Wydanie bieżące

1 września 17 (113) / 2008

Łukasz Iwasiński,

ROCK PO CZESKU

A A A
Czesi słyną ze swego surrealistycznego i przewrotnego humoru. Nie bez przyczyny do polskiego języka weszło określenie „czeski film”, oznaczające absurdalną sytuację, w której nie wiadomo o co chodzi. Ta cecha naszych południowych sąsiadów znalazła odbicie także w najwybitniejszych dokonaniach czeskiego rocka. Najlepszym dowodem twórczość działającej od 1985 roku grupy Uz Jsme Doma, która na przełomie września i października zagra w Polsce kilka koncertów.

W latach 70. w Czechosłowacji powstała nieformalna scena zwana „wesołym gettem”, skupiająca zespoły z kręgu – mówiąc najogólniej – przesiąkniętej groteską psychodelii. Wszystkie one polotem i wyobraźnią o niebo biły nie tylko siermiężnych artystów brylujących na estradach krajów demoludu, ale i zdecydowaną większość przedstawicieli nonkonformistycznego rocka tej części Europy. Środowisku temu przewodziła legendarna formacja Plastic People of the Universe. W kolejnej dekadzie miejsce po idolach młodego Vaclava Havla przejęła powstała w Teplicach formacja Uz Jsme Doma. Nie można tu jednak mówić o bezpośrednim stylistycznym naśladownictwie. W przypadku niepokornego zespołu funkcjonującego w realiach opresyjnego reżimu kontekst polityczny musi odgrywać istotną rolę. Tak więc, choć członkowie Plastic People of the Universe odżegnywali się od polityki, to ich działalność interpretowano jako radykalną reakcję na absurdy życia w komunizmie. Uz Jsme Doma pierwsze kilka lat aktywności również spędzili w słusznie minionym ustroju, ale najbardziej twórczy okres ich twórczości przypadł już na nowe czasy i dokonania grupy postrzegano raczej jako przejaw wolności nowego systemu. W muzyce Plastic People of the Universe pobrzmiewały inspiracje rockiem progresywnym i pomimo całej swej ironii, podszyta była ona niepokojem, a nawet naznaczona pewnym mrokiem. Natomiast Uz Jsme Doma wyrastali z estetyki postpunkowej i przejawiali skłonność do większej niefrasobliwości. Mimo to śmiało mówić można o szeroko rozumianym duchowym pokrewieństwie. Obie formacje stały się też ambasadorami czeskiej rockowej awangardy na Zachodzie. Uz Jsme Doma ma na koncie występy niemal we wszystkich krajach europejskich oraz w Stanach Zjednoczonych, Kanadzie, Meksyku i Japoni.

Twórczość grupy można umiejscowić gdzieś pomiędzy dokonaniami Nomeansno, Mr Bungle i The Residents. To energetyczne, postpunkowe, podlane – rzecz jasna – komizmem granie. Przyprawione słowiańskim folkiem, jazzem, a nawet wodewilem. Sami artyści przyznają się przede wszystkim do fascynacji The Residents, z którymi zresztą mieli okazję współpracować. Grywali także z takimi tuzami światowej alternatywy i awangardy, jak: Pere Ubu, The Clash, Jello Biafra, The Ex, Tom Cora, Fred Frith, Chris Cutler, Naked City czy wspomniany Mr Bungle. Ich szalony humor i energię docenić można przede wszystkim na koncertach. W Polsce Uz Jsme Doma wystąpią w sześciu miastach:

28.09.2008 Wrocław, Jazz Klub Rura, godz. 20.00,
29.09.2008 Toruń, Piwnica Pod Aniołem, godz. 20.30,
30.09.2008 Warszawa, Jadłodajnia Filozoficzna, godz. 20.00,
01.10.2008 Poznań, Blue Note, godz. 20.00,
02.10.2008 Łódź, Jazzga, godz. 20.00,
03.10.2008 Kraków, Re, godz. 20.00