia. Z zaciekłej, krwawej bitwy zwycięski wyszedł Oktawian, zaś Antoniusz wraz z Kleopatrą salwowali się ucieczką do Aleksandrii, gdzie niecały rok później zawitała armia Augusta, czyniącego z Egiptu prowincję rzymską.

Sprawny scenariusz zyskał realistyczną, koncentrującą się na detalach (kostiumy, architektura) oprawę wizualną, za którą odpowiada włoski rysownik Filippo Cenni („Luther”) ukazujący finalne starcie za pomocą sekwencji niemych kadrów, którym daleko do hollywoodzkiej widowiskowości (ale przecież nie o to w tym komiksie chodzi), aczkolwiek całostronicowy panel ukazujący atak ogniowy prezentuje się naprawdę okazale.



Upadek wielkiego marzenia („Gravelines. Niezwyciężona Armada”)

Filip II, katolicki król Hiszpanii, nie może już dłużej znieść bezczelności Anglii, która po schizmie uwolniła się spod władzy papieża. Nie godząc się na dalsze atakowanie jego hegemonii, iberyjski władca (mając po swojej stronie potęgę militarną oraz morską) opracowuje śmiały plan podboju Anglii, której dalsze losy rozstrzygną się na wodach wąskiego przesmyku u wybrzeży Flandrii w pierwszych dniach sierpnia A.D. 1588.

Ambitne plany Filipa II zostały jednak szybko przejrzane za sprawą sprawnie działających szpiegów, stąd składająca się co najmniej ze 130 okrętów (galeonów, karak, pinas, galeasów) Niezwyciężona Armada po wejściu do Kanału La Manche w przeciągu kilku dni została trzykrotnie zaatakowana: 31 lipca na wysokości Plymouth, 2 sierpnia nieopodal Portland i 4 sierpnia przy wyspie Wight.

Dwór hiszpańskiego monarchy, komnaty Elżbiety I oraz obrzeża fortyfikacji Gravelines to tylko niektóre z miejsc, w których rozgrywa się akcja tego komiksu, ukazującego perypetie stacjonujących we Flandrii piechurów Rafaela i Ignacia, ale także korsarza sir Francisa Drake’a oraz admirała Don Alonsa Péreza de Guzmàna, który dał rozkaz do zakotwiczenia pod Calais, mając nadzieję na militarne wsparcie ze strony księcia Parmy oraz na skoncentrowanie sił przed kontynuacją realizacji planu inwazji. Problem w tym, że sojusznicy nie przybyli na spotkanie, zaś Anglicy nocą z 7 na 8 sierpnia wypuścili w stronę hiszpańskich okrętów płonące brandery, rozpoczynając kolejny atak, bezlitośnie weryfikujący faktyczne możliwości Armady.

Scenariusz Delitte’a – udatnie bilansujący sceny batalistyczne z sekwencjami rozmów z udziałem pierwszoplanowych postaci historycznych, jak i tych referujących przebieg konfliktu z drugiego i trzeciego planu – tym razem zilustrowany został (w uproszczonej, choć realistycznej manierze) przez kreatywny tercet Nico Tamburo („Sandokan”)/Denis Béchu („Sprague”)/Giuseppe Baiguera („Antygona. Świat mitów”). Podobnie jak w przypadku „Akcjum”, w albumie znalazł się jeden wizualnie zachwycający, całostronicowy kadr (ukazujący angielski okręt ostrzeliwujący hiszpański galeon), po którym następuje sekwencja brutalnych obrazów dokumentujących finalne pandemonium.



Lekcja pokory („Jutlandia”)

Angielska Royal Navy oraz niemiecka Kaiserliche Marine przygotowują się do walki, która rozegra się 31 maja oraz 1 czerwca 1916 roku u wybrzeży duńskiej Jutlandii. Walki będącej ostatnią wielką bitwą morską doby I wojny światowej. Brytyjska flota dowodzona przez admirała Johna Jellicoe – wraz z krążownikami znajdującymi się pod wodzą wiceadmirała Davida Beatty’ego – dysponowała 28 drednotami, 9 krążownikami liniowymi, 8 krążownikami pancernymi, 26 lekkimi krążownikami oraz 79 torpedowcami, podczas gdy niemiecka Hochseeflotte wiceadmirała Reinharda Scheera (między innymi) 16 drednotami, 5 krążownikami liniowymi, 11 lekkimi krążownikami oraz 61 torpedowcami.

W wyniku działań militarnych zatonęło w sumie 25 okrętów, choć sama bitwa nie wyłoniła jednoznacznego zwycięzcy: co prawda Niemcy przysporzyli angielskiej flocie większych strat, jednak Anglikom udało się utrzymać dominującą pozycję na morzu. Okręty niemieckie ostatecznie wycofały się do bazy morskiej w Wilhelmshaven, a Kaiserliche Marine wkrótce zaniechała akcji wielkich jednostek nawodnych, koncentrując się przede wszystkim na (wymierzonej przeciwko brytyjskim szlakom handlowym) wojnie toczonej pod powierzchnią wody.

Wprowadzając na scenę między innymi kapitana Thomasa P. Bonhama (z angielskiej jednostki Black Prince) oraz Érica, pochodzącego z Lotaryngii młodzieńca, który marzy o służbie w lotnictwie (a zamiast tego trafia na pokład niemieckiego torpedowca), autor po raz kolejny pokazuje, jak Wielka Historia mieli w swoich trybach ludzi (nie zawsze dobrowolnie) wyruszających naprzeciw wrogim siłom, gdzie kategoria dobra i zła zależy wyłącznie od punktu widzenia. Poruszający scenariusz „Jutlandii” idzie w parze z nastrojowymi (bardzo udane rozkładówki) rysunkami samego Delitte’a odsłaniającego przed nami arkana walk, będących szczytem rozwoju tradycyjnego sposobu toczenia bitew morskich.

Reasumując: wybrane trzy pozycje z historyczno-militarno-marynistycznego cyklu, ukazującego także kulisy wojny opiumowej czy bitwy o Midway, Falklandy i pod Cuszimą, stanowią dobrą rekomendację do dalszego zgłębiania tych komiksowych narracji o niezaprzeczalnym aspekcie dydaktycznym.
Jean-Yves Delitte, Douchka Delitte, Filippo Cenni, Denis Béchu, Giuseppe Baiguera, Nico Tamburo: „Wielkie bitwy morskie: Akcjum/Gravelines. Niezwyciężona Armada/Jutlandia” („Les grandes batailles navales: Actium/ Gravelines, L’invincible Armada/Jutland”). Tłumaczenie: Jakub Syty, Wojciech Birek, Tadeusz Luniak. Scream Comics. Łódź 2021-2023.