ISSN 2658-1086
Wydanie bieżące

15 kwietnia 8 (488) / 2024

Anna Leśniewska,

'KOKOSZKA TO JE TA ADOLESENTE' - O KURACH, PIEROGACH I PIERWSZEJ KOMUNII (KAROLINA BIELENIN-LENCZOWSKA: 'KOLONIŚCI Z RIO CLARO. SPOŁECZNO-JĘZYKOWE ŚWIATY POLSKICH OSADNIKÓW W POŁUDNIOWEJ BRAZYLII')

A A A
„Jak ja se tu żyje

W naszej Cruz Machadzie

Jak u Boga za drzwiami

I jak róża w sadzie” (s. 214, za: Miodunka 2003:218).



„There is, really, no such thing as heritage” (Smith 2006:11).



Temat polonii brazylijskiej był mi bliski już od jakiegoś czasu, szczególnie przez działalność fundacji Muzyka Zakorzeniona – z ciekawością śledzę projekt „Powrót do korzeni”, w ramach którego zespół rejestruje muzykę i śpiew potomków polskich osadników w brazylijskim stanie Parana. Pozycja „Koloniści z Rio Claro”, z podejściem antropologiczno-lingwistycznym, czytana wespół z efektami pracy wspomnianego projektu etnomuzykologicznego, pozwoliła mi na głębsze zrozumienie codzienności potomków polskich osadników, jak również na szerszą refleksję nad tym, jak język może stać się tak elementem dziedzictwa jednoczącym społeczność, jak i – zasobem nieustannie podatnym na przechwycenie i wykorzystanie przez struktury władzy.

„Koloniści…” to książka o przemyślanej strukturze i – na co zawsze zwracam uwagę przy lekturze – napisaną w dbałości o harmonię między skrupulatnością stylu naukowego a przejrzystością umożliwiającą dostępność treści w środowisku pozaakademickim. Wprowadzenie, część teoretyczna, metodologia badań, następnie wyniki badań skupione wokół: kontekstu historycznego, terenu badań, stanu archiwów, a później już bardziej etnograficznych kwestii, tj. praktyk rolniczych, ogrodniczych, jedzeniowych, następnie praktyk językowych. Autorka porusza również problematykę dziedzictwa kulturowego, rozważając kategorie utrwalające tożsamość Polaka i nie-Polaka w Brazylii poprzez różnorakie wytwarzanie polskiego dziedzictwa. Osobną część poświęciła na refleksje (post)pandemiczne, tj. charakter jej badań w trakcie lockdownu, rodzaj materiałów, którym wówczas mogła poświęcić uwagę, oraz sposoby budowania i podtrzymywania relacji ze społecznością zapośredniczonych przez ekran komputera. Na koniec – garść fotografii i rysunków z terenu. Całość tworzy spójną opowieść, w której nie brakuje tak potrzebnej równowagi między zapleczem teoretycznym i główną treścią książki a odautorską opowieścią o własnym doświadczeniu, sposobie zdobywania informacji, trudnościach i wątpliwościach badawczych.

Bielenin-Lenczowska na głównej osi, którą się kierowała w procesie selekcjonowania i interpretowania materiałów, umieściła koncepcję krajobrazu społeczno-językowego, praktyki i ideologie językowe oraz dziedzictwo kulturowe. Bliskie są autorce koncepcje wielozmysłowej etnografii, uwzględniającej ucieleśnione doświadczenie, współuczestnictwo i partnerstwo w procesie badawczym. Stąd też nie stroni od stawiania pytań i dzielenia się własnymi wątpliwościami oraz sposobem zdobywania rozmówców i rozmówczyń – nierzadko była to ekscytacja z powodu przyjazdu rodziny „prawdziwych Polaków” do Rio Claro, motywująca mieszkańców do przygotowania prawdziwego polskiego posiłku i do wspólnego muzykowania. Dzięki tym historiom łatwiej zrozumieć, wokół jakich doświadczeń organizowany był cały proces badawczy autorki – pozycja nie ogranicza się do samego podania suchych faktów, jako że takie w istocie nie istnieją. Efekt badań etnograficznych nie istnieje przecież bez określonego kontekstu.

W procesie definiowania praktyk i ideologii językowych autorka sięga do ideologii jednojęzyczności, monoglosji, puryzmu językowego czy ideologii rasowo-językowych. Trafnie zauważa, powołując się na badania Marco Jacquemeta wśród indyjskich pracowników call center pracujących dla brytyjskich i amerykańskich firm, jak obecnie panujący „rynek akcentów” wymusza poczucie gorszości i marginalizacji wśród poszczególnych grup użytkowników jednego języka. Wspomina również o puryzmie językowym, który w Brazylii zyskał wręcz prawną legitymizację poprzez wprowadzenie prawa Lei dos Estrangeirismos, „prawa zapożyczeń obcych” penalizującego stosowanie obcojęzycznych zwrotów w języku portugalskim w oficjalnych sytuacjach i instytucjach. Potraktowanie języka jako zasobu, który może zostać wykorzystany jako narzędzie walki zarówno przez grupy marginalizowane, jak i przez elity rządzące, klarownie wyjaśnia dalsze analizy materiału w terenowej części pracy.

Kategorię dziedzictwa kulturowego autorka problematyzuje m.in. poprzez teksty wspomnianego na wstępie Laurajana Smitha czy Michaela Herzfelda – jak pisze: „Wprowadzony przez UNESCO podział na »dziedzictwo materialne i niematerialne« jest sztuczny (…), oba rodzaje dziedzictwa zazębiają się ze sobą – jest to raczej proces, a nie jakiś zbiór rzeczy lub obiektów” (s. 38). Stąd też autorka podąża za tymi praktykami, które są codzienne, błahe, znaturalizowane jako domowe, intymne czy „wiejskie”, niekojarzące się na pierwszy rzut oka z elementem konstytuującym polską tożsamość. Dlatego korzysta również z pojęcia affective heritage, dziedzictwa afektywnego, by dotrzeć do sposobu traktowania dziedzictwa przez społeczność, rodzaju uwalniających się przy tym emocji i skojarzeń.

„Czy udało mi się odpowiedzieć na pytanie: co to znaczy być Polakiem w południowej Brazylii? Czym jest polskość dla tych, którzy są obywatelami Brazylii, nie zawsze znają język swoich przodków i nie wiedzą, skąd dokładnie oni przyjechali?” (s. 282). Przepisując te pytania za autorką, zachęcam do poszukania odpowiedzi już w tekście – i na dwujęzycznym blogu badaczki (www.polskarioclaro.com.br), zawierającym bardzo wartościowe konteksty dla niniejszej pracy.

LITERATURA:

Miodunka W.T.: „Bilingwizm polsko-portugalski w Brazylii. W stronę lingwistyki humanistycznej”. Kraków 2003.

Smith L.: „Uses of Heritage”. Londyn 2006.

„Muzyka Zakorzeniona – Powrót do korzeni”. https://muzykazakorzeniona.pl/powrot-do-korzeni.
Karolina Bielenin-Lenczowska: „Koloniści z Rio Claro. Społeczno-językowe światy polskich osadników w południowej Brazylii”. Wydawnictwo słowo/obraz terytoria, Gdańsk 2024.