Wydanie bieżące

1 maja 9 (129) / 2009

Anna Katarzyna Dycha,

FOLKOWA ENERGIA PŁYNIE Z PODLASIA

A A A
Czeremszyna „Uśmiechnij się”. Czeremszyna, 2008.
Pieśni śpiewane w gwarze podane w nowych aranżacjach z wykorzystaniem różnorodnych instrumentów. W ten sposób Czeremszyna, jedna z najlepszych folkowych grup w kraju, z powodzeniem ożywia muzyczne tradycje wielokulturowego Podlasia.

Minęło pięć lat od wydania ich ostatniej płyty. Internauci wybrali ją wtedy najlepszym folkowym albumem 2003 roku i uhonorowali zaszczytną nagrodą „Wirtualnych Gęśli”. W tym roku do tego wyróżnienia nominowany był również krążek „Uśmiechnij się”.

Czeremszynę tworzy grupa pasjonatów, których muzyczna energia jest niespożyta. Od 15 lat wykonują tradycyjne pieśni, które zbierają z wiosek w okolicach Czeremchy, miejscowości położonej tuż przy granicy z Białorusią. Wszystkie utwory biorą na warsztat. Układają do nich nowe aranżacje, często zmieniające nawet ich pierwotny charakter. „Wydawnictwo to wynik spojrzenia na pieśni ludowe okolic Czeremchy, które w oryginalnej wersji a capella/i> wykonują Panie (śmiało można chyba powiedzieć Babcie) z zespołów śpiewaczych. W ich stronę posyłamy ogromny uśmiech i robimy głęboki ukłon w podzięce za to, że mamy od kogo czerpać wzorce” – pisze zespół w książeczce dodanej do płyty.

Zgodnie z tytułem wydawnictwo jest porywająco radosne. Słucha się go jednym tchem, a gdy wybrzmią ostatnie dźwięki bez zastanowienia ponownie wciska się guzik z napisem „play”. Te młode, przejmujące głosy, chóralne białe śpiewy a capella, łatwo wpadające w ucho melodie, podróż po wielu stylistykach, instrumentalne bogactwo, ach! Na płycie usłyszeć można akordeon, sopiłki (ukraińskie flety), słowacką fujarę, tamburyn, ogromną basbałałajkę, instrumenty perkusyjne, drumlę, skrzypce, mandolinę, gitary. Nie wiem, czy czegoś nie przegapiłam. Dodatkowo muzycy Czeremszyny niosą przesłanie. „Chcemy, żeby muzyka łączyła ludzi, dawała radość, była odskocznią od prozy dnia codziennego” – przyznają. Nie żebym miała coś przeciwko twórczości Kapeli Ze Wsi Warszawa, która od lat w zacny sposób miesza polski folklor z nowoczesnością. Ale słuchając mniej rozbuchanej medialnie Czeremszyny serce rośnie.

„Uśmiechnij się” to wydawnictwo zróżnicowane. Pierwszych dziesięć utworów ma teksty w ukraińskiej gwarze. Są to pieśni śpiewane niegdyś na wsiach przy różnych okazjach. Teraz, poza ludowymi festiwalami, raczej ich nie usłyszymy. W muzyce pobrzmiewa i country („Czorny oczka”, „Chmel”), i klasyka („I szymyt i hude”). Najczęściej jest jednak skocznie, żywiołowo, do tańca, a w kilku obrzędowych pieśniach („Woły”, „Oj u poli” czy „Kupała”) śpiewanych przy okazji żniw czy święta Kupały (chodzi o Noc Świętojańską) spokojniej, nawet lirycznie. Na płycie znalazło się też pięć bonus tracków. A tutaj same rarytasy. Dwa utwory, „Boże, boże” i „Lipka” zaczerpnięte z folkloru polskiego (również w nich grupa brzmi wyśmienicie) i dwa nagrane z liderem białoruskiej WZ Orkiestry Zmicierem Wajciuszkiewiczem do projektu „Dla Ludzi i Puszczy” poświęconego ochronie Puszczy Białowieskiej. Tym samym w jednym miejscu, na nowej płycie Czeremszyny, usłyszeć można ukraińsko-białorusko-polską mieszankę językową, tak charakterystyczną dla wielokulturowego Podlasia, które ciągle wspólnie zamieszkują Polacy, Białorusini, Ukraińcy, Tatarzy, Cyganie i Litwini. Słuchając tej muzyki w gruncie rzeczy tworzonej niegdyś przez zwykłych, prostych ludzi można doznać pewnego rodzaju oczyszczenia.

Płyta jest wyjątkowa jeszcze z jednego powodu. Ma oryginalną okładkę z drewnianymi deseczkami (dodatkowo pięknie pachną!), które układają się w okiennice. To zaprojektowane przez Mirka Samosiuka (jeden z członków zespołu, gra na bałałajce basowej, drumli, instrumentach perkusyjnych i śpiewa) „dziełko” zyskało uznanie w oczach internautów. Wybrali je najciekawszą okładką w tegorocznym plebiscycie „Wirtualne Gęśle”. W książeczce znajdziemy też wszystkie teksty.

Czeremszyna to na Podlasiu o wiele więcej niż jedynie folkowa kapela. To nasze regionalne dobro niosące wiedzę o wyjątkowej krainie położonej na wschodnich krańcach w świat. Zagrali ponad 400 koncertów, również za granicą, m.in. w Niemczech, Włoszech, Francji, Belgii i Szwecji. I kto choć raz był na ich występie, wie, że stać ich na wiele. Prawdziwy show licznej kompanii porwie każdego. Również za jej sprawą miłośnicy folka przyjeżdżają co roku do niewielkiej Czeremchy. Czeremszyna bowiem od kilkunastu lat organizuje największy w Polsce północno-wschodniej festiwal folkowy „Z wiejskiego podwórza” prezentujący kulturę różnych narodów.
    Zrealizowano w ramach Programu Operacyjnego Promocja Czytelnictwa ogłoszonego przez Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego oraz dzieki wsparciu finansowemu: Samorzadu Województwa Slaskiego, Fundacji - Otwarty Kod Kultury Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego Śląskie. pozytywna energia Fundacja Otwarty Kod Kultury