Wydanie bieżące

sierpień 15-16 (111-112) / 2008

Marta Lisok,

SOCZYSTOŚĆ

A A A
Anu Tuominem swoje prace tworzy na bazie zestawień fakturalnych i kolorystycznych. Kolor staje się w jej realizacjach niemal dotykalny. Pisząc swoją herstory artystka stawia na bezruch i zmysłową przyjemność. Jeden z obiektów, który może być swoistym manifestem jej wszystkich działań, to strona z gazety z wytarganym fragmentem i wklejoną postacią kariatydy podtrzymującej kolumny tekstu.

Nitki wysnute z kłębków wełny zmieniają się w miękkie kawałki owoców, strugi płynów, uszydełkowane, łatwo poddające się kształtowaniu przedmioty. Urok tych prac tkwi w prostocie kompozycji przedmiotów będących z zasięgu ręki, jakby od niechcenia, bez żadnego wysiłku i skupienia zbieranych w jednym miejscu i fotografowanych przez artystkę. Przedmioty rozkładane na czysty kolor w procesach zgoła alchemicznej transformacji i sublimacji materii w konkretny kształt to lejtmotywy jej działań.

Oprócz obiektów, których głównym składnikiem jest kolorowa wełna, wiele prac opiera się na zestawieniach twardego z miękkim. Artystka rozkłada na powierzchni kartki papieru milimetrowego potłuczone skorupki jajka. W innych zbiera zużyte gumki o nieregularnych kształtach albo wycina fragmenty tekstów z napisem „papier” i układa z nich mozaiki. Zgrzebność i skandynawska prostota (artystka urodziła się w Finlandii), powolność i skupienie widoczne w kompozycjach daje o sobie znać w emanującym z jej prac spokoju i znieruchomieniu. Jej sztuka badająca status przedmiotów, ich granice, wzajemne przenikanie i zagadnienia percepcji nie angażuje myśli, porywa jak fala. Wejście w kolor precyzyjnie ułożony, uporządkowany geometrycznymi kształtami, bądź wypełniający naczynia i pojemniki, zastygły na powierzchni, przygotowany do jedzenia jak danie na talerzu umożliwia zanurzeniem w soczystości odcieni, które magnetyzują widza, wprawiając go w hipnotyczny stan osłupienia. Z tych soczystych zestawień przebijają dzieje koloru, historia sposobów w jakie eksploatowano tkwiące w nim możliwości. W sztuce bizantyjskiej złoty symbolizowała nieskończoność i boskość, stosowany do malowania tła w ikonach odbijał światło, powodując błyszczenie i wytwarzając aurę niesamowitości. Purpura przynależna była cesarzowi i królom. W XVI wiecznej Wenecji kolor stał się sygnaturą ówczesnych malarzy odpowiadających pośrednio na swoich płótnach na pytania: jak kłaść kolor i co robić, żeby był świeży, wyrazisty, jak zestawiać go z innymi, żeby go ożywić, uczynić bardziej świetlistym. Wrażeniowość i koloryt lokalny, jako zagadnienia podjęte przez impresjonistów były rozpatrywane w różnych kontekstach przez kolejne pokolenia twórców od Pieta Mondriana przez Marca Rothko do sławnego wynalazku artystycznego, mającego być materiałem przemysłowym, błękitnego IKB stworzonego przez Yvesa Kleina w 1960 roku. Tuominem uczyniła kolor materialnym. Widz ogarniany jest nieodpartą pokusą dotknięcia stworzonych przez nią obiektów, zbadania ich statusu, konsystencji. Widzenie będące impulsem bazowym dla historii cywilizacji zachodniej/cywilizacji oka jest przepisywane haptyczną stroną jej realizacji. Kolory, które przywodzą na myśl określone smaki i zapachy są przywoływane użytymi odcieniami nici i wełny aktywizującymi wszystkie zmysły. Podobnie jak działania z pogranicza abstrakcyjnego malarstwa i minimalistycznej rzeźby autorstwa Lynda Benglis rozlewającej farby po podłodze galerii strumieniami magmowego koloru anektującego swoją ciągnącą, płynną konsystencją powierzchnie podłogi, Tuominen uwalnia kolor zastygły w przedmiotach.

Siła ekspresji jej prac tkwi w samej kompozycji polegającej na repetycji i powtórzeniu modułów kolorystycznych i fakturowych. Wykorzystywany przez artystkę pomysł nawarstwienia tego co jednakowe bierze swój początek w martwych naturach, obsesji układania owoców i próby uchwycenia syntezy ich kształtów i kolorów u Paula Cezanne’a. Tuominen sięga po konwencje pop-artowych akumulacji charakterystycznych dla twórczości Armana. Zgrupowanie identycznych przedmiotów generuje uczucie natłoku, przełamujące horror vacui wyrastający z prymarnej potrzeby oswojenia miejsca, przełamania jego obcości poprzez zaznaczenie własnej obecności. Jak pisze Antoine Perrot jednej z teoretyków brukselskiej Atelier 340, dzięki której w polskich galeriach zagościła sztuka Anu Tuominen: „Wykorzystanie przedmiotu w sztuce jako ready-made jest przede wszystkim aktem neutralizacji wyprodukowanego przedmiotu. Przedmiot poddany takiemu rozbiorowi traci równocześnie swoje pochodzenie, przeznaczenie, swoją wartość użytkową, ale także własności estetyczne. Ready-made jest zatem czymś w rodzaju striptizu; poprzez ten brutalny akt, przedmiot wyrwany ze sfery życia codziennego otrzymuje status nietykalności, dokonuje się jego dematerializacja na rzecz autorytarnego gestu artysty. Wybrany w ten sposób ‘wyjątkowy przedmiot’ staje się symbolem onanistycznej figury sztuki”.
Jak pisał Walter Benjamin w książce „Uliczka jednokierunkowa”: „Ciepło ucieka z rzeczy. Przedmioty codziennego użytku powoli, ale uparcie odpychają człowieka. W sumie musi on dzień w dzień wykonywać niebywałą pracę, przezwyciężając tajemny – a nie tylko jawny – opór, jaki mu stawiają.” Anu Tuominem nobilituje rzeczy pozwalając im wkraść się na pierwszy plan swoich obrazów, pomimo ich toporności, zwyczajności i seryjności. Przedmioty zbierane w jej realizacjach działają na widza uspokajająco przez swoją bliskość, ostentacyjną wręcz „domowość” tego co dobrze rozpoznawalne, oswojone, nawiązując tym samym do ostatnich słów powiastki filozoficznej Woltera „Kandyd” mówiących o „uprawiania swojego ogródka”. Jej prace są przyjmowane przez widza automatycznie, nie wymagają intelektualnego wysiłku. Nie mają pretensji do bycia czymkolwiek więcej niż są – zestawionymi przedmiotami.
„Pewna Finlandia” BWA Galeria Awangarda, Wrocław, 9 maja – 8 czerwca 2008; „Wszystkie kolory są dozwolone pod warunkiem, że nie przeszkadzają w handlu”. Galeria Sztuki Współczesnej BWA w Katowicach, 8 sierpnia – 12 października 2008.