Wydanie bieżące

1 lutego 3 (99) / 2008

Magdalena Kempna-Pieniążek,

ARCHIPELAG AUSTEN

A A A
Mimo iż od jej śmierci minęło już prawie dwieście lat, Jane Austen jest wciąż modną pisarką, przynajmniej w kręgach twórców filmowych. Wystarczy spojrzeć na statystyki: w ciągu zaledwie czterech ostatnich lat doczekaliśmy się dwóch kinowych adaptacji „Dumy i uprzedzenia”, w tym jednej „bollywoodzkiej” („Bride and Prejudice” Gurinder Chadhy, 2004; „Pride and Prejudice” Joe Wrighta, 2006), filmu biograficznego o samej Austen („Zakochana Jane” Juliana Jarrolda, 2007) oraz – wydanej w Polsce tylko na DVD – ekranizacji „Opactwa Northanger” (reż. Jon Jones, 2007). Trudno stwierdzić, czy to zainteresowanie brytyjską pisarką jest pokłosiem sukcesów takich filmów jak „Rozważna i romantyczna” Anga Lee (1995) lub „Emma” Douglas McGratha (1996) czy też u jego źródeł tkwi fenomen „Dziennika Bridget Jones” w specyficzny sposób ożywiającego niektóre wątki twórczości autorki „Perswazji”. Jedno jest pewne: współczesne produkcje związane z dorobkiem literackim i postacią Austen tworzą całkiem pokaźny filmowy archipelag, którego poszczególne elementy połączone zostały wzajemnymi intertekstualnymi odniesieniami. Stosunkowo niedawno w archipelagu tym pojawiła się nowa wyspa o nazwie „Rozważni i romantyczni – Klub Miłośników Jane Austen”.

Geografia

Film reżyserki „Małych kobietek”, Robin Swicord, z pewnością nie zajmuje centralnego miejsca w filmowym „Archipelagu Austen”. Kartograf musiałby umieścić „Rozważnych i romantycznych” na jego obrzeżach, w okolicach produkcji takich jak „Dziennik Bridget Jones”, może tylko trochę bliżej środka. Nie jest to bowiem ani adaptacja żadnej z powieści autorki, ani wariacja na temat jej biografii, ani też film inspirowany konkretnymi wątkami jej twórczości. Równocześnie jednak „Rozważni i romantyczni” to dość dziwna kombinacja wszystkich tych elementów. Nie pierwsza zresztą. Podobnie było w filmie „Mansfield Park” Patricii Rozemy (1999), która dokonując ekranizacji jednej z ostatnich powieści autorki, uczyniła z jej głównej bohaterki, Fanny Price, porte-parole samej Austen, wzbogacając równocześnie wymowę oryginału o istotne wątki genderowe. Tyle że film Rozemy, czego nie można powiedzieć o „Rozważnych i romantycznych”, to dzieło na wskroś autorskie. Mimo to jego przywołanie nie jest chyba bezzasadne.

Oto w jednej z początkowych sekwencji dwie z bohaterek „Rozważnych i romantycznych”, Prudie (Emily Blunt) i Bernadette (Kathy Baker), spotykają się w kinie na przeglądzie o wiele mówiącej nazwie „Jane Austen Fest”. Komentując właśnie obejrzany film (z uwag postaci można się domyślić, iż był to właśnie „Mansfield Park” Rozemy), Prudie wyraża swoje niezadowolenie z powodu zmian względem literackiego oryginału. Ten duch sprzeciwu wobec daleko posuniętym reinterpretacjom twórczości Austen jest wyczuwalny w całym filmie Swicord, który bazuje na dość oczywistych odczytaniach powieści autorki. Podobnie zresztą jak Prudie i Bernadette, których przypadkowe spotkanie na jednej z wysp „Archipelagu Austen” (nazwijmy ją „Wyspą Rozemy”) prowadzi do założenia kolejnej, nazwanej „Klubem Miłośników Jane Austen” albo krócej, „Klubem Austen”. Nie jest to jednak jedyna inspiracja, jaką kierują się bohaterki...

Mieszkańcy wyspy

Klub Austen bazuje w pewien sposób na idei tzw. „grup wsparcia”. Pomysł jego założenia pojawia się jako reakcja na depresję, w jaką popada jedna z przyjaciółek Bernadette, zajmująca się hodowlą psów Jocelyn (Maria Bello), po śmierci dwóch swoich ulubionych czworonogów. Psychologicznego wsparcia potrzebuje także dopiero co porzucona przez męża (Jimmy Smits) Sylvia (Amy Brenneman). W zasadzie każdy z członków klubu, którego skład personalny stanowi wręcz idealny przekrój przez amerykańską middle class, przeżywa mniejszy bądź większy kryzys sercowy: lesbijka Allegra (Maggie Grace) ciągle zmienia partnerki, nauczycielka Prudie zakochuje się w swoim uczniu, a jedyny mężczyzna w tym gronie, Grigg (Hugh Dancy), podkochuje się w poznanej przez przypadek Jocelyn, która jednak za wszelką cenę próbuje go zeswatać z Sylvią. Z góry wiadomo, że podjęte przez takie grono zadanie przedyskutowania wszystkich powieści Austen dalekie będzie od literaturoznawczej rzetelności. Nie o to zresztą chodzi.

Sposób, w jaki bohaterowie filmu ustosunkowują się do dorobku brytyjskiej pisarki, wiąże się z tym, co dydaktycy i psychologowie określają zwykle jako kompensacyjną albo terapeutyczną rolę literatury. Innymi słowy, każdy z bohaterów ma skłonność do poszukiwania w powieści Austen wątków, które stanowią ilustrację lub odpowiedź na przeżywane przez niego (nią) życiowe (głównie miłosne) problemy. Comiesięczne spotkania klubu – jak na kółko psychoterapeutyczne przystało – kończą się zatem zwykle jakimś rodzajem przełomu: kłótnią lub wybuchem płaczu zwieńczonym zbiorowym pocieszaniem osoby aktualnie najbardziej cierpiącej. Wszystko to ukazane zostaje z wdziękiem i subtelnym poczuciem humoru. A ponieważ wiadomo, że komedia romantyczna, która rozpoczęła się od pogrzebu (w tym wypadku psa), musi zakończyć się ślubem i że w każdej powieści Austen pojawia się happy end, z góry wiadomo, że rozliczne perypetie bohaterów filmu Swicord muszą znaleźć szczęśliwe rozwiązania.

W drodze na wyspę

Jedno z niepisanych praw „Archipelagu Austen” polega na tym, że zdarzenia zachodzące na każdej z jego wysp muszą wpisywać się w pewien ogólny schemat. Inaczej mówiąc, wszędzie spotykać będziemy podobne perypetie i sytuacje, w większości zaczerpnięte z powieści autorki. W „Rozważnych i romantycznych” jest takich stricte Austenowskich wątków sporo. Jocelyn na przykład, próbując swatać zakochanego w niej Grigga ze swoją najlepszą przyjaciółką, powtarza podświadomie zachowanie Emmy starającej się za wszelką cenę połączyć oddaną sobie Harriet z panem Eltonem. Sam Grigg z kolei przypomina nieco pana Bingleya z „Dumy i uprzedzenia”, podobnie jak on posiadając dwie siostry, pokaźny majątek i skłonność do podejmowania działań pod wpływem impulsu. Ilustracją ostatniej z wymienionych właściwości jest zakup domu, w którym bohater urządza spotkanie poświęcone „Opactwu Northanger”. Powieść ta znana jest jako nieco ironiczny komentarz Austen do popularnych w jej czasach powieści grozy, na co najwyraźniej powołuje się będący fanem science fiction i fantasy Grigg, dekorujący swój dom koszmarnymi rekwizytami rodem z tandetnych horrorów.

Jak widać, fabuły poszczególnych utworów brytyjskiej pisarki potraktowane zostały przez twórców „Rozważnych i romantycznych” pretekstowo. I nie jest to bynajmniej zarzut. Porównywanie tego filmu z osiągnięciami Anga Lee czy Patricii Rozemy byłoby tak samo bezsensowne, jak wypowiedź Grigga, twierdzącego, że zakończenie „Mansfield Park” jest dokładną odwrotnością finału „Gwiezdnych wojen”, bowiem w pierwszym z wymienionych dzieł Edmund porzuca pannę Crawford dla Fanny, z którą się wychowywał niczym z siostrą, a w drugim – Luke Skywalker, podkochujący się w księżniczce Lei, rezygnuje z niej, dowiedziawszy się, iż jest jej bratem. Pragnąc dokonać rzetelnej oceny „Rozważnych i romantycznych”, należałoby zwrócić uwagę na zupełnie inne elementy. Film ten jest bowiem przede wszystkim dopasowaną do amerykańskich standardów opowiastką o szukających szczęścia w miłości ludziach, czasem ślepych na umykające im okazje i nieświadomych własnych uczuć. Ciepło i prostota tej historii zostają nieco stłumione przez momentami niepotrzebną rozwlekłość poruszanych wątków, a zaprezentowany w niej dowcip raczej nie błyszczy świeżością i z pewnością daleko mu do przesyconych ironią obrazków rodem z powieści autorki „Emmy”. Innymi słowy, podróż na znajdującą się na obrzeżach „Archipelagu Austen” wyspę zwaną „Klubem Miłośników Jane Austen” jest wyprawą dość leniwą i przyjemną, niezbyt bogatą w treści intelektualne czy poznawcze, ale i nie do końca bezmyślną. Nie spodziewając się po niej zbyt wiele, można na jej końcu znaleźć ten rodzaj lekkomyślnego zadowolenia, który zwykle cechuje kontakt z rzetelnie zrealizowaną, choć bynajmniej nie zaskakującą pod żadnym względem, hollywoodzką rozrywką.
„Rozważni i romantyczni – Klub Miłośników Jane Austen” („Jane Austen Book Club”). Scen. i reż. Robin Swicord. Obsada: Emily Blunt, Kathy Baker, Amy Brenneman, Maria Bello, Hugh Dancy, Maggie Grace, Jimmy Smits. Gatunek: dramat / komedia romantyczna. USA 2007, 106 min.