Wydanie bieżące

1 stycznia 1 (121) / 2009

Grzegorz Mucha,

PODĄŻAJĄC WSCHODNIĄ ŚCIEŻKĄ

A A A
Ethno-Trio Troitsa: “Son-Trava”. Fonografika, 2008.
Białoruskie Trio Troitsa istnieje już od 1996 roku. Jej twórcą i szefem artystycznym jest Iwan Iwanowicz Kirczuk, starszy wykładowca wydziału kultury, stołecznego uniwersytetu w Mińsku. Słowo troitsa oznacza liczebnik trzy (czyli liczbę członków grupy), ale też religijny termin „Trójca”. Na pomysł utworzenia zespołu Iwan Kirczuk wpadł dziesięć lat wcześniej, gromadząc materiały na wyprawie etnograficznej po białoruskich wioskach. Kierowała nim chęć spopularyzowania rodzimej muzyki ludowej i umieszczenia jej w bardziej uniwersalnym kontekście. Do jej powstania przyczyniły się wpływy różnych kultur krzyżujące się na terenie Białorusi przez stulecia. Obecnie zespół jest znany głównie poza granicami własnego kraju.

W 1997 roku grupa stała się popularna w Rosji, a w 1998 muzycy udali się w dużą trasę koncertową po Europie Zachodniej (m.in. po Niemczech, Holandii, Niemczech i Portugalii), a także Słowenii i Chorwacji. Oryginalne kompozycje, bogate instrumentarium, profesjonalizm widoczny w śpiewie lidera i technicznych umiejętnościach towarzyszących mu muzyków, przyniosły grupie rozgłos i uznanie publiczności, zwłaszcza holenderskiej.

Muzycy Troitsy wykorzystują rodzime instrumenty ludowe oraz instrumenty z innych stron świata. W tekstach zachowują archaiczną białoruszczyznę. Krytycy określają ich styl jako „folk-fusion z domieszką muzyki świata”. W 1998 zostali dostrzeżeni przez holenderską wytwórnię Pan Records, która zaproponowała im kontrakt na wydanie debiutanckiego albumu, zatytułowanego po prostu „Troitsa”. Po wydaniu płyty i zagraniu kilku koncertów na Białorusi i w Holandii doszło do twórczego rozłamu. Zespół na jakiś czas zawiesił działalność. Jedynie jego lider i założyciel Iwan Kirczuk nadal prowadził działalność koncertową. W 1999 roku pojechał do zniszczonej wojną Bośni z własnym programem dla dzieci. Występował też z białoruskim teatrem Batlejka. W tym samym roku ukazał się koncertowy album grupy, z nagraniami z Festiwalu Oerol w Holandii.

W 2000 roku Kirczuk wydał solową płytę pod tytułem „Heritage of the Lost Villages” („Dziedzictwo zagubionych wiosek”). Jesienią tegoż roku odrodzone w nowym składzie „Ethno Trio Troitsa” dało w Mińsku pierwszy występ. Nowymi członkami zespołu zostali, gitarzysta i uczeń Kirczuka, Jurij Dmitriew oraz perkusista Jurij Pawłowski, wcześniej muzyk zespołu Kniaź Myszkin. W 2001 roku odnowiony zespół wydał w Holandii płytę „Zurawy”. Muzycy rozpoczęli intensywne życie koncertowe, jednocześnie przygotowując materiał na nowy album. Rok później grupa odwiedziła znaczący festiwal muzyki etnicznej w Malezji – Rain Forest. Trio wzięło też udział w nietypowym dla siebie projekcie. Pomimo swej folkowej orientacji przyłączyli się do powstania białoruskiego albumu, będącego hołdem dla grupy Depeche Mode.

Artystyczny rok 2003 grupa spędziła na koncertowaniu na Białorusi, a także na festiwalach w Polsce, na Węgrzech, Litwie, w Bośni i Estonii. W następnym roku kontynuowali liczne występy, a latem ukazał się ich kolejny album „Sem”. Płyta została w całości nagrana na Białorusi, gdzie zespół miał do dyspozycji jedno z najlepszych studiów nagraniowych w Mińsku. Do muzyki dołączono wideo z występu grupy w Molodechno. Koniec 2004 roku przyniósł jeszcze soundtrack do filmu dla dzieci „Mali Uciekinierzy”, w którym Iwan Iwanowicz zagrał epizodyczną rólkę.

Właśnie zakończony rok 2008 przyniósł nową płytę tria - „Son-Trava”. Tym razem nagrań dokonano w studiu Polskiego Radia w Białymstoku. Skład grupy nie uległ zmianie. Wydaje się ustabilizowany, dzięki czemu brzmienie tria staje się coraz bardziej zwarte i klarowne. Płyta zawiera prawie godzinę muzyki, która powoli wciąga słuchacza do nieznanego świata. Bo ich muzyka jest inna. Ma w sobie pewną oczywistość, a jednocześnie zaskakuje. Wydaje się bliska, a zarazem tajemnicza. Jest światowa i lokalna zarazem. Paradoksalnie, owe sprzeczności wcale jej nie rozbijają; a przeciwnie – tworzą odrębny świat. Ethno-Trio Troitsa ma wyrazisty styl, który z biegiem czasu coraz bardziej krystalizuje się. Aby dotrzeć do właściwego oblicza tej muzyki, należy jej słuchać wielokrotnie. Głębokie wsłuchanie się pomaga zrozumieć zawarty w niej przekaz i charakterystyczną zadumę. Każde kolejne zetknięcie się z twórczością zespołu odsłania jej nowe wcielenie. Głęboki śpiew lidera idealnie rozkłada się na zwiewnym i bogatym podkładzie instrumentalnym. Etniczność ich muzyki sprawia, że zaczynamy podążać nową, niezbadaną ścieżką.