ISSN 2658-1086
Wydanie bieżące

15 lutego 4 (484) / 2024

Ewa Ogłoza,

SPOTKANIE Z TEATREM TADEUSZA KANTORA W CENTRUM SCENOGRAFII POLSKIEJ MUZEUM ŚLĄSKIEGO

A A A
W Muzeum Śląskim, na najniższym poziomie, można obejrzeć ciekawą i piękną wystawę, którą przygotowała Agnieszka Kołodziej-Adamczuk z Centrum Scenografii Polskiej, o niezwykłym, wyjątkowym i oryginalnym wizjonerze, artyście teatru, myślicielu, reżyserze i twórcy spektakli – Tadeuszu Kantorze.

Wystawa ma układ problemowo-chronologiczny; jej elementy wskazują na początki działań artystycznych Kantora oraz na zrealizowane spektakle, w tym spektakl ostatni. Na środku wielkiej przestrzeni z czarną podłogą, czarnymi ścianami i kulisami, z sufitowym oświetleniem skupiono trzy obszary wystawy: rysunki, obiekty teatralne oraz fragmenty filmu dokumentalnego.

Na wystawie pokazano zakupione przez Muzeum Śląskie 24 rysunki, na ogół małego formatu, wykonane rozmaitymi technikami, w kolorze i czarno-białe, też naklejone. Kantor posługiwał się tuszem, gwaszem, akwarelą, kredką i flamastrem, a rysował na kartonie, bibułce japońskiej, papierze i tekturze. Są gwasze do „Powrotu Odysa” (1944), projekty kostiumów do „Czarującej szewcowej” w Teatrze Śląskim (1955), projekt kurtyny do „Cyrku” Stanisława Mikulskiego (1957), plakat do „Nadobniś i koczkodanów” (1973), szkice do „Balladyny” (1973 i 1974) w reżyserii Mieczysława Górkiewicza oraz do „W małym dworku” (1961) i do „Niech sczezną artyści” (1985). Prezentację rysunków zamyka szkic ambalażu trumny (1987). Rysunki są zapisem myślenia o przestrzeni, kostiumie i postaciach. Jeden z rysunków przestrzeni scenicznej z 1943 roku znalazł się w minifolderze do wystawy z  kuratorskim tekstem.

Kuratorka wyjaśnia, dlaczego nadała wystawie wieloznaczny tytuł. Wystawa rozwija narrację o teatrze Kantora we wnętrzu muzeum, przedstawiając wnętrza z kilku spektakli. Odwołuje się do wyobraźni każdego widza. Przybliża „biedny pokoik wyobraźni”, budowany przez Kantora. O wnętrzu osobistym mówił Tadeusz Kantor: „kłębią się namiętności, żądze, wszystkie pasje, rozpacz i rozkosz, żale przeszłości i jej tęsknoty, i pamięć wszystkiego, i myśl trzepocząca się jak ptak w czasie burzy. To miejsce było równocześnie: wulkanem, polem walki i celą żarliwych rozmyślań”.

Sześć obiektów umieszczono jeden za drugim w konstrukcjach z drewnianych listew, jakby boksach bez ścian. Najpierw jest drewniane koło z „Powrotu Odysa” (1944), zrekonstruowane w 1981 roku. Biały ambalaż, czyli jakby opakowana postać, z gąbki, papieru i sznurka pochodzi ze spektaklu „Nigdy już tu nie powrócę” z 1988 roku. Trumna z tego samego spektaklu została wykonana ze sklejki, do której dołączono gazę i metal. Szatnia z „Nadobniś i koczkodanów” obejmuje konstrukcję z wieszakami, na których zawieszone są flanelowe okrycia oraz filcowe kapelusze. Wykorzystano także  drewno i sznurki. Na tkaninie znajduje się napis w języku francuskim: wejście do teatru. Jeśli patrzymy od tyłu, widzimy na tkaninie cienie powieszonych ubrań.

Kolejny obiekt przedstawia manekina siedzącego obok drewnianego krzyża w drewnianej ławce szkolnej starego typu, z połączonym siedzeniem i lekko pochyłym blatem. Manekin został wykonany z polichlorku winylu, ma szklane oczy i naturalne włosy oraz lniane ubranie. 

W ostatnim boksie stoi na drewnianym podeście „biedna”, stara szafa z „Małego dworku” (1961; rekonstrukcja – 1981), pomalowana akrylem. W szafie znajduje się manekin zawieszony na wieszaku, wykonany z lateksu. Do kostiumu ma przypięty odsłonięty tors z obnażonym członkiem. Zwraca uwagę oświetlona twarz.

W sali zauważamy jeszcze jeden zagadkowy obiekt, a mianowicie ustawione pod ścianą, przykryte jasną tkaniną trzy zbiory kilkunastu krzeseł, na których mogliby w jakimś momencie usiąść widzowie w tej parateatralnej przestrzeni, zrekonstruowanej w muzeum.

Wystawa przypomina, moim zdaniem, partyturę teatralną. Poszukiwałam więc dodatkowo w bogatej literaturze o Kantorze komentarzy, kiedy i w jakiej funkcji pojawiały się na scenie przedmioty, jak zagospodarowana była przestrzeń sceniczna, jacy aktorzy wystąpili na scenie oraz jakie przesłania niosły spektakle. 

Na pewno warto byłoby uczestniczyć w wystawie, kiedy przynajmniej w kilkuosobowej grupie można byłoby dzielić się wrażeniami, wiedzą o spektaklach i teatrze Kantora, pomysłami interpretacyjnymi dotyczącymi obiektów, rysunków i przestrzeni. Przewodnik grupy zadawałby pytania, udzielałby wskazówek, cytowałby fragmenty pism reżysera, przekazywałby informacje, opowiadałby o spektaklach, opisywałby wybrane sceny, pokazując dostępne fotografie.

Przykładowe pytania, na które można by szukać odpowiedzi: Z czego jest zrobione? Dlaczego niektóre obiekty przypominają ludzkie postacie? Jak można by nazwać takie przedstawienie człowieka? Co aktorzy mogliby robić z takimi obiektami? Co to za koło? Co koło symbolizuje? Jakie skojarzenia nasuwa widok „chłopca” w szkolnej ławce. Dlaczego właśnie taką rzeźbę nagrobną zaprojektował artysta? Co wisi w szatni? Jaką rolę w spektaklu mógł artysta przewidzieć dla szatni? Dlaczego? W jakim celu umieścił na scenie szafę, a w niej kogoś lub coś w dziwnym kostiumie?  Jaką rolę odgrywa? czemu służy rysunek? Co artysta umieszcza na rysunkach?  Jak pracuje wyobraźnia? Z czego korzysta? Na ile rysunek jest zapisem nie tylko przestrzeni czy kostiumu, ale zapisem procesu myślenia, a myślenie i rysowanie wspiera projektowanie?

Dodam, że kilka lat temu w związku z wystawą  „Izba przyjęć rzeczy biednych. Re_KOLEKCJE z Kantora” w krakowskim Muzeum Etnograficznym (2015) Anna Kapusta przedstawiała własną koncepcję muzeoterapii oraz interesujące współautorskie karty pracy i warsztaty.

Kilkunastominutowe fragmenty dokumentalnego filmu, „Powrót Odysa Tadeusza Kantora. Notatki z prób”, który powstawał w latach 1987 i 1988, do którego scenariusz napisał i który reżyserował Andrzej Sapija, wyświetlane są w innej, wydzielonej przestrzeni. Reżyser towarzyszył Tadeuszowi Kantorowi na próbach do spektaklu „Nigdy już tu nie powrócę” w Mediolanie i Krakowie. Powstał piękny portret artysty teatru na tle jego twórczości teatralnej. 

Obserwujemy Kantora na scenie, samego i z aktorami, poruszającego się rytmicznie w takt muzyki, palącego papierosa, siedzącego na krześle przy stoliku, na którym pojawia się kilka elementów, jak rękopisy, kapelusz, filiżanka na spodeczku z łyżeczką, popielniczka.  Następują niewielkie zmiany w ubiorze Kantora, na białą koszulę zakłada marynarkę, na głowę – czarny kapelusz, pod szyją wiąże szalik. W takim stroju wnosi na scenę trumnę – na początku i na końcu filmu, co tworzy klamrę kompozycyjną. Poznajemy wypowiedzi Kantora o sztuce i spektaklach, o ojcu, czasie zbliżającym się do wieczności, śmierci, Odysie powracającym z wojny i z zaświatów, pokoju dziecięcym, pojawiających się i  znikających postaciach ze wspomnień, rozrastającej się przeszłości, kliszach pamięci, wędrujących aktorach, o materialności, realności oraz iluzji. Kantor wypowiada własne refleksje lub czyta je narrator z offu. W pewnym momencie pokrywa makijażem twarz manekina, który jest modelem śmierci. W ostatniej scenie Kantor zagląda przez okno do klasy szkolnej, idzie na cmentarz, gdzie zaprojektował nagrobek dla matki i siebie – chłopca siedzącego w szkolnej ławce, a potem wszyscy odchodzą, zostaje on i panna młoda, Kantor wypowiada prorocze słowa „nigdy już tu nie powrócę …”.

Sapija łączy w filmie kolor w scenach utrwalanych w dwu latach na taśmie – z czarno-białymi zdjęciami z kilku spektakli, stosuje rozmaite ruchy i punkty widzenia kamery. Dzięki temu powstał wartościowy artystycznie dokument o dokonaniach artystycznych i przemyśleniach Kantora oraz jego obecności na scenie wśród aktorów podczas realizacji nowego spektaklu.

O filmie, który zrealizował Andrzej Sapija, pisała w 2006 roku Katarzyna Tokarska.

Na zakończenie. Od lat bywałam z grupami studenckimi na wystawach w Centrum Scenografii Polskiej, jeszcze w dawnej siedzibie na placu Sejmu Śląskiego w Katowicach, począwszy od 1991 roku. Mam w pamięci kapitalne wystawy z cyklu „A to teatr właśnie…” i wystawy monograficzne wielu znanych scenografek i scenografów. Z wdzięcznością wspominam przede wszystkim piękne i mądre spotkania z Ewą Moroń, Jerzym Moskalem, Sylwią Ryś, Jolantą Niedobą, Grażyną Niewiadomską, Krystianem Banikiem oraz Agnieszką Kołodziej-Adamczuk.
 

Wnętrze. Tadeusz Kantor w zbiorach Muzeum Śląskiego i Cricoteki. Kuratorka: Agnieszka Kołodziej-Adamczuk. 13.12.2023–07.04.2024. Muzeum Śląskie w Katowicach.