ISSN 2658-1086
Wydanie bieżące

15 stycznia 2 (482) / 2024

Edyta Gryksa-Pająk,

KOBIETA DOBRA CZY ZŁA? JAK POSTRZEGANO MITOLOGICZNE BOHATERKI (NATALIE HAYNES: 'PUSZKA PANDORY. KOBIETY W MITOLOGII GRECKIEJ')

A A A
„Pandora jest czynnikiem zmian i ucieleśnieniem woli Zeusa. Nie jest samym złem, jak można by uwierzyć po otwarciu przez nią puszki. Ma dwoistą naturę: kalon kakon, jest piękna i brzydka, dobra i zła. Przynosi śmiertelnikom złożoność. I dotyczy to wszystkich kobiet w tej książce: niektóre ukazano jako czarne charaktery (Klitajmestra, Medea), inne jako ofiary (Eurydyka, Penelopa), pozostałe zmieniono, dosłownie, w potwory (Meduza). Są jednak o wiele bardziej skomplikowane, niż wynikałoby to z tych zwięzłych etykiet. Ich historie należy czytać, widzieć i słyszeć ze wszystkimi trudnymi, zagmatwanymi, zbrodniczymi detalami. Nie są proste, bo nic, co interesujące, nie jest proste” (s. 345-346).

 

Wszystkim pasjonatom i pasjonatkom antycznych historii i ich recepcji w wiekach późniejszych z pełnym przekonaniem rekomenduję lekturę „Puszki Pandory” Natalie Haynes. Autorka, zafascynowana starożytnymi historiami, nośnością i wielowątkowością mitów, bogatą tradycją literatury oraz niebagatelnością reinterpretowanych wątków, postawiła sobie za cel przybliżenie czytelni(cz)kom postaci dziesięciu kobiet. Wszystkie, znane z tradycji antycznej, porównane zostały do wyobrażeń współczesnych. Punktem wyjścia dla rozważań stała się dla Haynes pierwsza kobieta, która zgodnie z przekazem mitologicznym pojawiła się na Ziemi – Pandora. Ulepiona z gliny przez Hefajstosa miała być karą dla ludzi za przewinienia, jakich dopuścił się Prometeusz. Słynny heros rozgniewał Zeusa, składając mu fałszywą ofiarę z kości ukrytych pod zwierzęcym tłuszczem, a ponadto ośmielił się wykraść ogień, za co ojciec bogów ukarał nie tylko jego samego, ale cały gatunek ludzki.

Pandora, przedstawiana niegdyś z beczką lub dzbanem, z później z małą szkatułką (np. na portrecie Rossettiego z 1871 roku), opisana została przez Hezjoda, zarówno w „Narodzinach bogów” („Teogonia”), jak i w „Pracach i dniach”. W drugim z poematów przedstawił ją szczegółowo jako obdarzoną ludzkim głosem i siłą kobietę, której twarz i sylwetka mają kształty nieśmiertelnej bogini. Atena miała nauczyć ją tkania, z kolei zadaniem Afrodyty było obdarzyć ją wdziękiem, pożądaniem i troskami. Wspomniany moment, w którym mieszkańcy Olimpu tworzą Pandorę, stał się motywem najchętniej przedstawianym w sztuce antycznej (zob. s. 31). Choć sam przymiotnik „pandora” w języku greckim opisuje ją jako wszechobdarowującą (gr. pan = wszystko, didomi = daję), należy zauważyć, że Pandora jako kobieta jest zdecydowanie wszechobdarowana (zob. s. 23). Hermes, który podarował jej psi umysł (pamiętając o tym, że Grecy nie przepadali za psami, nie należy traktować tego jako komplementu) i nieuczciwą naturę, zabrał ją z Olimpu i przekazał Epimeteuszowi, bratu Prometeusza (zob. s. 21-22).

Haynes wyraźnie podkreśla, że spór toczy się o słuszność postępowania bohaterki i ocenę behawioralną. Doskonale znamy przecież powiedzenie „puszka Pandory” oznaczające w praktyce sprawę, której poruszenie powoduje niespodziewanie liczne kłopoty, nieszczęścia i klęski. Dodatkowo warto pamiętać, co podkreśla Haynes, że urocza kobieta, która uprzykrzyła życie ludziom, wpisuje się w kanon tzw. „kalon kakon”, czyli „pięknego zła”. Ideał kobiecej sylwetki, wspaniałe oczy i bujne włosy, których posiadaczka okazuje się zagrożeniem dla społeczeństwa. Ciekawostką jest fakt, że nie dowiemy się, dlaczego Pandora otworzyła puszkę. Czy zrobiła to z ciekawości czy raczej ze złośliwości? Czy wiedziała, co jest w środku? (zob. s. 37). Czy zatem Pandora sama w sobie była dobra czy zła? Brak jednoznacznej odpowiedzi skłania twórców późniejszych epok do zrzucenia winy na Pandorę. Do jej postaci i słynnej puszki niejednokrotnie nawiązywali muzycy, m.in. „Pandora’s Box” Donny Summer z 1975, „Pandora’s Box” zespołu Orchestral Manoeuvres in the Dark z 1929 czy kompilacja „Pandora’s Box” Aerosmith z 1974 roku (zob. s. 42-43). Haynes konstatuje, że Pandora może być kimś złowrogim dla ludzkości, ale nie musi być zła sama w sobie. Autorka porównuje ją i otwartą przez nią puszkę do pioruna, który dzierży Zeus. Piorun razi tych, którzy sprzeciwiają się woli władcy Olimpu, jednak sam w sobie jest neutralny.

Być może tak właśnie powinniśmy, jej zdaniem, oceniać Pandorę, choć nie zmienia to faktu, że w reinterpretowanym przez twórców micie niejednokrotnie pojawia się pierwiastek destrukcyjny (zob. s. 45). Doskonałym przykładem może być szczegółowo opisany przez Haynes odcinek serialu „Strefa mroku” (1986) pod tytułem „Button Button” („Przycisk przycisk”). Jego bohaterami są zmagający się z problemami finansowymi Norma i Arthur. Pewnego dnia otrzymują tajemnicze pudełko z przyciskiem i informacją, że odwiedzi ich pan Steward. Pojawia się on pod nieobecność Arthura i oznajmia, że jeśli Norma wraz z mężem naciśnie przycisk, otrzyma dwieście tysięcy dolarów. Okazuje się jednak, że ceną za nagrodę jest śmierć kogoś, kogo nie znają. Etyka bierze górę nad problemami i ostatecznie Arthur wyrzuca pudełko. Odzyskuje je Norma, która owładnięta pokusą naciska włącznik. Wkrótce pojawia się pan Steward z obiecanymi pieniędzmi, które mogą zmienić sytuację małżonków. Nie dowiadujemy się, jak zakończyła się sprawa Arthura i jego żony, której los bez wątpienia zależał od decyzji kolejnego posiadacza pudełka (zob. s. 39-40). Pozostaje im nadzieja, która – co zaskakujące – jako jedyna nie została uwolniona z puszki Pandory.

Być może to również podstęp Pandory? Dlaczego nadzieja pozostała w puszce? Czy ludzkość miała jej nigdy nie poznać? Czy też miała ona bezpiecznie, z dala od nieszczęść, czekać na ludzi? Badacze nie potrafią jednoznacznie odpowiedzieć na powyższe pytania. Problem stanowi użycie przez Hezjoda terminu „elpis” („nadzieja”), która dla jednych może być zjawiskiem z natury pozytywnym, dla innych jednak jest oczekiwaniem zarówno na coś dobrego, jak i złego. Łaciński termin „spes”, podobnie jak grecki, oznacza po prostu „nadzieję na coś”, bez dokładnego wskazania, czy jest to dobre czy złe (zob. s. 25).

Pejoratywny wydźwięk ma także interpretacja mitu, przedstawiona w „Śmiertelnym pocałunku” z roku 1955, w którym pojawia się pudełko wypełnione wysoce radioaktywnym materiałem (zob. s. 42). Nieco inaczej pudełko potraktował John Mansefield w powieści „The Box of Delights” („Pudełko pełne przyjemności”). W jego wizji nie jest ono niczym złym, wręcz przeciwnie. Po jego otwarciu ukazuje się m.in. feniks, z pomocą którego jeden z bohaterów może podróżować w czasie i przestrzeni. Bez zmian pozostaje jednak prawda o postrzeganiu puszki, pudełka czy pojemnika. Bez względu na jego zawartość stale doskwiera nam pokusa, by przekonać się, co jest w środku (s. 41).

Natalie Haynes stworzyła swoją opowieść w oparciu o bogatą literaturę i liczne przykłady interpretacji mitów zaczerpnięte ze sztuki (malarstwo, rzeźba, film). Jej wnioski są wielopłaszczynowe, przez co lektura wciąga od samego początku aż do ostatniej strony. Wybrane przez autorkę kobiety, których historie analizuje i ukazuje w nowych odsłonach, należą do ważnego kanonu postaci mitologicznych. Wśród nich znajdują się królowa Teb – Jokasta, znana z historii o Edypie i Penelopa – uznawana w tradycji za symbol wierności żona Odyseusza, która przez dwadzieścia lat oczekiwała jego powrotu do rodzinnej Itaki. Przybliża Haynes także historie Heleny, Klitajmestry, Eurydyki, Fedry, Medei, Amazonek czy Meduzy.

Ostatnia z nich jest postacią, w odniesieniu do której w źródłach pojawiają się pewne sprzeczności. Nie możemy jednoznacznie stwierdzić, czy fakt, że piękna kobieta została przemieniona w monstrum, był aktem zemsty Ateny czy jednak przejawem kobiecej solidarności (zob. s. 113). Meduza (opisana przez Pindara jako „pięknolica” [zob. s. 112]) była obiektem pożądania wielu mężczyzn, w tym również boga Posejdona. To właśnie on uwiódł ją, a następnie zgwałcił w świątyni Ateny, czym bogini poczuła się dotkliwie urażona. Jej decyzję wobec Meduzy badacze tłumaczą na dwa sposoby. Według jednej z interpretacji bogini zemściła się za sprofanowanie jej świątyni, a karę wymierzyła nie Posejdonowi, ale zgwałconej Meduzie (zamieniając jej włosy w węże). Według interpretacji feministycznej sugeruje się, że Atena ze zrozumieniem wybawiła Meduzę od potencjalnych kolejnych napaści na tle seksualnym, czyniąc z niej potwora, którego mężczyźni już nie pragną (zob. s. 113). Jej przerażający wizerunek niejednokrotnie wykorzystywano do odstraszenia wrogów. Do naszych czasów szczęśliwie przetrwały wyobrażenia Gorgoneion na domowych mozaikach, kołatkach drzwi czy tarczach. Działały one jako przedmioty apotropaiczne, mające bronić przed złem, w szczególności nadprzyrodzonym (zob. s. 116). Podobnie jak w przypadku tytułowej Pandory Haynes sięga po liczne przykłady reinterpretacji historii o Meduzie. Odwołuje się m.in. do „Zmierzchu tytanów”, rzeźby Antonio Canovy „Perseo trionfante” („Perseusz zwycięzca”), filmu „Percy Jackson i bogowie olimpijscy”, a nawet filmu „Lego” (przypominając o wężowych włosach z klocków!).

„Puszka Pandory” to interesująca propozycja dla wszystkich, którym nie są obojętni mitologiczni bohaterowie i mitologiczne bohaterki. Ich historie już w starożytności przedstawiano na wiele sposobów. Otwierają one przed twórcami i twórczyniami szeroki wachlarz możliwości interpretacyjnych. Odwołania do nich znajdujemy w bajkach, filmach, powieściach, poezji, sztuce. W każdym przypadku mamy do czynienia z nową wizją, która pozostaje mniej lub bardziej wierna antycznym wzorcom. Bez względu na to, jak daleka czy bliska jest przekazanej w tradycji starożytnej wersji, stanowi niebagatelny przykład kunsztu, pomysłowości i znajomości dawnych idei. Stale przyciąga czytelników/czytelniczki i pozostaje aktualna. Tego właśnie starała się dowieść Haynes i w mojej opinii osiągnęła ten cel. Książka napisana została w sposób lekki, ale pełna jest niebagatelnych przykładów i ciekawych wniosków. To 349 stron przykuwających uwagę, po których pojawia się jeszcze dodatek dla ciekawskich, czyli indeks wykorzystanych w tekście passusów autorów antycznych. To nic innego jak zachęta, by ponownie prześledzić historie mitologicznych bohaterek i przekonać się, w jaki sposób postrzegano je w literaturze starożytnej. Przyjemnej lektury!
Natalie Haynes: „Puszka Pandory. Kobiety w mitologii greckiej”. Przeł. Agnieszka Szling. Wydawnictwo W.A.B. Warszawa 2023.