Wydanie bieżące

15 września 18 (138) / 2009

Aldona Tołysz,

ANABASIS

A A A
Emigracja, pamięć o przeszłości, poszukiwanie własnego miejsca, powrót do przestrzeni, skąd trzeba było odejść, to tematy wystawy „Anabasis. Rytuały powrotu do domu” prezentowanej przy okazji tegorocznego, ósmego już Festiwalu Dialogu Czterech Kultur w Łodzi. Pytanie organizatorów: „Gdzie ty mieszkasz?”, jako lejtmotyw tej edycji wydaje się szczególnie ważne w przypadku miasta przenikniętego kulturą niemiecką, polską, rosyjską i żydowską, które ukształtowaly łódzką tożsamość społeczną i kulturową.

Prace zaprezentowane w zabytkowych wnętrzach willi Ludwika Grohmana, udostępnionej dzięki uprzejmości jej obecnego właściciela oraz willi Henryka Grohmana, pełniącej funkcję Muzeum Książki Artystycznej, odnoszące się do motywu powrotu do domu z wygnania czy podróży (określanej z greckiego jako anabasis), podzielone zostały na dwie zasadnicze grupy tematyczne, pierwsza z nich obejmuje problematykę polityczną, druga emocjonalną. Celem wystawy nie jest wyłącznie powrót, ale także próby stworzenia nowego domu, problem pamięci o przeszłości i budowy nowego życia w innym, często odległym od ojczyzny miejscu. Kurator ekspozycji, Adam Budak, związany z austriackim Kunstahaus w Graz przy Landesmuseum Joanneum, stworzył międzynarodową wystawę, ukazując w ten sposób aktualność podejmowanego przez łódzki festiwal zagadnienia.

Myślą przewodnią może stać się praca grupy Famed, Sebastiana, stawiająca pytanie, jakie zadają sobie chyba wszyscy, których los zmusił do porzucenia własnego miejsca, „Will I be Missed?” (Czy będą za mną tęsknić?), zawieszone na frontowej ścianie willi w formie napisu z błękitnego neonu. Tęsknota za domem szczególnie bliska jest wszystkim tym, którzy opuścili rodzinne gniazdo nie z własnej woli. Ten polityczny charakter emigracji trafnie oddaje umieszczona w holu rzeźba albańskiego artysty Adriana Paci, pod tytułem „Przenośny dom”, przedstawiająca mężczyznę dźwigającego dach na plecach. Dosłowność przedstawienia koresponduje z intrygującą instalacją „Słuchając czasu” Brazylijczyka Ernesto Neto, stworzoną przy pomocy tkaniny poliamidowej połączonej z jedną centralną, zwieszoną z antresoli, oraz kilkunastoma małymi pończochami przy barierce, wypełnionymi ziarnami pszenicy i piaskiem. Nieuchronność przeciążenia i rozsypania się ziaren, wynikająca z reguł fizyki oraz wprawiania w ruch przez zwiedzających, odzwierciedla rządzące społecznościami prawa. Napięcia religijne, ruchy narodowościowe, interesy państw ościennych, wszystko to prowadzić może do pęknięcia przysłowiowej bańki, a tym samym rozproszenia narodu po różnych zakątkach świata. Pośród zgromadzonych na parterze prac wyróżniają się ciekawe instalacje wideo, szczególnie „Letni obóz” Yael Bartany, który podejmuje delikatny temat powrotu widziany przez pryzmat doświadczeń izraelskich i palestyńskich. Budowa na gruzach nowego domu z jednej i poszukiwanie swojego miejsca z drugiej strony, zaprezentowane przez Bartany, ukazuje losy walczących ze sobą narodów. Potrzeba posiadania własnego kraju i budowy w nim bezpiecznego domu, będąca źródłem wieloletnich konfliktów jest, jak pokazuje artysta, silniejsza niż pokój i kompromis.

Jedną z najciekawszych pokazanych na wystawie prac jest instalacja wideo Adriana Paci „Centro di Permaneza Temporanea”, ukazująca grupę ludzi różnych narodowości, oczekujących na samolot. Wędrówka przez płytę lotniska i rytualne wspinanie się po schodach, będące pierwszym etapem powrotu do domu, stanowią przejmującą wizję, tym bardziej, że schody stoją na pustym pasie, a na podróżnych nie czeka żaden samolot. Zawieszenie w przestrzeni i brak odniesienia, koniecznego dla odnalezienia własnej tożsamości, prowadzi do szukania alternatywnych rozwiązań, kultu przeszłości, przeniesienie pragnień w sferę życia prywatnego, czy zagłuszenie ich poprzez codzienność, czy próbę pogodzenia się z emigracją. Postawy takie dostrzec można w wielu pracach, szczególnie w instalacji wideo Mieke Bal z Holandii „Niczego nie brakuje”, instalacjach francuskiej artystki Mathilde Rosier „Kolekcja muszli i butów” oraz „Rezerwa orłów”, czy rzeźbie „Teletransporter” portugalskiej artystki Rity Sorbal, mieszkającej w USA.

Ciekawą grupę prac stanowią dzieła polskich artystów, cztery instalacje mieszkającej w Wielkiej Brytanii Kasi Fudakowski, „Chinka” Agnieszki Kurant, „Kalendarz” Agnieszki Polskiej, „A wszystko z tego powodu” Jarosława Flicińskiego oraz „Ma maison” i „Gołębie” Tadeusza Kantora. Charakterystyczne poszukiwanie źródeł tęsknot i trosk, z jakim trzeba się uporać, przeszkód, jakie nieodłącznie towarzyszą procesowi kształtowania siebie przez miejsce, w którym się żyje, czytelne w polskich realizacjach, dobrze wpisuje się w problematykę wystawy. Jednym z bardziej interesujących dzieł, poświęconych emocjonalnym aspektom Anabasis jest „One Time One Million (Migratory Birds / Romantic Capitalism)” niemieckiej artystki Susanne Kriemann, która zamknęła w kręgu połączone za pomocą skojarzeń zdjęcia, naśladując tym samym naturalny dla człowieka proces zapamiętywania. Podobieństwo kształtów, funkcji czy własności z pozoru nie związanych ze sobą elementów leżące u podstaw pracy Kriemann, wydaje się być próbą oswojenia przeszłości.

Jednak proces odchodzenia i przychodzenia do domu nie jest związany wyłącznie z historią. Wideo „Dom z basenem” Teresy Hubbard i Alexandra Birchera uświadamia fakt codzienności „Anabasis”. Uciekająca z domu córka, która każdej nocy wraca do domu, aby ponownie go opuścić i oczekująca jej powrotu matka, będące bohaterkami opowieści, mają uzmysłowić powszechność tego zjawiska. Opuszczenie domu rodzinnego przez dzieci, wyjście lub wyjazd do pracy, coraz bardziej odczuwalny współczesny nomadyzm stawiają znak zapytania nad ideą budowy więzi rodzinnych.

Uzupełnieniem prezentowanej w willi Ludwika Grohmana ekspozycji jest mniejsza wystawa w Muzeum Książki Artystycznej, gdzie zaprezentowane zostały prace Mai-Thu Perret’a, nawiązujące do „pamięci” papieru oraz unikatowe, polaroidy „Instant light” Andrieja Tarkowskiego dokumentujące jego dom we Włoszech. Subiektywność odczucia, jaką zobaczyć można w pracach rosyjskiego reżysera, uzupełnił autobiograficzny film „Zwierciadło” pokazany na wernisażu otwierającym wystawę, stanowiąc jedną z dodatkowych atrakcji przewidzianych przez kuratora w czasie wernisażu. Dopełnieniem dla zgromadzonych prac był także film Jeana-Luc’a Godarda „Pogarda”, performance „On Time On Million” Susanne Kriemann i Dieter’a Roelstraete, „Antropomachia” Danilczyka i Krakowskiej z udziałem Tomasza Wygody oraz „Morgenrock” Mathilde Rosier z udziałem Pawła Mikołajczyka i Anety Janiszewskiej, a także spotkania z artystami, szczególnie istotne podczas kuratorskiego oprowadzania.

Na wygląd i treści niesione przez wystawę „Anabasis” miało wpływ także miasto, w którym została zaprezentowana. Niemal każdy z artystów zobaczył wcześniej Łódź, mogąc tym samym poznać wielokulturowe terytorium, a czasem także odnieść się do niego w swoich dziełach. Kluczem łączącym wszystkie zgromadzone prace jest topos powrotu do domu, w niektórych przypadkach jednoznaczny, często jednak symboliczny, wymagający od widza zaangażowania. Pamiętając jednak o idei, towarzyszącej wystawie łatwiej jest je dostrzec i zrozumieć, a tym samym świadomie współuczestniczyć w procesie poszukiwania własnej tożsamości.
„Anabasis. Rytuały powrotu do domu”, willa Ludwika Grohmana i Muzeum Książki Artystycznej, Łódź, 5 września – 4 października 2009.