ISSN 2658-1086
Wydanie bieżące

15 marca 6 (54) / 2006

Mariusz Wiatrak,

KASPER VILLAUME

A A A
„Hands”. Stunt Records 2006.
Pojawienie się europejskiego jazzmana na scenie amerykańskiej, zawsze wzbudza pewne kontrowersje. W jaki sposób trzydziestojednoletni, pochodzący z małego miasteczka w północnej Jutlandii, pianista, ni stąd ni zowąd może zostać okrzyknięty nadzieją jazzowego fortepianu...

Do dzisiaj jazz postrzegany jest jako ściśle narodowy, amerykański gatunek. Z równą dozą nieufności podchodzono do samego Django Reinhardta na początku kariery, tego – jak go nazywano – cygańskiego awanturnika. Jaki wpływ wywarł Belg na dalszy rozwój gitarowego jazzu, wszyscy wiemy. Tymczasem kiedy w końcu jakiś europejski wykonawca zostanie doceniony, to krytycy chętnie dowartościowują jego muzykę obecnością folklorystycznych smaczków i detali. Tak jest w wypadku Jana Garbarka, którego chłodne brzmienie saksofonu tłumaczą norweskim pochodzeniem. Słowem, niestosownie Europejczykowi jest grać jazz na klasyczną modłę.

A taka jest muzyka Kaspera Villaume’a. „Hands” to osiem standardowych swingowych kompozycji. Standardowych nie znaczy zwykłych i sztampowych. Ten album nie tylko swinguje, ale również urzeka znakomitą technikę Villaume’a. Prowadzenie dźwięku i wygrywanie nastrojowych ballad czy też partii solowych muzyka, sprawia, że płyty słucha się znakomicie.
Tym razem pianista przewodzi kwartetowi, do którego zaprosił producenta niniejszej realizacji i kreatywnego basistę Chrisa Minh’a Doky`a, perkusistę Alego Jacksona oraz jednego z najbardziej rozchwytywanych saksofonistów ostatnich lat Chrisa Pottera. Większość kompozycji jest autorstwa samych muzyków. Na szczególną uwagę zasługuje niepokojący i rozkołysany „Hands”, energiczny i pulsujący „The Sniper” oraz wyraźnie improwizowany „Captain Kirkland”. Villaume to też znakomity interpretator jazzowych klasyków. Otwierający album „Green Chimneys” to wyśmienity hołd dla mistrza klawiatury – Theloniousa Monka.
Świetna pozycja dla amatorów inteligentnego swingu.


PS. Już niedługo będziemy mieli okazję usłyszeć pianistę na żywo – na trzech koncertach usłyszymy Malene Mortensen wraz z Kasper Villaume Trio (23 i 24 marca w Warszawie w klubie Melodia i 25 marca w Poznaniu w Blue Note Jazz Club).