Wydanie bieżące

1 grudnia 23 (119) / 2008

Przemysław Pieniążek,

POCAŁUNKI ŚMIERCI ALBO NOWA GOMOR(R)A

A A A
Roberto Saviano, autor głośnej książki „Gomorra. Podróż po imperium kamorry”, będącej zbiorem reportaży o działalności neapolitańskiej mafii, ogłosił na łamach dziennika „La Republica”, że ma dość ukrywania się oraz życia w ciągłym strachu. Okres jego przymusowej alienacji trwa już bowiem dwa lata, czyli od chwili ukazania się na rynku publikacji, która bez ogródek demaskuje działalność kamorry, podając konkretne przypadki łamania prawa i zbrodni popełnianych przez wymienione z nazwiska osoby. Książka z miejsca stała się bestsellerem, co de facto zadecydowało o tym, że 28-letni pisarz znalazł się na czarnej liście jednej z najbardziej niebezpiecznych organizacji przestępczych na świecie. Gdy zaczął otrzymywać listy oraz telefony z pogróżkami, część przyjaciół odwróciła się od niego, a on sam przestał wychodzić z domu. Grupa intelektualistów pod przewodnictwem Umberto Eco wystąpiła do władz z prośbą o przyznanie pisarzowi ochrony. Nad bezpieczeństwem Saviano czuwa dzień i noc siedmiu karabinierów, nie odstępując go na krok. W ostatnich dniach znaleziono bowiem dowody na to, że pogróżki mafii nie były gołosłowne – przygotowywano zamach na życie niepokornego pisarza. Autor „Gomorry” miał zginąć tuż przed Bożym Narodzeniem. W jednym z wywiadów Saviano wyznał, że książka zrujnowała mu życie i poprosił, by media mówiły o nim możliwie jak najrzadziej. Pochodzącego z Casal di Principe (bastionu neapolitańskiej przestępczości zorganizowanej) autora chroni jednak póki co duże zainteresowanie ze strony środków masowego przekazu – także we Włoszech, gdzie sprzedał 700 tysięcy kopii swej książki próbującej udzielić odpowiedzi na trudne pytanie o to, czy mafia rzeczywiście jest tworem niezniszczalnym.

Ostrze słowa

Kiedy w 2004 roku schwytano Bernardo Provenzano, capo di capi sycylijskiej mafii, zapanowało przekonanie, że oto nadchodzi koniec ery włoskich gangów. Niestety, z cienia sycylijskich klanów wyszły wówczas mafie lokalne, niejednokrotnie liczniejsze oraz zdecydowanie bardziej brutalne w działaniu. Wśród nich palmę pierwszeństwa przejęła kalabryjska ‘Ndrangheta oraz działająca na terenie Neapolu oraz pobliskich miast kamorra.

„Ludzie odkryli w tej książce swoją rzeczywistość. Nic nie jest zmyślone. Tylko nikt im wcześniej tego nie opowiedział” – mówi autor o zawartości swej kontrowersyjnej publikacji, której poświęcił sześć lat życia. Włoski debiutant w tym na poły zbeletryzowanym reportażu (choć nie brakuje w nim także elementów dziennika czy eseju) opisuje sposób, w jaki miejscowa mafia zmieniła Neapol w biblijną Gomorę. Będąc jeszcze młodym chłopcem, Saviano zrozumiał żelazne zasady determinujące życie mieszkańców Neapolu i okolic – konieczność płacenia haraczu, trzymania się z dala od porachunków lokalnych gangów oraz ścisłej kontroli swoich zmysłów (wzroku, słuchu oraz mowy). Niestety, nie brakowało w jego życiu sytuacji, które nie pozwalały pozostać obojętnym. Ojciec pisarza został brutalnie pobity za to, że pomógł ofierze mafijnych porachunków, natomiast sam Saviano był świadkiem wysypywania z okrętowego kontenera dziesiątek zamarzniętych ciał pracujących na czarno imigrantów. Przy pomocy radiostacji wsłuchiwał się w policyjne komunikaty; uczestniczył także w procesach sądowych oraz studiował akta dochodzeniowe, przygotowywując fundamenty swego literackiego świadectwa, ukazującego ogrom korupcji, fałszerstw, szantaży, morderstw oraz bezlitosnych odwetów, a także uświadamiającego fakt, że granice między kamorrą, polityką i przedsiębiorczością są bardzo płynne. Jak przyznaje autor, codziennością włoskich miast są skorumpowani politycy, dziesięciolatki na usługach mafii oraz przerażający ostracyzm wobec osób, które zdecydowały się stanąć po przeciwnej stronie barykady. Saviano stał się zatem narodowym bohaterem, który jako pierwszy odważył się głośno mówić o tym, o czym wszyscy do tej pory szeptali. Przełożona na ponad 30 języków „Gomorra” udowadnia, iż prawda jest niebezpiecznym narzędziem, które potrafi przekształcić informację w zabójczą broń.

W cieniu Wezuwiusza i wysypisk śmieci

„Chciałem przedstawić rzeczywistość w formie powieści. Tak jak Truman Capote w «Z zimną krwią», jak Primo Levi pisał o Auschwitz czy Michael Herr o Wietnamie. Wszystko musiało się zgadzać. Nazwiska, fakty, moje odczucia” – pisze w swojej książce Saviano. Poza Neapolem nikt nie miał pojęcia, że mieszkańcy całych dzielnic u podnóża Wezuwiusza parają się handlem kokainą oraz że młodzi żołnierze kamorry zaczęli nosić się w stylu Johna Travolty (rodem z „Pulp Fiction” Quentina Tarntino), strzelając swoim ofiarom prosto w brzuch i skazując je tym samym na długotrwałą męczarnię. Niewielu także zdawało sobie sprawę z tego, że kamorra zabiła więcej ludzi niż mafia sycylijska, albańska, rosyjska, kalabryjska, a nawet więcej niż Czerwone Brygady, ETA czy IRA. Jej macki sięgają do Berlina, Nowego Jorku, Kolumbii, obejmują również swoim zasięgiem Bałkany i Chiny. Odmiennym problemem mocno zarysowanym przez Saviano jest kwestia… wysypisk śmieci. Nigdzie indziej w zachodnim świecie nie składuje się takiej ilości nielegalnych oraz trujących odpadów. Kumulacja nieczystości w jednym miejscu zaowocowałaby powstaniem śmieciowej góry o wysokości 14600 metrów oraz powierzchni trzech hektarów. Leżące odłogiem ziemie kamorra skupuje pod wysypiska, kontroluje wywóz śmieci, a ponadto handluje trującymi odpadami, dyskretnie je usuwając – podobnie zresztą jak niewygodnych świadków. Mafia zarabia krocie, kupując od zakładów przemysłowych oraz miast usytuowanych na północy kraju śmieci, które następnie topi w morzu lub zakopuje w ziemi.

Jedyną nadzieję dla świata toczonego przez raka degrengolady Saviano odnajduje w języku, starając się tym samym kontynuować neorealistyczną tradycję sztuki Pier Paolo Pasoliniego. „Próbuję przejąć jego wiarę w siłę słowa. Pasolini pokazał mi, jak wierzyć w słowo literatury, żeby postrzegać je jako nadzieję, nie tylko jako świadectwo. Szczególnie wtedy, kiedy pisze się o władzy. Nie chciałem tylko denuncjować, oskarżać. Byłoby to ograniczające. Jest piekło i jest piękno. Trzeba pozostać wiernym obu. Chcemy opowiadać i obserwować. Paradoksalnie jedynymi, którzy nie wierzą w siłę języka, są we Włoszech pisarze” – wyznaje.

Saviano ubolewa nad europejską opieszałością w podchodzeniu do kwestii przestępczości zorganizowanej. W Hiszpanii aż do 2000 roku nie było ekstradycji za działalność mafijną. W Anglii powiązania mafijne nie są nawet rozpatrywane w kategoriach przestępstwa. We Francji nie ma możliwości podsłuchiwania rozmowy telefonicznej członka kamorry, a do samego przesłuchania może dojść w przypadku popełnienia przestępstwa mafijnego, czyli między innymi zabójstwa oraz wymuszenia. Saviano podkreśla, iż Hiszpania jest krajem najbardziej powiązanym z kamorrą ze względu na gigantyczne afery z handlem narkotykami oraz praniem brudnych pieniędzy w sektorze nieruchomości.

W wywiadzie udzielonym Adriano Farano pisarz przyznał, iż nie istnieje organizacja przestępcza o bardziej międzynarodowym zasięgu niż kamorra. Swoją ekspansję zawdzięcza ona inwestowaniu w branżę turystyczną, jak również otwieraniu sieci restauracji, które są kluczem do opanowania nowego terytorium. 'Ndrangheta zakupiła walcownie stali w Rosji, natomiast we Francji kamorra koncentruje się na sklepach z odzieżą, inwestując również w transport oraz dystrybucję paliw.

„Może to się wydawać absurdalne, ale obecnie niebezpieczeństwo wynikające ze słów nie polega na odkryciu pewnych danych czy informacji, ale na tym, że owo opowiadanie, ta informacja, może z poziomu lokalnego przenieść się na poziom uniwersalny. Chodzi mi o to, że np. Anna Politkowska stała się naprawdę niebezpieczna, ponieważ uczyniła z Czeczenii problem międzynarodowy, a tamte historie stały się historiami wszystkich ludzi” – przyznaje Saviano. Idąc tym tropem, można założyć, że gdyby przesłanie Saviano nie przekroczyło granic Włoch, prawdopodobnie autor nie miałby z powodu napisania swojej książki większych problemów. Ale przekaz trafił o wiele dalej, także za pośrednictwem innego medium. Kina.

Codzienność Gomorry

Premiera filmowej adaptacji książki Saviano odbyła się we Włoszech, przyciągając na projekcję widzów z całego Półwyspu Apenińskiego. Obraz Matteo Garrone’ego odniósł nie tylko niekwestionowany sukces na Międzynarodowym Festiwalu Filmowym w Cannes (Grand Prix dla Najlepszego Filmu oraz nominacja do Złotej Palmy); wywołał także stanowcze potępienie roli mafii w społeczeństwie. Według słów samego reżysera, „Gomorra” to „film wojenny, którego akcja dzieje się w 2007 roku 150 kilometrów od Rzymu". Włosi nie maja wątpliwości, że obraz przypadnie do gustu także członkom Amerykańskiej Akademii Filmowej („Gomorra” jest bowiem włoskim kandydatem do Oscara w kategorii filmu zagranicznego). Póki co obraz nie spodobał się jednak rządowi. Kilku ministrów zanegowało zasadność wysyłania do Cannes produkcji, która pokazuje Włochy w zdecydowanie negatywnym świetle. Nic dziwnego, gdyż Garrone przedstawia bezkompromisowy obraz rzeczywistości, w której handel bronią, narkotykami, pranie brudnych pieniędzy w inwestycjach budowlanych oraz czerpanie korzyści finansowych z nielegalnej wywózki odpadów toksycznych są na porządku dziennym.

Filmowa „Gomorra” to pięć opowieści, których akcja toczy się na terenie współczesnego Neapolu. Są to historie osób, których losy przypadkiem krzyżują się z działaniami kamorry. Toto (Salvatore Abruzzese) jest zafascynowany przestępczym światem, do jakiego wkracza za pomocą rytuału, podczas którego – ubrany w kamizelkę kuloodporną – oczekuje na uderzenie pocisku, na zawsze odbierającego mu jego dzieciństwo. Don Ciro (Gianfelice Imparato), udzielający pomocy finansowej rodzinom członków kamorry znajdujących się w więzieniu, trafia w sam środek rodowej wojny. Franco (Toni Servillo) to dystyngowany biznesmen oraz manipulator, zatrudniający dzieci do pracy przy wywózce toksycznych odpadów. Pasquale (Salvatore Cantalupo) jest cenionym krawcem, który przyjmuje łapówki od konkurencyjnej, podziemnej manufaktury prowadzonej przez Chińczyków, zapominając o czujnym oku kamorry. Znajdziemy tu także historię dwóch „młodych wilków” (Ciro Petrone i Marco Macor), którzy – zafascynowani „Człowiekiem z blizną” Briana De Palmy – starają się zasmakować przestępczego żywota. Każdy z bohaterów spotyka się problemem władzy, dużymi pieniędzmi oraz rozlewem krwi. Ich życie toczy się bowiem zgodnie z zasadami narzuconymi przez kamorrę. Akcja pięciu dramatycznych nowel (w których w większości przypadków występują naturszczycy) rozgrywa się w brutalnym świecie, w którym każdy dzień może być tym ostatnim. Świetne zdjęcia Marca Onorato nadają całości paradokumentalną formę, umacniającą wszechogarniające uczucie przygnębiającego realizmu.

Nieustająca ekspansja

Co jakiś czas pojawiają się opinie, iż sycylijska mafia jest dziś zaledwie cieniem swej dawnej postaci. Być może, jednak problem z całą pewnością nie zniknął. Prawdziwym wrogiem publicznym numer jeden we Włoszech oraz przestępczym imperium o zasięgu ogólnoświatowym stała się mało znana ‘Ndrangheta, zrzeszająca najprawdopodobniej 10 tysięcy ludzi na całym świecie. Podobnie jak w przypadku mafii, macki ‘Ndranghety rozciągnęły się dzięki emigracji. Znaczny odpływ mas ludzkich z Włoch nastąpił po drugiej wojnie światowej, czego rezultatem było powstanie dużych społeczności pochodzenia kalabryjskiego, jak również nowych placówek ‘Ndranghety w Ameryce Południowej, Kanadzie i Australii. Szczególnie ważne okazały się powiązania z Ameryką Południową, dzięki którym organizacja odgrywa teraz czołową rolę w światowym handlu kokainą. Według ustaleń FBI, ‘Ndrangeta stworzona została w latach 60. XIX wieku przez grupę Sycylijczyków wygnanych z ojczystej wyspy. Dokumenty sądowe z końca XIX wieku świadczą o coraz silniejszej obecności zorganizowanych grup przestępczych działających w dużych skupiskach ludności. Przez niemal stulecie ‘Ndrangheta pozostawała zjawiskiem lokalnym. Była co prawda grupą przestępczą, ale możliwą do opanowania. Początkowo gangi ‘Ndranghety kupowały większość kokainy od potężniejszej wówczas i bardziej rozbudowanej Cosy Nostry, która miała już wówczas powiązania z kartelami kolumbijskimi. Wkrótce jednak zaczęły handlować bezpośrednio z Ameryką Południową i pod koniec lat 90. organizacja miała na terenie Kolumbii rozbudowaną sieć swoich przedstawicieli.

Podobnie jak inne grupy tego rodzaju, ‘Ndrangheta wprowadza nowych członków w swoje struktury za pośrednictwem rozmaitych rytuałów, które różnią się w zależności od klanu i mają zobowiązywać do milczenia przez całe życie. O ile jednak mafia sycylijska, neapolitańska kamorra i Sacra Corona Unita z Puglii składają się z „rodzin” lub „klanów”, będących po prostu gangami, których członkowie nie muszą być spokrewnieni, o tyle członkowie ‘Ndranghety połączeni są niemal wyłącznie faktycznymi więzami krwi. Władze włoskie uważają, że obroty nowej mafii (szacowane na 35 miliardów euro rocznie) są większe niż wartość rocznej produkcji legalnej gospodarki Kalabrii. Dziś to jedna z bogatszych społeczności przestępczych na świecie; być może nawet najbogatsza.

Wedle szacunków włoskiego Instytutu Badań Społecznych „Eurispes”, kalabryjskie rodziny kontrolują eksport kolumbijskiej kokainy do Europy, przemycają broń, niewolników i prostytutki, mają także silną pozycję w sektorze budownictwa i zamówień publicznych i z dobrym rezultatem stosują tradycyjne metody, takie jak wyłudzenia i lichwa. Od 1991 roku rząd centralny rozwiązał władze dziewiętnastu kalabryjskich miast, dochodząc do wniosku, że w ich skład weszli ludzie ‘Ndranghety. Ale następne wybory do rad miejskich wygrali ci sami działacze lub osoby blisko z nimi związane. W ciągu ostatnich czterech lat zarejestrowano 121 przypadków zastraszania członków władz lokalnych. Wystarczy wysłać kopertę z kilkoma kulami lub spalić samochód, by burmistrz czy radny zrozumiał aluzję. Nieprzekupni politycy podają się do dymisji.

Roberto Saviano, zapytany, czy opłacało się wydać książkę, która na dobre odmieniała jego życie, odpowiada: „Wcześniej mówiono tylko o mafii. Teraz wiadomo, co to jest kamorra. Nazwiska rodzin mafijnych są znane. Gdybym sprzedał tylko 5 tysięcy egzemplarzy, jak planowałem na początku, nie potrzebowałbym ochrony policji, gdyż nikomu nie zrobiłbym krzywdy. Teraz oni boją się zainteresowania”.

Zarówno książka, jak i jej adaptacja, cieszą się niesłabnącym zainteresowaniem na całym świecie. Saviano z kolei nadal boryka się z konsekwencjami swojej decyzji. Miejmy nadzieję, że podczas tegorocznych świąt nie usłyszymy w mediach zapowiedzianego nekrologu, który po raz kolejny dowiódłby bezsilności Europy w obliczu zjawiska przestępczości zorganizowanej.
„Gomorra” („Gomorrah”) Reż.: Matteo Garrone. Scen.: Matteo Garrone, Roberto Saviano. Obsada: Salvatore Abruzzese, Gianfelice Imparato, Toni Servillo, Salvatore Cantalupo, Ciro Petrone, Marco Macor. Gatunek: dramat / kryminał. Włochy 2008, 135 min.