Wydanie bieżące

15 października 20 (140) / 2009

Katarzyna Maniak,

WYCINKI Z RZECZYWISTOŚCI

A A A
„– Krążysz wokół tematyki utraty dzieciństwa, końca pewnej epoki.
– Tak. Ale nie mogę określić, że to jest mój temat, który będę rozwijać. On może wrócić, ale ta praca sama do mnie przyszła i nie mogłam tego nie wykorzystać.”

Inspiracją projektu „Boazeria” Agaty Biskup – artystki urodzonej w Sanoku i mieszkającej w Krakowie – była przeprowadzka rodziców do nowego mieszkania. Agata wyselekcjonowała określone miejsca, przestrzenie domu i skopiowała je na obrazach. Płótna powiesiła w miejscach, które przedstawiają a następnie sfotografowała. Premiera „Boazerii” miała miejsce w Bochum w Niemczech w 2007 roku. w ramach wystawy „Is alles so schon bunt hier! | Kulturmagazin”, a kolejne odsłony odbyły się podczas Miesiąca Fotografii w Krakowie oraz w ramach wystawy „Heppen Transfer” w Warszawie w 2008 roku. Wystawę w Krakowie, której kuratorkami były Małgorzata Mleczko i Patrycja Musiał z Fundacji No local, zorganizowano w prywatnym mieszkaniu. Wyłożoną boazerią ścianę pokryły obrazy i fotografie, domowy charakter przestrzeni podkreślały fotele i stolik, na którym ustawiono zapaloną lampkę. Druga część projektu odbyła się w Galerii BWA w Sanoku. Wernisaż wystawy „62 m3” obejmował dwie ekspozycje. W Galerii artystka pokazała 5 identycznych obrazów, przedstawiających niszczejący i zapomniany dom jej babki, oraz 2 prace wideo: „Film drogi” prezentujący drogę prowadzącą z okolic domu babci do Sanoka oraz „Akordeon” obrazujący grę ojca artystki na instrumencie. Dopełnieniem „62 m3” była prezentacja „Boazerii” w jeszcze zamieszkałym domu artystki (przeniesiona następnie do Galerii). Widzowie mogli wejść w prywatną przestrzeń, w przestrzeń obrazów i fotografii. Artystka nie zmieniła aranżacji wnętrza, dodała tylko swoje prace. Ostatnim etapem, zamykającym projekt, stała się instalacja w przestrzeni miejskiej Sanoka. Praca ta łączy się, znajduje wspólny punkt z działaniami pobocznymi Agaty. W Klubie Małego Bunkra Sztuki wraz z Przemkiem Czepurko, w ramach interaktywnych działań z dziećmi i pracy nad archetypiczną formą domu, stworzyli model typowej zabawki. Czarną prostą konstrukcję domu zamknęli w plastykowej kuli wypełnionej wodą i śniegiem. Forma ta w oczywisty sposób nawiązująca do „Boazerii” została przetransponowana na instalację w przestrzeni miejskiej. Prosty konstrukcyjnie domek zawisł na drzewie w centralnym punkcie Sanoka, obok dużej bryły pomnika żołnierzy polskich i rosyjskich poległych podczas II wojny światowej. Domek, pozbawiony okien i drzwi, został obity boazerią. Wewnątrz znajdują się czarne sanki, znalezione na strychu podczas przeprowadzki.

Prace Agaty Biskup zapoczątkowane projektem „Boazeria” zachowują ciągłość myśli. Pierwsza część m.in. pokazuje relacje między medium malarstwa i fotografii. Malarstwo pozwoliło na emocjonalne i analityczne podejście, obrazy powtarzały rzeczywistość, fotografia została potraktowana jako medium w pewien sposób umożliwiające dystans, nie dokument, lecz podwójne zdublowanie. Podczas prezentacji w jeszcze zamieszkałej przestrzeni pojawiły się ciekawe odniesienia i konteksty, potrójne odbicie rzeczywistości: przestrzeń, jej skopiowanie na obrazie i podwójna referencyjność fotografii. Nie brak także intelektualnych gier i odniesień w obrazach, wywołujących określone skojarzenia motywów czy technik. Obraz, już w swej istocie i strukturze intrygujący, narzuca dwutorowość odbioru: pojawia się jego materialny, przedmiotowy charakter oraz jednocześnie abstrakcyjne rozumienie, wyobrażenie. Według Hansa-Georga Gadamera obraz jako struktura wielowarstwowa składa się z: pierwowzoru, podobizny i reprezentacji, emanacji, która jest szczególnym bytowaniem obrazu, jego zdolnością do uobecniania. W obrazach Agaty na pierwszy plan wysuwa się emanacja, poszerzanie rzeczywistości. Identyczne obrazy domu babki, przedstawiające dom zmierzający do destrukcji, zostaną rozdane rodzinie artystki, ciotkom i wujkom, którzy ten dom dziedziczą. Płótna stracą swój dwuwymiarowy charakter i staną się symbolicznymi zbiornikami pamięci.

Uwieńczeniem cyklu stała się rzeźba usytuowana w przestrzeni miejskiej Sanoka, miasta niewielkiego i dla niektórych peryferyjnego. Instalacja pozbawiona funkcji użytecznej, stała się znakiem i symbolem. Usytuowana została w pobliżu pomnika poległych żołnierzy, co rodzi ciekawe skojarzenia, nie tylko te zbanalizowane już związane z brakiem domu, zawieruchą wojenną czy samotnością, ale także refleksje nad procesami gloryfikacji, symbolizacji i uniwersalizacji. Pomiędzy obiektami tworzą się relacje na linii publiczne – prywatne, wspólne – osobiste. Także wielkość obu rzeźb i materia, z których zostały wykonane tworzą intrygujące konfiguracje. Najciekawszym wątkiem projektu „Boazeria” wydaje się przedstawienie relacji prywatne/publiczne. To, co jednostkowe i intymne, przynależne rodzinie artystki, okazało się uniwersalne, przypisane wspólnej płaszczyźnie, „Mille plateaux” Gillesa Deleuze'a – rodzące nieograniczoną ilość znaczeń, możliwości zróżnicowania. Konkretna historia nie stała się zamkniętym przekazem, ale wygenerowała nowe jakości. Wyselekcjonowane fragmenty indywidualnej i prywatnej przestrzeni domu stały się obrazem pokolenia transformacji. Boazeria, która znalazła się na zewnętrznych ścianach instalacji obrazuje również przejście między prywatnym a publicznym. Dopełniającym elementem stało się umieszczenie dziecięcych sanek wewnątrz domku. Przedmiot z dzieciństwa, budzący prywatne wspomnienia, kojarzy się z filmem „Obywatel Kane” Orsona Wellesa, w którym stał się symbolem utraconego dzieciństwa i tęsknoty za uczuciem. Prywatne zmieszało się z powszechnie rozpoznawalnym. „Boazeria” i działania kontynuujące projekt dotyczą zagadnienia przestrzeni symbolicznej, przestrzeni dzieciństwa. Praca jest próbą pogodzenia się z sytuacją niecałkowitego odejścia. „.. potrzeba konstrukcji i pewnego rodzaju stabilizacji i panowania nad materią jest mimowolnym i nadrzędnym celem, od którego nie da się uwolnić. Chociaż bardzo by się chciało..”

Dotychczasowa twórczość Agaty Biskup oscyluje także wokół zagadnień konstrukcji i rozbicia, pęknięć, przesunięć i pomostów. Zainteresowanie tą tematyką widać już w pracy dyplomowej na krakowskiej ASP z 2006 roku. Artystka stworzyła cykl obrazów przedstawiających motywy powszechnie klasyfikowane jako kicz, m.in. zachód słońca, sarenki. Jednak kicz wydaje się w jej przypadku wątkiem pobocznym, centralne stało się zainteresowanie kodem estetycznym jako pewną strukturą, jego uwarunkowaniami społecznymi, działaniem i porządkiem. Kontynuację tematu odnajdujemy w najnowszej pracy artystki, w cyklu malarskim „Still frames” realizowanym w latach 2008/2009 i prezentowanym na Konkursie Gepperta. Działania Biskup mają analityczny charakter i silnie wypracowane podstawy formalne. Jak twierdzi artystka, zaczęła przeszkadzać jej pewna duszność konstruowania, stąd „Still frames” można zdefiniować „jako powinność zaangażowania wszelkich wysiłków, by nie popaść w pewne ustalone już porządki”. Dodatkowo wybrane medium malarskie, które wydaje się artystce teraz jedynym odpowiednim, bo umożliwiającym niedopowiedzenia, przesunięcia i wymykanie się zarówno widzowi, jak i samemu twórcy. Cykl jest próbą rozbicia narracji pod względem formalnym i treściowym, wyzwolenia maksymalnej ilości możliwych do uzyskania rozwiązań. Wyrażenie still frames można wiązać z wyjętą klatką filmową, czyli z procesami wyboru, selekcji i wytwarzania nowych jakości według dowolnie wybranych kodów. Rozbijając wyrażenie otrzymujemy słowo still (ciągle, mimo to, jednak) oraz frame (struktura, forma, porządek). Artystka porównała oba słowa, umieszczając je obok siebie, tworząc określony porządek znaczeniowy, a następnie połączyła je w inny sposób, tworząc kolejne relacje. W ten sposób podjęła wysiłek zrekonstruowania ustalonych form i granic, poddała w wątpliwość ich celowość i dokonała rozbicia konstrukcji. Jednak nie można uwolnić się od struktury, która mówi w nas i za nas.