ISSN 2658-1086
Wydanie bieżące

15 marca 6 (54) / 2006

POLECAMY

A A A
Bogna Burska „Opady/Precipitations”, Monika Sosnowska „Wystawa II/ Display II”, 11 marca – 12 maja 2006. Grzegorz Sztwiertnia: „meeting room 0.1”, 11 marca 2006 – 31 stycznia 2007. Kronika. Rynek 26, Bytom.

Istotnym motywem pojawiającym się w pracach Bogny Burskiej jest krew: symbol ofiary, zbrodni, męczeństwa i odkupienia. Artystka pokrywa czerwoną farbą ściany i witraże, fotografuje krwawe ślady na śniegu, posługuje się kadrami z wojennych reportaży. Używa organicznych cieczy, czy też ich syntetycznych ekwiwalentów - substancji stale podlegających fizycznym przemianom: krzepnących, parujących, rozpuszczających się. W sterylnych światach dochodzi do olśniewających wizualnie katastrof, radykalne obrazy neutralizowane są hipnotyczną ornamentalizacją, intrygującymi zestawieniami. Sztukę Burskiej interpretuje się poprzez dyskurs krytyczny, związki sztuki z psychoanalizą, odczytywanie zagadek pamięci architektury. Jest to opowieść o wypieraniu zdarzeń z pamięci, okłamywaniu mózgu, który karmi się coraz mocniejszymi bodźcami.

Monika Sosnowska: „Moje prace skonstruowane są na podobnych zasadach co zadania matematyczne albo rebusy. Operuję pewnymi pojęciami, układam je w odpowiednie kombinacje. Matematyka jest abstrakcyjną dziedziną nauki. Moje prace również są w dużej mierze abstrakcyjne. Mam do czynienia ze zbiorem elementów, takich jak ściany, podłogi, drzwi, klamki etc. i układam je w odpowiednich kombinacjach. Oczywiście w każdej pracy te konstrukcje spiętrzają się na różne sposoby. Podoba mi się precyzja oraz pojemność geometrii. Bardzo prostymi środkami można wyznaczyć terytoria, zbudować przestrzeń, podzielić płaszczyznę, a jednocześnie formy te mogą mieć wiele znaczeń (...) Wydaje mi się, że to, co robię znajduje się trochę w opozycji do tego, czym jest architektura. Myślę również, że moja sztuka jest zupełnie inną dyscypliną, mimo że skupiam się na tym samym zagadnieniu co architektura: formowaniu przestrzeni. Podstawową cechą architektury jest jej utylitaryzm. Architektura porządkuje, wprowadza ład, odzwierciedla systemy polityczne i społeczne. Moje prace wprowadzają raczej chaos i niepewność”.



Pierwsza realizacja z cyklu „meeting room” – salonu artystycznego na II piętrze Kroniki, łączącego funkcje sceny muzycznej, sali projekcyjnej, czytelni, chill-out roomu. Raz do roku zaproszony artysta będzie projektować przestrzeń na nowo, dostosowując ją do strategii programowej instytucji. Autorem pierwszego projektu jest Grzegorz Sztwiertnia. Ważnym wątkiem twórczości tego cenionego krakowskiego artysty jest zagadnienie nieuświadamianej percepcji i oddziaływania barw. W swoich pracach nawiązuje on m.in. do słynnej teorii kolorów Goethego, która została wykorzystana przez Rudolfa Steinera w opracowanych przez niego zasadach eurytmii. W pomieszczeniu meeting roomu pojawią się oddziałujące na nastrój widza murale i przestrzenne aranżacje, bazujące m.in. na dziecięcych rysunkach, poezji konstruktywistycznej, teorii barw Władysława Strzemińskiego i twórczości Katarzyny Kobro. Projekt będzie podlegał stopniowym zmianom, kolejne odsłony złożą się na trwającą 10 miesięcy wystawę, obudowaną o wykłady-lekcje Sztwiertni.