ISSN 2658-1086
Wydanie bieżące

1 grudnia 23 (479) / 2023

Piotr Pochel, Ada Kamalska,

FOTEL FREDRY (ANNA CZERWIŃSKA-RYDEL: 'FOTEL CZASU. OPOWIEŚĆ O ALEKSANDRZE FREDRZE')

A A A
Sejm Rzeczypospolitej Polskiej ustanowił m.in. Aleksandra hr. Fredrę patronem roku 2023, w pełni uzasadnione jest więc poświęcenie znacznej uwagi życiu i dziełom autora „Zemsty”. Chociaż o utworach Fredry napisano już wiele, wciąż jest twórcą, który inspiruje i pobudza pisarską kreatywność współczesnych autorów. Potwierdzenie wysuniętej przez nas tezy stanowi książka, przeznaczona dla młodzieży, napisana przez Annę Czerwińską-Rydel – „Fotel czasu. Opowieść o Aleksandrze Fredrze” (opublikowana pierwszy raz w roku 2013, wznowiona w roku Fredry). Bogato zdobiona publikacja, do której ilustracje przygotowała Dorota Łoskot-Cichocka, zawiera nie tylko opowieść nastoletniego Olka (wnuka pisarza), ale również kalendarium życia i twórczości autora „Pana Jowialskiego” oraz kilka wierszy jego pióra. Zdecydowaną zaletą tej pozycji wydawniczej są odbiorcy i odbiorczynie, do których jest adresowana. Choć wydawać by się mogło, że po książkę najchętniej sięgną młode osoby, to jesteśmy przekonani, iż grono to śmiało można poszerzyć o polonistki i polonistów, pasjonatów/pasjonatki twórczości Fredry czy, po prostu, mole książkowe. Książka Czerwińskiej-Rydel to historia oparta na faktach z życia tytułowego bohatera, którego okrzyknięto najwybitniejszym komediopisarzem w historii literatury polskiej.

Jej treść wypełniają opisy dwóch kompletnie różnych od siebie światów, które przeplatają się ze sobą i współistnieją obok siebie, tworząc zachwycającą historię Aleksandra – głównego bohatera, imiennika i wnuka pisarza. Czytelnik/czytelniczka dzięki opowieści nastolatka poznaje dwa równoległe światy jednocześnie: współczesny młodzieńcowi (rzeczywisty) i ten z przełomu XVIII i XIX wieku (Fredrowski, (pre)romantyczny). Warto jednak zastanowić się, co umożliwiło bohaterowi książki Czerwińskiej-Rydel balansowanie między dwoma czasoprzestrzeniami.

Niezwykła przygoda chłopca rozpoczyna się w momencie – wydawać by się mogło, że niezbyt dla niego korzystnym – kiedy rozchorowuje się i musi opuścić swój dom, żeby nie zainfekować brata, który niedawno przyszedł na świat. Rodzice nastolatka zapobiegawczo zawożą Olka na leczenie do babci – Izi: „Wyglądam idiotyczne: mam dwa szale na szyi i czapkę, chociaż jest końcówka czerwca. Zsuwam czapkę prawie na oczy, jak gangster, a szalem zasłaniam usta i nos, żeby mnie nikt nie rozpoznał w tym przebraniu. Kumple mieliby o czym gadać, nie ma co” (s. 8). Kiedy Olek przyjeżdża do mieszkania babci, przypomina sobie historię fotela, o którym często opowiadała mu staruszka, powtarzając, że zasiadywał w nim jego przodek – Fredro. To właśnie ów mebel, mający magiczne właściwości, umożliwiał młodzieńcowi podróżowanie w czasie i przenosił go w odległą przeszłość, by mógł poznać historię swojej rodziny. Fotel, który jest ważnym komponentem świata przedstawionego w książce Czerwińskiej-Rydel, Olek opisuje następująco: „Dotykam poręczy fotela. Jest niski, przysadzisty, obity ciemnozieloną tkaniną. Siedzisko ma tak szerokie, że mogłyby usiąść na nim nawet dwie szczupłe osoby. Teraz leży na nim Pan Jowialski, łypiąc na mnie podejrzliwie złotym okiem. Po bokach i za oparciem fotela znajdują się czarne szczebelki w drewnianej ramie. Przesuwam po nich palcem w jedną i w drugą stronę, a kot, niezadowolony, że ktoś przeszkadza mu spać, prycha ze złością i zeskakuje na podłogę” (s. 12-13).

Mebel ten pełni kilka funkcji. Po pierwsze, jest cennym elementem wystroju mieszkania Izi. Po drugie, najczęściej sypiał na nim kot babci Olka – Pan Jowialski (oczywiście, nazwa ta została zaczerpnięta z jednej z komedii Fredry zatytułowanej właśnie „Pan Jowialski”). Po trzecie, mebel ten dla rodziny młodzieńca ma wartość sentymentalną, gdyż był ulubionym miejscem samego Fredry, który lubił w nim spędzać czas. W końcu w opowieści tej pełni również funkcję wehikułu czasu, przenoszącego Olka do przełomu wieków XVIII i XIX. Wprowadzenie do historii elementu fantastycznego, łączącego czasy współczesne z odległym XIX wiekiem, zdecydowanie przemawia na korzyść tej publikacji. Czerwińska-Rydel pokazała w ten sposób, że o historii i biografii twórców można mówić językiem aktualnym, co pozwala czytelnikom i czytelniczkom w łatwy, przystępny i przyjemny sposób zrozumieć czasy odległe o bez mała 200 lat, do których młody bohater trafia właśnie przy pomoc starego fotela. Wszystko dzieje się gwałtownie i szybko. Mebel wibruje i podskakuje, towarzyszą temu huki i trzaski, wszystko po to, by pobudzić wyobraźnie czytelników i czytelniczek, kiedy przed oczyma młodzieńca otwiera się świat z przełomu XVIII i XIX wieku. Choć trudno uwierzyć w te nadzwyczajne zjawiska, to kreują one rzeczywistość, która  przypomina chłopcu bardziej teatr niż realne życie. Dzięki podróżom Olka do przeszłości, najistotniejsze fakty z życia Fredry nabierają realnych kształtów i stają się dla młodego bohatera bardzo ciekawym odkryciem. Choć pierwszy wojaż w czasie wspomina on jako efekt uboczny choroby: „Boże, chyba ta choroba już kompletnie rzuciła mi się z gardła na głowę (…)” (s. 23), było to dla niego niesamowite przeżycie, pełne emocji i ekscytacji pomieszanej ze strachem i odrobiną szaleństwa. „Fotelowy wehikuł czasu” unaocznia świat Fredry (narodziny mistrza, jego dzieciństwo, lat młodości i jesień życia) nie tylko Olkowi, ale również czytelnikom i czytelniczkom, którzy mogą dzięki tej książce lepiej poznać XVIII- i XIX-wieczne zwyczaje.

Książka Czerwińskiej-Rydel to nie tylko interesująco napisana historia o Fredrze. To adresowany do osób czytających elementarz tradycji i kultury XVIII i XIX wieku. Nastoletniego Olka zafascynowały zwyczaje, których wcześniej nie znał. Swoją uwagę skoncentrował na modzie tamtego okresu, a dokładniej na pończochach, które nosili mężczyźni, i kobiecych kapeluszach zdobionych wstążkami, piórami oraz kwiatami. Równie ciekawe są te fragmenty omawianej książki, w których autorka wspominała o różnych potrawach znajdujących się na XIX-wiecznych polskich stołach. Odbiorca/odbiorczyni, udając się w podróż w czasie wespół z głównym bohaterem historii, może dowiedzieć się, że w minionych czasach często jadano, m.in.: rosół z perdutami, bigos hultajski, leguminy, pieczeń huzarską szpikowaną w rumianym sosie, faszerowane głowy kapuściane czy wety.

Nie ulega wątpliwości, że publikacja Czerwińskiej-Rydel uczy także empatii i współczucia. Przenosząc się do „czasów Fredry”, nastoletni Olek widzi także przyszłego autora „Zemsty” czuwającego przy umierającej matce – zdarzenie uświadamia bohaterowi „Fotela czasu”, jak ważną rolę pełni w życiu matka i jak nieopisaną stratą może stać się jej odejście. Scena, której Olek był świadkiem, skłoniła go do głębokiej, młodzieńczej refleksji, a jej efektem było wykonanie telefonu do mamy, opiekującej się jego młodszym bratem.

Funkcja dydaktyczna tej książki zaakcentowana została również w momencie, kiedy nastolatek wyznaje babci Izi, że jest dumny ze swoich przodków. Olek wyraził niekrytą radość, iż jest spokrewniony z Fredrą, stąd pospiesznie stwierdził, że musi pochwalić się tym faktem wśród szkolnych kolegów. Sposób, w jaki babcia zareagowała na słowa wnuka, podkreślił jej dojrzałość i ważną naukę, z której wynikało, że na dobre zdanie innych człowiek musi zapracować sam: „Możesz być oczywiście dumny z tego, że jesteś praprapraprawnukiem Aleksandra Fredry. Ale musisz wiedzieć, że każdy pracuje na swoje imię sam. To, że jesteś potomkiem słynnego pisarza, nie znaczy jeszcze, że coś jest ci z góry dane. Łatwo jest psuć to, co wypracował ktoś przed tobą, a budować jest zawsze trudno. Jako praprapraprawnuk hrabiego Fredry nie możesz zejść poniżej pewnego poziomu zachowania. Musisz dawać innym przykład” (s. 98). Wypowiedź Izi skoncentrowała się na kilku ważnych kwestiach. Swoimi słowami wyraziła zrozumienie dla Olka, który był dumny z faktu posiadania wspólnych korzeni z Fredrą. Jednakże pouczyła młodzieńca, że każdy człowiek indywidualnie pracuje na własną opinię. Kobieta uświadomiła swego prawnuka, że pokrewieństwo z autorem „Zemsty” w żaden sposób nie uprawnia go do myślenia o sobie jako kimś lepszym od innych. Staruszka podkreśliła także, że tylko respektowanie dobrych manier i odpowiednie zachowanie oraz ciężka praca nad sobą gwarantują uzyskanie w społeczeństwie dobrej opinii.

Na słowa uznania zasługuje również „wewnętrzna kompozycja” książki, która opiera się na paraleli i klamrowości. Czytelnik ma do czynienia z napisaną w sposób przejrzysty i jasny stylistycznie opowieścią o Aleksandrze Fredrze, o którym osoby czytające dowiadują się właśnie od nastoletniego Aleksandra – bohatera przygód z magicznym fotelem. Wnuk Izi, „odwiedzając” w czasie rodzinny dom autora „Zemsty” mógł oglądać codzienną scenę, która przedstawiała rodzinę Fredrów jedzącą rosół (z perdutami). Kiedy „powrócił” do świata rzeczywistego, babcia również podała na obiad rosół.

Zaletą książki „Fotel czasu. Opowieść o Aleksandrze Fredrze” są również liczne nawiązania intertekstualne do dzieł Fredry. Czerwińska-Rydel znakomicie nawiązała do komedii „Pan Jowialski”, nazywając tak samo mieszkającego z babcią Izią kota, który podróżował razem z Olkiem „fotelowym wehikułem”. Zwierzęciu tak spodobał się klimat przełomu wieków XVIII i XIX, że sam twórca znakomitych kreacji Papkina, Cześnika i Rejenta musiał interweniować, by kot chciał wrócić do świata rzeczywistego razem z Olkiem. Autorka wspomina również o pierwszych próbach pisarskich Fredry – „Strachu nastraszonym”, czyli komedii napisanej z okazji rodzinnej uroczystości, czy „Intrydze naprędce”. Pojawiają się również tytuły dzieł, które przyczyniły się do rozsławienia warsztatu pisarza, tj.: „Pan Geldhab”, „Zemsta” czy „Śluby panieńskie”. Wymienione z tytułu sztuki opatrzone zostały przez Czerwińską-Rydel krótkimi cytatami recenzji, które ukazywały się w ówczesnej prasie tuż po premierach spektakli.

„Fotel czasu. Opowieść o Aleksandrze Fredrze” to historia o jednym z najwybitniejszych polskich twórcach okresu (pre)romantyzmu. Napisana lekkim i przyjemnym językiem, obfitująca w zabawne sytuacje, z pewnością przypadnie do czytelniczego gustu tym, którzy zachwycają się twórczością Fredry. Zaś dla tych osób, dla których dzieła autora „Zemsty” są jeszcze nieznane, książka Czerwińskiej-Rydel może stanowić wehikuł czasu, który porwie ich nie tylko do czasów Fredry, ale także skłoni do dalszej czytelniczej przygody z jego literaturą.
Anna Czerwińska-Rydel: „Fotel czasu. Opowieść o Aleksandrze Fredrze”. Wydawnictwo Literatura. Łódź 2023.