ISSN 2658-1086
Wydanie bieżące

1 lutego 3 (483) / 2024

Tomasz Hrynacz,

WIERSZE

A A A
Koincydencja

Zeźlony megafon z werwą cedzi, co komu pisane.

W garnuszku złogi i lód na wydaniu. Zwięzłe lato nie urlopowe.



Spod nocy zmiętej wzejdzie słonko. 

Z pewnych źródeł wiadomo, że nie ogląda się za siebie. 

Na nic buczenie i udry. Upadną narody, gdy powstaną wody.



Masz tu zdrapkę na życzenie. Płyń pod prąd, rachuj tarcia.



Wizg

Wkuto

Wzuto

Wparto

Wryto

Wdarto

Wżyto

Wyskokowy

Wszechbyt



Toast

Rówieśny Niewolny od niedociągnięć 

Nie całkiem stary glosariusz 

Od zera sczytać i oddać z nawiązką



Ofiarnie przemilcz kwestię cytowaną

Na kółeczkach Na taczce Poza sień 



W murawie liniowa mączka 

Zasyp skorowidz by zasmakował ostatka imion



Miarka i klucz na wieczne czekanie 

Tak się prawi (indeks rozrzedzonych dat, wokół niedordzałe liście).



Siostrzany totem Kościół z bliska Feta bez basów

że mdłe szkło nie na sprzedaż



Pośpiewano



Wykreślanka

Jak ciało niebieskie.

Lada dzień zjazd w pełną noc. 

Lada noc włam w pusty dzień. 



Jak ciało obce. 

Jak rojny znój.



Litowy niż kiedykolwiek.



Random check

Potny bieg. 

Ścierpły łęg.

Krągły ścieg. 



Kopnij śnieg.

Połknij deszcz.

Wyrwij perz. 



Krągły bieg.

Potny łęg.

Ścierpły ścieg. 



Wyrwij śnieg.

Kopnij deszcz.

Połknij perz.
 

Fot. Katarzyna Hrynacz.