ISSN 2658-1086
Wydanie bieżące

15 maja 10 (106) / 2008

Ewa Łączyńska,

AUTOR SELEKCJI

A A A
Jesteśmy skazani na fragmentaryczność i w coraz większym stopniu jesteśmy tego świadomi, a mimo to znalezienie obiektywnej i jednej prawdy nieustannie nas nęci. Kiedy wszystkie ślady ludzkiej aktywności noszą ślady subiektywizmu, najłatwiej przychodzi nam uwierzyć, że jedyna fotografia przedstawia prawdziwy obraz świata. Mikołaj Długosz od kilku lat zajmuje się selekcją zdjęć. Stworzył kilka zbiorów cudzych fotografii, najnowszy to „Real Foto” pokazywany właśnie w Bunkrze Sztuki.
Tytuł sugeruje, że będziemy mieli do czynienia z prawdziwą fotografią, z góry zakłada, że istnieją również zdjęcia nieprawdziwe i możliwe jest fałszowanie rzeczywistości. Dokonują tego świadomi użytkownicy aparatów fotograficznych, powiedzmy – fotoprorocy, którzy z góry przewidują efekt swoich działań. Mając tę świadomość, w łatwy sposób manipulują kadrowanym obrazem i zniekształcają to, co widzą. Fotograf, który robi „prawdziwe” zdjęcia unika tego błędu, bo wystawa w oczywisty sposób wartościuje „prawdziwą” fotografię, jako tę nieskażoną, świeżą i dziewiczą. Mikołaj Długosz poszukał takiej fotografii, bo w swoich działaniach korzysta z cudzych prac. Na wystawie zobaczymy wytrawną selekcję obrazów nie pomijającą żadnej z kategorii – od portretów po przedstawienia zwierząt, wnętrz, uroczystości okolicznościowych i krajobrazów. Dla uzyskania efektu większej obiektywizacji, Długosz wymazał twarze fotografowanych, wierząc, że prosty zabieg w fotoszopie uczyni przedstawienia bardziej uniwersalnymi. Świat uchwycony w pokazanych fotografiach przedstawia się pozytywnie i kolorowo. Znajdziemy tu jelenie poroża, silnych mężczyzn, atrakcyjne kobiety, szybkie samochody, dużo ślubów i nowonarodzone dzieci; żadnych wojen, cierpienia i śmierci. Prawdziwe fotografie są ostre, ale nie wystudiowane, czasem „niepoprawnie” skadrowane, jednak widać, że ich autorzy używają aparatu jak migawki oka, zapisując ulotne i ważne dla nich chwile.

Wystawa pokazana w ramach Miesiąca Fotografii w Krakowie wpisuje się w cykl projektów czerpiących z cudzych prac, eksplorujących nieprzebrane możliwości sieci, żywiących się dostępnością obrazu. To ponowna żonglerka znalezionym obrazem, a autor jest kolejnym na liście spadkobiercą Duchampa, który nie wykonał, a „wybrał”. Projekt pyta o fotografie i odpowiada. Niemożliwe jest obiektywne ujęcie, tak jak nie ma już prawdy ani w fotografii, ani nigdzie indziej. A już na pewno nie ma prawdy w obrazie. Obraz zbyt łatwo daje się sprzedać i poddaje manipulacji. I nawet jeżeli Mikołaj Długosz chciał wybrać „prawdziwe” fotografie, to wiadomo, że jest to tylko jego wybór i tym samym jego punkt widzenia. Nie ma „prawdziwych” fotografii, ale jest pewien obraz rzeczywistości, która została pokazana i choć nie jest obiektywna, to nie w szukaniu universum sensu. Traktuję tę wystawę jako dokument i dlatego wydaje mi się ciekawa. „Real foto” jest dokumentalizującym zbiorem polskiej fotografii XXI wieku. Autor świetnie porusza się w internetowym zagłębiu grafiki i umie wybierać. Jednocześnie musiał przejść długą drogę, by móc wykorzystać znalezione zdjęcia: kontaktował się z autorem każdego z nich. Na wernisażu w Bunkrze Sztuki zwierzył się, że pokazane tu prace należą do jego ulubionych.

Mikołaj Długosz choć sam świetnie fotografuje, jako kolekcjoner cudzych obrazów korzysta z wyświechtanej strategii. Tworzy jednak interesujące serie: jego wcześniejsza praca „Orzeszki” była zbiorem 500 zdjęć z aukcji internetowych, przedstawiających produkty zachwalane przez sprzedawców. Kolejny cykl „Pogoda ładna” stanowił zbiór polskich pocztówek z lat 70. i 80. i był projektem wpisującym się w nurt nostalgii za PRL-em. Długosz jest kolekcjonerem, jego dziełami są zbiory. Potwierdza się tu prawda o ich wielkiej sile. Żyjemy w czasach przesycenia obrazem, który zgubił swoją szlachetność i pleni się jak perz w polu. Nadmiar obrazu stanowi niemały problem, jeszcze większy – jego selekcja. Przybywa nam nigdy nie wywołanych zdjęć, które zbieramy na niepewnych nośnikach, nie umiejąc zdecydować, które z nich są istotnie dla nas ważne. Zbiór kategoryzuje, pozwala poukładać, zobaczyć i nazwać kwestię. W poszarpanej ikonograficznej rzeczywistości odczuwa się coraz większą tęsknotę za zbiorem, a selekcja staje się wielką sztuką.
Miesiąc Fotografii w Krakowie: Mikołaj Długosz „Real Foto”. Bunkier Sztuki – Galeria Dolna. 6 – 29 maja 2008.